Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest wt, 22 stycznia 2019 02:50:24

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 213 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 11, 12, 13, 14, 15
Autor Wiadomość
PostWysłany: sob, 12 stycznia 2019 18:14:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 6189
Skąd: z Tralfamadorii
Wróciliśmy z Bohemian Rhapsody.
Wyszłam z kina bardziej przygnębiona niż poruszona. Film ma wiele świetnych scen, noga często chodziła pod krzesłem, ale co do głównego bohatera uczucia mam ambiwalentne. Uważam Frediego za silną postać, z tej siły płynie jego charyzma, co w połączeniu z geniuszem muzycznym dawało taki ogień podpalający tłumy. A tu zobaczyłam życiowego popaprańca i bezczelnego oportunistę, takiego raczej, sory, Michała Szpaka, co to musi bo się udusi.
Wiele się w tym filmie udało. Aktorzy grający pozostałych muzyków z Queen - świetni, wszyscy. Brian May! :-) Mercury trochę żałosny w ich cieniu. Do tego niepotrzebne dłużyzny. Jednak nie żałuję, że złapałam ten seans na ostatnią chwilę. Jak powiedziano - gramy dla tych odizolowanych, co stoją na samym końcu, bo są tacy jak my. Czyli w zasadzie - film dla mas.
***1/2


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 13 stycznia 2019 20:56:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 7953
Skąd: Piła wojenna
Żałuję, że nie wpisałam się tu zaraz po obejrzeniu filmu. Teraz czarna dziura w mojej głowie pożarła większość wrażeń, spostrzeżeń i uwag.
Ogólnie oglądało mi się to fajnie, bawiłam się dobrze. Głównie za sprawą oczywistości typu muzyka, humor, historia o jakiej marzyłaby każda kapela itp.
Ale... no właśnie, gdzie siła i charyzma Freddiego? Zdecydowanie mi jej brakowało. Filmowy Freddie to dla mnie nie mężczyzna, a wieczny dzieciak i taki trochę ciapciak. W dodatku zabrakło mi w tej postaci krwi i kości - już teraz nie pamiętam, na czym to wrażenie konkretnie się opierało, ale z grubsza na jakimś wygładzeniu charakteru, jakby ktoś w Photoshopie go blurem potraktował.
Poza tym kiedy oglądałam film, nie miałam zbyt wielkiego pojęcia o biografii Freddiego. Potem przeczytałam tą recenzję zlinkowaną przez Monikę i zdziebko się wkurzyłam. Wygląda na to, że poziom przekłamań w filmie przekracza moje granice tolerancji i to grubo. W szczególności boli ten moment, kiedy Freddie dowiaduje się, że ma AIDS, na co reaguje tym, że odnajduje Jima, żeby się z nim związać - co właściwie czyni z niego mordercę. Skoro w rzeczywistości nie miał wtedy pojęcia o chorobie, to kolosalnie zmienia to postać rzeczy.
No i cała ta historia ze "zdradą" zespołu - trochę żena.

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 14 stycznia 2019 12:56:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 6189
Skąd: z Tralfamadorii
Fengari pisze:
przeczytałam tą recenzję zlinkowaną przez Monikę

Szukałam wzmianek o filmie na forum, bo wiem że były. Teraz dopiero znalazłam w ocenarium. Ciekawa ta recenzja, z grubsza się zgadzam.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 213 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 11, 12, 13, 14, 15

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group