Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest czw, 22 października 2020 05:28:47

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 55 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: śr, 05 grudnia 2018 13:49:33 

Rejestracja:
wt, 22 grudnia 2015 11:01:40
Posty: 134
aj kant help it...


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 05 grudnia 2018 14:46:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 30 sierpnia 2005 13:09:33
Posty: 500
Skąd: poznan
otomo pisze:
Szkoda nawet słów na jakieś uzasadnianie. Kto ma uszy ten słyszy
Jakkolwiek rozumiem że ten utwór (tak jak każdy inny) może się nie podobać, sam go zresztą raczej nie lubię, to takie podejście do sprawy jest z dupy bo muzyki słucha się głową a nie uszami. To dość oczywiste. Gdyby faktycznie sprawność narządu słuchu determinowała jakość preferowanej muzyki to Ci ze słuchem absolutnym słuchaliby obiektywnie najlepszej muzyki, a jak wiadomo takiej prawidłowości nie zaobserwowano.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 05 grudnia 2018 14:51:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 12:49:49
Posty: 22681
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Ale w cytacie z Ewangelii, którym otomoto się podparł, też nie chodzi dosłownie o "sprawność narządu słuchu". :)

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 05 grudnia 2018 15:19:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 30 sierpnia 2005 13:09:33
Posty: 500
Skąd: poznan
...czyli chodzi mu z grubsza o to że Ci którzy "kumają muzę" rozumieją że Toń to bardzo słaby utwór i może podobać się tylko "nie kumającym". No to jeszcze gorzej.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 05 grudnia 2018 16:26:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 22:19:21
Posty: 6678
Skąd: Kraków
Ja "Toń" szanuję za przesłanie - chyba przede wszystkim tytułową metaforę - no i za niezłą kompozycję. Natomiast nie trafiała do mnie koncepcja słów, które mają mieć jakąś moc - takim był chyba ów "karamen"...

Ostatecznie utwór otrzymuje 7/10. ;)

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 05 grudnia 2018 16:50:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 19 grudnia 2007 11:18:44
Posty: 1908
Nie zgodzę się, że jest to najgorszy utwór na płycie, najlepszy też nie jest. Co mi się podoba - znowu gitary, te przyspieszające do granic możliwości bębny, zakończenie. Co nie podoba? Już nie chce mi się pastwić znowu nad warstwą wokalną, ale wokal dla mnie po raz kolejny rozwala całkiem nieźle zapowiadający się numer.
4/10

_________________
muzyka gra, a dzień ucieka
last.fm/wokr


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 05 grudnia 2018 18:14:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 26 marca 2006 09:01:48
Posty: 18326
Skąd: z prowincji
u mnie Toń walczy z Pustym oknem o najniższy stopień podium w toptenie Toni

utwór konstrukcyjnie zawsze kojarzy mi się buraczano-kapuściano-słono
na początku spokojnie aż się chce :hopsa
a potem trudno nie :moshpit
a potem znów wytchnienie

_________________
Obrazek
"Niewole robią z nas ponurych i złych"
"Nie ma przypadków, są tylko znaki"


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 05 grudnia 2018 20:24:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 21:04:57
Posty: 13691
Skąd: ze wsi
Budyń pisze:
bardzo chcę być taką Armią, jak kiedyś
bardzo chcę być taką Armią, jak kiedyś
bardzo chcę być taką Armią, jak kiedyś
bardzo chcę być taką Armią, jak kiedyś
bardzo chcę być taką Armią, jak kiedyś

...i prawie ci się to udało, ale właśnie prawie
4/10


...nie wiem, wygląda to na jakąś wymianę esemesową z którą nie można dyskutować, jednak pozwolę sobie spojrzeć na to inaczej: dla mnie to, co dla kogoś może być porażką w powrotach do "jak kiedyś", jest oczywistym zwycięstwem, zwłaszcza w zestawieniu z zespołami którym, czy chcą czy nie chcą być takie "jak kiedyś", to ciągle im się to udaje i takie są...niestety... :(

5

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 05 grudnia 2018 21:56:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 15151
Skąd: Poznań
Wpis Budynia zafrapował mnie o tyle, że zacząłem się zastanawiać jaki byłby wzorzec tej Armii "jak kiedyś".
No i chyba tu też nie ma jasnej odpowiedzi. Bo np: dla mnie takie chcenie zaowocowałoby utworem a`la Antiarmia. Dla mnie to jest Armia jak kiedyś. Niekoniecznie najlepsza, ale na pewno najbardziej powiązana z tym senstymentalnie brzmiącym jak kiedyś.
Akurat utwór "Toń" zupełnie nie przypomina klimatu debiutu, więc ja tak go nie odbieram jeśli chodzi o intencje twórców.
Jeśli już musiałbym gdzieś go "postawić na półce" to najbliżej utworów z Ultimy. Ale Armia z czasów Ultimy to już dla mnie żadne kiedyś.

Inna rzecz, że ja znacznie bardziej wolę gdy Armia rozdmuchuje w sobie tamte iskry, niż miałaby (np: wiedziona jakimś imperatywem) koniecznie szukać, szukać, szukać by wyjść z siebie. Pewnie dlatego dotąd nie polubiłem się jakoś bardzo z "Freakiem"...

_________________
Nadciąga moo-oo-or!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 06 grudnia 2018 01:42:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:33:35
Posty: 4691
dla mnie Toń - po chwilowej dominacji Pustego okna - dość swobodnie umościła się na pozycji najbardziej ulubionego numeru z Toni, od jakiegoś czasu czasem zagraża jej niemrawo Duszo wróć

numer jak dla mnie stoi początkowym riffem i refrenem, który jest zarówno "czadowy" jak i pełen swobodnie pojętej "słodyczy" (czy może tylko "bogactwa") - podpisuję się pod życzeniem Araska, żeby była na YT 10-godzinna wersja samego refrenu ;)

potem super zatrzymanie akcji i samotna nerwowa gitara - zwrotka mniej mnie porywa, przynajmniej do momentu odwróć głowę gdzie z tyłu wtóruje dodatkowa gitara - zanim to się staje... nawet nie chodzi o sposób śpiewania, ale może o to, że - niecharakterystycznie dla całej płyty - wokal Toma jest w tym miejscu jak dla mnie (nadal) zbytnio wysunięty do przodu, ale już zaraz wchodzi wgniatająca kulminacja niebo spada już przyzywa toń, która uskutecznia dość ryzykowny pomysł z wokalem coraz bardziej opóźnianym w stosunku do perkusji - zaczynają razem ale już na wysokości słowa "już" wokal jest z tyłu o ósemkę (co ciekawe - w wersji koncertowej nie ma tego opóźnienia) - ten rozziew mocno daje po głowie - czy był planowany, czy tak wyszło przez przypadek i zostało - dobrze wpasowuje się w rozedrganą resztę numeru (np. rozziew o sekundę między wokalem i gitarą w głównym temacie - o którym więcej za chwilę)

drugi refren nie przynosi niespodzianek, ale tuż po nim - na nerwowej gitarze - jakieś straszne rzeczy od tyłu... wchodzi druga zwrotka - i tu ciekawe, nie sądzę żeby proporcje się zmieniły, ale wokal mi tu lepiej siedzi niż w pierwszej, może to kwestia jeszcze bardziej gwałtownie grającej tu gitary, a może samych słów??? - czy to jest miłość, nie - to nie jest miłość, o niełatwo mi to przełknąć, tym bardziej, że dwa numery później stoi - niby - odwrotnie: mogłem poczekać/nie tylko uciekać (i jak to wszystko rozeznać?)... no nic, kolejny refren i po nim kolejna niespodzianka, wejście w motyw "kruk", trochę nienaturalne to złączenie (w wersji koncertowej o wiele lepiej to wypada z wysokim kara-MEN!), ale rozwija się ciekawie, no i dobrze, że w ogóle jest, uwielbiam nieoczywiste formy

jako się rzekło, najlepszy jest dla mnie główny motyw - zauważyłem tu ciekawe rozwiązanie harmoniczne: za pierwszym razem słowo "toń" śpiewane przez Toma na dźwięku B nachodzi na motyw gitary, ale za drugim razem powstaje dysonans, bo Tom trzyma to B, a gitara schodzi wyraźnie na A, takiego ryzykownego rozwiązania nigdy chyba w "starej Armii" nie było, hehe... jest to mocno wyraziste, ale myślę też sobie, że w tym jednym momencie mógłbym był coś tu na tę płytę dodać od siebie, bo ja tu słyszę co najmniej rozłożyste czterogłosy w stylu Moody Blues, hehe

jakoś nie mogę dać temu numerowi pełnej 10, ale 9.75 bardzo chętnie, z uczuciem wdzięczności, że nie mam uszu i tego wszystkiego nie słyszę ;)


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 06 grudnia 2018 12:26:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 30 sierpnia 2005 13:09:33
Posty: 500
Skąd: poznan
Nie chce tu nikogo pozbawiać złudzeń ale ten utwór nie był jakoś wybitnie przemyślany w formie czy harmonii.
Darek przyniósł "refren" który był tak bardzo nie po mojemu, że nie miałem pojęcia jak go rozwinąć w utwór. Długi czas nie mogłem go zagrać, nie dlatego, że trudny tylko do głowy mi nie wchodził.
Reszta zespołu też była w kropce, ale Budzemu podobał się motyw Darka, a Darkowi zależało żeby dołożyć się kompozytorsko do płyty, ponieważ znalazł się w składzie pod koniec pracy nad Tonią. Zwrotka to jak Arasek zauważył 2 2-dźwięki i sekunda mała czyli autor znany ;) Nie pamiętam teraz dokładnie ale ten heavy metal graliśmy już wcześniej razem z rozwiązaniem w stylu TC z Mora (czego nikt tu nie zauważył), ale też nie było specjalnie wiadomo co z nim zrobić. No i nastąpiła klasyczna zbitka w stylu "a może to z tym by pasowało?". Później koda została dołączona na tej samej zasadzie. Riff końcowy powstał dużo wcześniej, kiedy gromadziłem pomysły i wykombinowałem, że przydałoby się coś na 3. Taki walczyk inspirowany utworem, przepraszam... "Wkurwienie" z 1 płyty zespołu Candida którą zrobiliśmy razem ze Ślepym i Borsem w 2004.
Gdyby ktoś reflektował...
phpBB [video]


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 06 grudnia 2018 13:25:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 17:00:25
Posty: 21322
Widzę, że udało mi się wywołać drobną kontrowersję, ale jednak, wbrew pozorom, pisząc "Armią, jak kiedyś" nie miałem na myśli pierwszych dwóch płyt, raczej wszystko przed "Freakiem" (acz oczywiście to trudne do uchwycenia i nazwania lepiej zjawisko na różnych płytach występuje w różnym natężeniu, i więcej jest go na "Legendzie" czy "Der prozess" niż na "Drodze")

edit: włączyłem sobie jeszcze raz, widzę, że wielu z Was sporo pisze o wokalu. I jest faktem, że sama warstwa instrumentalna pewnie by miała u mnie 6/10. A bez tego walczyka to może i 7.

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 06 grudnia 2018 13:54:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 15151
Skąd: Poznań
Gero pisze:
za pierwszym razem słowo "toń" śpiewane przez Toma na dźwięku B nachodzi na motyw gitary, ale za drugim razem powstaje dysonans, bo Tom trzyma to B, a gitara schodzi wyraźnie na A


Aaa, zapomniałem o tym napisać - na początku bardzo mnie to raziło. Myślałem "kurde, to się nie zgadza ze sobą!". Ale polubiłem, jest trochę jak pieprz - wykrzywia ryj, ale daje coś od siebie.

Budyń pisze:
nie miałem na myśli pierwszych dwóch płyt, raczej wszystko przed "Freakiem"


Rozumiem.

_________________
Nadciąga moo-oo-or!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 06 grudnia 2018 15:10:10 

Rejestracja:
wt, 22 grudnia 2015 11:01:40
Posty: 134
Widzę że trochę wsadziłem kij w mrowisko. A mi zwyczajnie chodziło o to, że wystarczy postawić Toń choćby obok omawianego niedawno Dzyń czy dajmy na to - czegokolwiek z Ducha. No jakże nie słychać różnicy, kiedy słychać. Uderza to wręcz po uszach. Czy tam po głowie, jak kto woli. Zupełnie mnie nie dziwi opis Frantza z zespołowej "kuchni", ten utwór właśnie jest taki jakiś wymęczony. Rzadkie to zjawisko, że mi się w kawałku Armii nic nie podoba, a jeszcze rzadsze, że mnie tam wiele rzeczy wręcz irytuje. No sorry,ale tym razem nie wyszło...
Że jednak tak wytrawny znawca i genialny (bez ironii) reeinterpretator twórczości Armii jak Gero doszukuje się tu takich cymesów, no to ja już nic nie wiem, naprawdę nie ogarniam. Albo ja mam coś z uszami i głową albo ktoś inny... ;) No bo że de gustibus itd. no to nie tutaj, nie w tym przypadku.

-> Frantz, to Wkurwienie jest całkiem git!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 06 grudnia 2018 15:21:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:33:35
Posty: 4691
już cały świat wie, że Tobie Toń się nie podoba i git, ale widzę, że Ty naprawdę masz problem z tym, że inni śmią lubić

z moją głową wszystko w porządku, thank you very much ;)

PS. w sumie to dla mnie nie nowość, niedawno na antenie pewnego programu radiowego powiedziałem, że wolę płytę Chaos and Creation in the Backyard od Band On the Run i współprowadzący kazał mi zmienić leki :) :) :) może jednak jest coś na rzeczy z tą głową :mrgreen:

PS. PS. żeby nie było - absolutnie nie walczę tu o własną cześć, czy coś takiego, tylko dokładnie o sprawę de gustibus... (niby dlaczego TUTAJ się nie ma stosować?)

a za komplement dziękuję :aniolek:


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 55 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group