Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest śr, 14 listopada 2018 02:26:24

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 872 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: pn, 30 lipca 2018 15:48:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 3590
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
jpl pisze:
Byłeś na polu bitwy może, przy okazji?


Tak, tj. na razie przy bunkrze kpt. Raginisa.

Powsinoga pisze:
oj Ferestera bym przygarnął, marzę od lat


Forester to świetny wybór. Samochód nie do zarżnięcia, jeśli się o niego troszkę dba - oczywiście przy silniku bez turbo. Dobrze też znosi porządne lpg. Polecam ;)

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 02 sierpnia 2018 07:51:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 13565
Skąd: Poznań
W sierpniu lubię te momenty na forum gdy następuje wysyp rel! I robię sobie przerwę w pracy, jakąś kawkę i wybieram się na relobranie!
Przede mną dziś Bornholm 8-)

_________________
Odchodzę i miewam się znakomicie. Słyszałem wszystko, co mówiliście przez sto lat, bo wcale nie jestem głuchy. Wiem też, że cały czas urządzaliście ukradkiem zabawy.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 02 sierpnia 2018 20:25:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 5971
Skąd: Kraków
Jadę na rowerze ulicą, z naprzeciwka jedzie tata z dwójką dzieci, też na rowerach. Jedno z dzieci pyta się w pewnym momecie:

Tato, a jesteś za tym, żeby dzieci uczyły się na tabletach?

Tata prosi o powtórzenie, bo głos uleciał. Dziecko powtarza.

NIE! - rozlega się na całą ulicę. ;)

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 12 sierpnia 2018 11:22:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 6102
Skąd: z Tralfamadorii
Wczoraj tąpnięcie w kopalni Bobrek - Piekary.
Jak wygląda moment, w którym potencjalnie można umrzeć tragicznie? Dość komicznie. :)
Gdyby to się nie wydarzyło, to takiej chwili wogóle się nie pamięta. Zwyczajnie, można robić ciasto na niedzielę, stać w kuchni z mixerem, nad niebieską miską z białym serem, jajkami, masłem, cukrem. Jagody suszą się w sitku. Takie banały pamięta się dokładnie jak kadry filmowe.
Oparłam się o szafkę, słuchając Becka, gdy nastąpił ten wstrząs. Zakołysało szafką, podłogą, światem całym - pierwsza myśl: kręci mi się w głowie, trzeba odpocząć. A tu synek wylatuje z pokoju - co to było? cały blok się zakołysał. Parę ulic obok mama zatańczyła na krześle.

Razem z Korą na tamten świat! :D

Wieczorem czytamy na interii - wstrząs o sile 3,5 richtera
odczuwalny w kilku miastach, z powodu silnego tąpnięcia pod ziemią.

Tak się ginie teoretycznie i na niby - bez przygotowania, bez wyjaśnienia podstawowych spraw, ze śmiesznymi planami na sobotni wieczór. Jeszcze wieczorem koncert w tv kultura - Ella z Frankiem Sinatrą'67, Frank przymilny, cały gorący, Ella Fitzgerald coraz bardziej rozdrażniona, że zaraz go trzepnie tym mikrofonem, a najpierw go rozkręci na kablu jak lasso - takie myśli frywolne ma się po teoretycznym trzęsieniu ziemi. Więc nocą kładąc się spać, nie byłam już taka pewna tej niedzieli. Poniedziałek byłby lepszy, tak zaraz po Melodramacie. (po czym wyszła z domu tanecznym krokiem i wpadła pod ciężarówkę z kapustą, jak przewidział Tuwim czy Gałczyński) :D

A potem przychodzi ta wyczekiwana nagle niedziela. Na gałązce kołyszą się maliny, wokół jabłoni krąży pszczoła, jak w wierszu Miłosza o końcu świata, piwo jest zimne, córka po przejściach znów kwitnie i huśta się w hamaku i puszcza nam The Clash, i wszystko jest takie pewne, takie raptem dobre i bezpieczne.

Więc z całym szacunkiem, smutkiem i niespełnieniem - do cholery, niech to trwa.
.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 12 sierpnia 2018 20:40:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 16880
anastazja pisze:
Wczoraj tąpnięcie w kopalni Bobrek - Piekary.

..no kurna! Na osi wschód-zachód kołysało może ze 3 sekundy. Dawno nie było takiego tąpnięcia.
anastazja pisze:
A potem przychodzi ta wyczekiwana nagle niedziela. Na gałązce kołyszą się maliny, wokół jabłoni krąży pszczoła, jak w wierszu Miłosza o końcu świata, piwo jest zimne, córka po przejściach znów kwitnie i huśta się w hamaku i puszcza nam The Clash, i wszystko jest takie pewne, takie raptem dobre i bezpieczne.

..i oto cho! :)

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 06 września 2018 10:48:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 6102
Skąd: z Tralfamadorii
Dziś psychodeliczne śniadanie Alana przy studni, z powodu urlopu, z powodu wyczerpania nerwowego.
Mamy tu taki wychodek, w którym zeszłej niedzieli stanęłam twarzą w twarz z tarantulą Tarantino, z Gwatemali chyba. Gość o kadłubie w rozmiarze dużego