Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest śr, 20 czerwca 2018 05:39:17

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 289 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 20  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 20 lutego 2006 20:02:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 29 grudnia 2005 11:33:16
Posty: 594
Skąd: i dokąd, kiedy i gdzie, z kim, przeciw komu i w którą stronę?
Ja taż dodam parę słów, bo kocham poezję...
Dłuższy czas koncentrowałam się na poezji Tadeusza Różewicza- przepojonej zwątpieniem, nieufnością, żalem... tematem jego twórczości jest nie tyle II wojna światowa co jej konsekwencje, wpływy, które pozostawiła w świadomości ludzi. Skłania mnie do głębokich przemyśleń, budzi wrażliwość... To poezja oddająca w pełni uczucia, głęboka, duchowa, nie podlegająca żadnym regułom... Taki jest tomik "Niepokój". Różewicz pisze jak nikt inny, jako twórca jast niezależny. Jego poezja zawsze była dla mnie wspaniała, obrazująca walkę człowieka ze zdehumanizowaną społecznością, a także ze samym sobą...



OCALONY

Mam dwadzieścia cztery lata
ocalałem
prowadzony na rzeź.

To są nazwy puste i jednoznaczne
człowiek i zwierzę
miłość i nienawiść
wróg i przyjaciel
ciemność i światło.

Człowieka tak się zabija jak zwierzę
widziałem:
furgony porąbanych ludzi
którzy nie zostaną zbawieni.

Pojęcia są tylko wyrazami:
cnota i występek
prawda i kłamstwo
piękno i brzydota
męstwo i tchórzostwo.

Jednako waży cnota i występek
widziałem:
człowieka który był jeden
występny i cnotliwy.

Szukam nauczyciela i mistrza
niech przywróci mi wzrok słuch i mowę
niech jeszcze raz nazwie rzeczy i pojęcia
niech oddzieli światło od ciemności.

Mam dwadzieścia cztery lata
ocalałem
prowadzony na rzeź.





...i jeszcze wiersz utrzymany w trochę innym klimacie...

JAK DOBRZE

Jak dobrze Mogę zbierać
jagody w lesie
myślałem
nie ma lasu i jagód.

Jak dobrze Mogę leżeć
w cieniu drzewa
myślałem drzewa
już nie dają cienia.

Jak dobrze Jestem z tobą
tak mi serce bije
myślałem człowiek
nie ma serca.

...piękny...uwielbiam ten wiersz...

_________________
俳句
_________________

<PRZERWA>


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 21 lutego 2006 00:02:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
Moim faworytem jest Cyprian Kamil Arwid.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 21 lutego 2006 00:16:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 24595
natalia pisze:
Ale jednak pamietam ten wiersz w innym - lepszym - tłumaczeniu.
ja też znam nieco inne tumaczenie - jako piosenkę ze spektaklu z Teatru Witkacego. Gdzieś mam tę kasetę - tam były jeszcze inne zaśpiewane wiersze - i innych peotów (w tym Baka).


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 21 lutego 2006 22:59:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 17 stycznia 2006 23:26:03
Posty: 227
Skąd: twin peaks/Gdynia
Sted ,,Człowiek człowiekowi wilkiem"

Człowiek człowiekowi wilkiem
Człowiek człowiekowi strykiem
Lecz ty się nie daj zgnębić
Lecz ty się nie daj spętlić

Człowiek człowiekowi szpadą
Człowiek człowiekowi zdradą
Lecz ty się nie daj zgładzić
Lecz ty się nie daj zdradzić

Człowiek człowiekowi pumą
Człowiek człowiekowi dżumą
Lecz ty się nie daj pumie
Lecz ty się nie daj dżumie

Człowiek człowiekowi łomem
Człowiek człowiekowi gromem
Lecz ty się nie daj zgłuszyć
Lecz ty się nie daj skruszyć

Człowiek człowiekowi wilkiem
Lecz ty się nie daj zwalczyć
Człowiek człowiekowi bliźnim
Z bliźnim się możesz zabliżnić

_________________
Nie każdy kto mówi tobie Panie do królestwa Bożego się dostanie


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 10 marca 2006 21:42:21 
Lech_Kaczynski pisze:
Cytat:
temat utworzony przez klona
cywilnej odwagi za grosz


Widzę, że Pan, Panie 3bajki ma jakieś wyraźne obiekcje co do mnie.
Gwarantuję, że mój "tato" również wpisze się w tym temacie. Ba, nie rozumiem Pana problemu, co ma wspólnego założenie tematu "Poezja" z odwagą cywilną? Myśli Pan, że przyznanie się do ubóstwiania poezji przynosi jakąś ujmę, że trzeba w związku z tym występować z otwartą przyłbicą?.....




Na to wygląda


Baudelaire, Brzechwa, Sęp Sarzyński, spora część młodej polski
(nawet jeśli nie znam, bo rzadko ją czytam, prawie wcale)
Lubię kilka rzeczy Bursy i innych takich, ale dla mnie poezja się musi rymować.
Bo reszta to proza albo myśli zwiewne.
A takie sonety krymskie to dopiero maja strukturę mega hardcorową.


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 12 marca 2006 16:50:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 00:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
choć myślałam, że będzie inaczej to jednak przemówiły do mnie wiersze Anny Świrszczyńskiej pożyczone przez znajowmego. Są o Powstaniu, w którym brała udział.Np.:

Mówi żołnierz

Chociaż twoja kulatrafi przez kurtkę
do mojego serca,
nie zabijesz mnie wrogu.

Chociaż twój pocisk porwie na strzępy
moje ciało,
nie zabijesz mnie, wrogu.


albo:

Czternastoletnia sanitariuszka myśli zasypiając

Żeby wszytskie kule na świecie
trafiły we mnie,
toby już nie mogły trafić w nikogo.

I żebym umarła tyle razy,
ile jest ludzi na swiecie,
żeby oni nie musieli już umierać,
nawet Niemcy.

I żeby ludzie wcale nie wiedzieli,
że ja umarłam za nich,
żeby nie było im smutno.

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 12 marca 2006 18:18:10 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:31:23
Posty: 3369
Drugi wiersz szczególnie piękny.
Kompletnie piękny.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 15 marca 2006 21:10:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 24595
A wracając do Mirona Białoszewskiego... Tak dosyć niedawno zapoznałem się z nim bliżej (bliżej, tu: poza podręcznikiem i płytą Ewy Demarczyk;).
Świeżo wróciwszy z wyprawy rowerowej słowacko-beskidoniskiej znalazłem się w Krakowie a w przejściu podziemnym w moim ręku znalazł się tomik 'obroty rzeczy' - wydanie z 1957 (kto wie? - może pierwsze tłoczenie?)
Ciagle byłem pod wrażeniem kościoła w Haczowie, który zaskoczył mnie swą ogromną drewniannością, wiekiem i wszystkim, a tu otwarło mi się na wierszu "Barbara z Haczowa"! I to TEGO Haczowa - wiersz należał do cyklu "Ballady rzeszowskie"..

- Barbaro z popiołu i srebra...
- Jestem z drewna.
- Barbaro spod szarego gontu...
- Jestem spod błękitu.
- Błękit masz na sukni
jeszcze niedojrzały,
a twój domek
to srebro i popioły.
- To wapienny tynk.
- Tynk?
- To wapienny tynk.


Tak mi się to splotło... Cudne są niektóre te wiersze! Choć na moim egzemplarzu znalazły się czyjeś uwagi - naniesione ręką, która ćwiczona była jeszcze w kaligrafii... Na stronie 67 - szczyt idiotyzmu!, na 91 - też idiotyczne!...... :)

Jednego fragmentu - z wiersza "Szare eminencje zachwytu" - chciałem się nawet nauczyć na pamięć...

Jakże się cieszę,
że jesteś niebem i kalejdoskopem,
że masz tyle sztucznych gwiazd,
że tak świecisz w monstrancji jasności,
gdy podnieść twoje wydrążone
pół globu
dokoła oczu,
pod powietrze.
Jakżeś nieprzecedzona w bogactwie,
łyżko durszlakowa!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 15 marca 2006 23:01:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 13200
Skąd: Poznań
Przerywam mój netowy Mały Post, na jeden wpis :-)
Taak... ten wiersz o Haczowie jest gites. Ale mistrzostwo świata to "Stara pieśń na Binnarową". Też w tym drewniano- pajęczynowo-łemkowskim klimacie...

Białoszewski tworzył też wiersze, które wydają się na pierwszy rzut oka jakąś aberracją. Oto wiersz pt: "Las"

Napis:
"Uwaga - las!"


Niby debilne, nie? Albo kpina z czytelnika. Ale wyobraźcie sobie taką sytuację (nie wiem czy miała miejsce, ale mogła mieć): idziecie sobie polną drogą zbliżając się do lasu. Drzewa potężnieją w oczach, słychać coraz wyraźniejszy szum liści... I nagle stoicie przed ścianą buków, dębów i topoli. I jeszcze coś - tablica. Podchodzicie bliżej a na niej napis "Uwaga - las!" Co może być bardziej kretyńskiego, żałosnego i komicznego zarazem? I jeszcze to "Uwaga" (sic!). Jakby trzeba było ostrzec ludzi przed drzewami-wrogami! Gdyby spotkało mnie coś takiego, to ten wiersz byłby najlepszym lakonicznym obśmianiem całej sytuacji. nic już nie trzeba dodawać... Uwaga - las! Bucha cha cha ! :twisted:


Ostatnio zmieniony ndz, 06 stycznia 2013 21:45:00 przez arasek, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 15 marca 2006 23:01:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 24595
A wracając do Lorki…

Splot labiryntów
Jakie czas wznosi
Przemija
Zostaje tylko pustynia

Serce –
źródło tęsknoty
Przemija
Zostaje tylko pustynia

Złuda jutrzenki
I pocałunek
Przemija
Zostaje tylko pustynia

Ogromna
Złocista
Pustynia

…………………………

Natalia – czy to to tłumaczenie?
Ja to znam nie z lektury a z nagrania. Zresztą z tych kaset z Teatru Witkacego, o których wspominałem, jeszcze kilka wierszy mi zostało. Muzyka Jerzego Chruścińskiego też ma dobre fragmenty. Rilke:

Więc odejść z tego zamętu, zmącenia
Co nasze jest lecz do nas nie należy…
Co nas jak woda w starych studniach, pełnych cienia
Drżąco odbija i zaciera obraz świeży…
Od wszystkich rzeczy,
co się nas jak ciernie czepiają…
Jeszcze raz odejść od tego i tę i tego..

Wszystkich, których się już nie dostrzegało –
Tak spowszednieli obecnością swoją..
Zobaczyć nagle
Łagodnie na wszystko godząc się..
I jak na początku b l i s k o –
w przeczuciu, ujrzeć już bezosobowo
Jak nad wszystkimi cierpienie stawało -
Całe dzieciństwo wypełniali sobą..

A jednak…
Odejść
Odejść – jak dłoń z dłoni
Jak gdyby bliznę rozdarto na powrót
Znów odejść – dokąd?
W przestrzeń niewiadomą
W krainę ciepłą, ale nieznajomą
Co jak kulisy wszelkiego działania
Będzie nam obojętna – ściana ogni
Odejść – dlaczego?
Z przymusu, z poddania
Z niecierpliwości
Z ciemnego czekania
Z niezrozumienia
Z nierozumu

Dokąd?

Na siebie wszystko wziąć – nie do pozbycia
Dać upaść temu, co się ma stałego
By paść samotnie, nie wiedząc dlaczego
Czy to jest wejście do nowego życia?


No i jest jeszcze inny zaśpiewany wiersz Lorki, który początkowo mi się nie podobał – wydał mazgajski jakiś. Ale do pewnych rzeczy się dorasta :wink: .

Ileż mnie trudu kosztuje
Dać ci mój dniu przeminąć
Odchodząc mnie jesteś pełen
A znów mnie nie znasz gdy wracasz

Ileż mnie trudu kosztuje
By w piersi twej zostawić
Możliwą rzeczywistość
Wszystkich chwil niemożliwych

Co wieczór jakiś Perseusz
Zrywa twoje kajdany
I uciekasz przez góry
Choć ranisz sobie nogi

Nie zdoła ciebie zranić
Ni płacz mój ani ciało
Ani te rzeki, w których
Spoczywasz śniąc sny złote

Od wschodu do zachodu
Niosę twój żar ogromny
Wielki żar co mą duszę
W ostrym napięciu trzyma

Ileż mnie trudu kosztuje
Dać ci mój dniu przeminąć

Od wschodu do zachodu
Ileż mnie trudu kosztuje
Dźwigać cię wraz ptakami
I ramionami wiatru!


PS. W sumie taka pozytywna wibracja :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 16 marca 2006 11:47:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 00:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
antiwitek pisze:
Natalia – czy to to tłumaczenie?

tak tak tak!!!!Właśnie to! I to jest TEN właściwy wiersz.
Teatr Witkacego też jak najbardziej tak, przynajmniej z 10 lat temu i wcześniej.

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 16 marca 2006 16:02:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 00:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
..Lorca mi też sie podoba.......ale ostatnio bardziej Fredro !

_________________
ooooorekoreeeoooo


Ostatnio zmieniony czw, 16 marca 2006 16:04:35 przez elrond, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 16 marca 2006 16:03:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 00:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
o fortuno tygrysico !!!!
i trucizna
i wesele
to za wiele !
to za wiele !!!

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 16 marca 2006 19:23:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 17 listopada 2004 00:19:04
Posty: 783
Uwaga , teraz gratka dla wszystkich miłośników tekstów Dzwona i Siekiery! :wink:
Młody, piękny i zdolny poeta ukrywający się pod literackim pseudonimem Bagnosław Ogrzynowicz :wink: napisał dzisiaj tę odę specjalnie dla was.... :mrgreen:

Oda Oi Oi

Krwawym tropem w ciemnym lesie
Idzie szewców zbrojna tłuszcza
Echo grzmotów knieja niesie
To gajowy w gacie puszcza...


refren: Umpa umpa oi oi!

Odwłok karła gównem śmierdzi,
Szczurze truchło cuchnie w rurze,
Ryży Burek siarką pierdzi,
Gęstym moczem szcza po murze...


Umpa umpa oi oi!

Stary bunkier cuchnie pleśnią
W oczodołach żmiji rój
Chrzęst robactwa jest tu pieśnią
Czaszki zlepia mysi gnój ...

Umpa umpa oi oi!

W lochach uczta nietoperzy,
Ropa po suficie tryska
karzeł zgniłe dziąsła szczerzy
pulchne flaki pcha do pyska...

Umpa umpa oi oi!

Zżarł wątrobę, potem nery
Łyka ścierwo, tak jak leci
te poezje łod Siekiery
dedykuję wam, .....esteci!

Umpa umpa oi oi!

:mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 23 marca 2006 21:53:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 17 stycznia 2006 23:26:03
Posty: 227
Skąd: twin peaks/Gdynia
A może założyc osobny temat odłącznie poezji śpiewanej??

_________________
Nie każdy kto mówi tobie Panie do królestwa Bożego się dostanie


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 289 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 20  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group Color scheme created with Colorize It.