Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest ndz, 17 listopada 2019 18:40:24

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 727 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 45, 46, 47, 48, 49
Autor Wiadomość
PostWysłany: pn, 21 października 2019 20:11:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 20861
Obrazek
[serial] Justice ***1/4
Korea Południowa, 2019, 32 krótkie odcinki

Zacząłem oglądać "Justice" z przekonaniem, że to będzie serial, dający się dość niekonkretnie opisać jako "taki, jakie lubię". Młody, cyniczny prawnik, który ideały stracił po śmierci swojego brata, pracuje dla bezwzględnego potentata budowlanego, który za pomocą haków zakulisowo rozgrywa dużą część biznesu i polityki. Haki biorą się z małej restauracyjki, mającej na zapleczu pokoje gościnne, gdzie ważnym figurom na kilka godzin udostępnia się młode, zdesperowane w pogoni za karierą, aktorki. Jak to zwykle bywa w koreańskich serialach, teraźniejszość splata się mocno z przeszłością, zaś śmierć brata, na pozór zupełnie przypadkowa, łączy się z zaginięciem kilku z odgrywających na zapleczu baru pierwsze wielkie role dziewcząt.

Minusem "Justice" jest to, że przez całą pierwszą połowę serii poszczególne wątki rozlewają się i mieszają dość chaotycznie, czasem niezrozumiale, niekiedy pozornie całkiem głupio i główna intryga, która niesie wszystko naprzód, układa się z nich dość późno.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 21 października 2019 20:14:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 20861
Obrazek
[serial] Class of lies / Mr. Temporary *****-
Korea Południowa, 2019, 16 odcinków

Serial szkolny dla dorosłych. Młody prawnik zostaje wyznaczony do sprawy pro bono i reprezentować chłopaka, oskarżonego o morderstwo koleżanki z klasy. I ofiara, i domniemany zabójca, lata temu spotkali się w jednym sierocińcu, zaś jako nastolatkowie próbowali, każde po swojemu, ułożyć sobie życie w elitarnej szkole, do której trafili w ramach ocieplania wizerunku prowadzącej ją fundacji. Jak to robili, cóż, zwłaszcza w przypadku ładnej dziewczyny można się domyślić. Tymczasem chłopcy i dziewczęta z bogatych domów odtworzyli w szkole sieć zależności i układów dorosłych, co przestało działać, gdy zaczęły się romanse, a później - trupy. Ich światy też niebezpiecznie się wymieszały. Tymczasem prawnik orientuje się, że jego kancelaria nie gra z nim uczciwie, a klient coraz bardziej wygląda na kozła ofiarnego. Chłopak traci zdrowie, adwokat - pracę, jednaki ze sprawy nie rezygnuje i działa już na własną rękę, wkraczając do szkoły jako nauczyciel na lewych papierach.

Pierwsza scena "Class of lies" jest dość krwawa, po czym nagle zaczyna się głupkowata komedia. To dość ryzykowna zmyłka ze strony autorów, która mnie omal nie kosztowała odpuszczenia sobie naprawdę fajnego serialu. Komedyjka ma jednak tylko służyć wprowadzeniu głównego bohatera. Potem, aż do ostatniej sceny, gdy znów jest głupio (co zresztą mi bardzo zepsuło odbiór całości, choć na szczęście nie akcji jako takiej, ta zdążyła domknąć się wcześniej), robi się poważniej. Mamy tu ambicie dzieci i rodziców, pokazane jednak inaczej, niż w "SKY Castle", mamy brak podmiotowości nauczycieli w obliczu bogatych, mamy wreszcie mnóstwo złych i trochę mniej, lecz jednak obecnych, szlachetnych motywów działania.Dużo w tym przywołanego przed chwilą tytułu,
trochę też "Angry mom", choć nie idzie to w stronę farsy, jak wtedy, gdy zagniewana mama wcielała się w uczennice. Klimat serii wciąga, a i dobór młodych aktorów, choć nie mają oni jeszcze zbyt wielu osiągnięć w branży filmowej, jest bardzo przekonujący, ich gra (paradoksalnie oprócz bardziej przecież doświadczonego odtwórcy roli głównej) również.

"Class of lies" na legalu

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 21 października 2019 20:15:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 20861
Obrazek
[serial] Watcher *** 1/4
Korea Południowa, 2019, 16 odcinków

Z "Watcherem" miałem w sumie ten sam problem, co z "Justice". Wszystko na pozór zapowiadało się tak, jak lubię, ale początek intrygi wydał mi się zarazem chaotyczny i umiarkowanie wciągający, dopiero potem jakoś się z tym przemęczyłem i drugie pół serialu oglądałem już z większym zainteresowaniem. Tym razem mamy lekko zgorzkniałego szefa mini-wydziału do spraw korupcji w policji, który tropi swoich przełożonych i sprawcę serii morderstw sprzed lat, za które karę odsiaduje syn jednego z członków grupy. Wszystko jest niby ok, czasem potrafi trzymać w napięciu, ale nie jest to serial specjalnie oryginalny ani odkrywczy. Obejrzeć można, myślę, że im mniej ktoś ma za sobą koreańskich produkcji, tym lepiej mu wejdzie.

"Watcher" na legalu

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 07 listopada 2019 20:33:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 20861
Obrazek
Take point (PMC) **
Korea Południowa, 2018, reż. Byeong-woo Kim

Film akcji, w dużym stopniu oparty o stylistykę i estetykę strzelanki. Dużo elementów wziętych z gier, dużo ujęć stylizowanych na kamery przemysłowe i find-footage. Sporo scen walki, nagłych zmian frontu i dość tandetnych emocji. Bo i całość jest dość tandetna i pretekstowa. Międzynarodowa grupa ochotników w przeddzień historycznego porozumienia Korei Południowej i Północnej dokonać ma porwania lidera północy, na którego dodatkowo ktoś poluje. W trakcie akcji najemnicy zostają zdradzeni przez swoich mocodawców, cóż, w Ameryce trwają właśnie wybory, a nieobliczalny prezydent walczy o reelekcję. Wszystko jednak jest tak sztuczne i pretekstowe, że chyba lepiej, żeby tego nie było w ogóle. "Tak, jak i tego filmu" - chciałoby się dodać, ale zdaje się, że mimo wszystkiego o czym napisałem, ma on jakichś swoich fanów. Ja się do nich nie zaliczam.A, warto dodać, że wśród kliku innych kalek, mamy też i te propagandowe, ze złą Ameryką i całkiem dobrymi braćmi z Północy.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 07 listopada 2019 20:35:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 20861
Obrazek
Innocent witness (jeung-in) ****
Korea Południowa, 2018, reż. Han Lee

Trochę naiwny, ale za to ładny film prawniczy. Adwokat, dotąd specjalizujący się w kwestiach, związanych z prawami człowieka, zaczyna się odkuwać, podejmując pracę dla dużej kancelarii. Dostaje sprawę biednej kobiety, oskarżonej o zamordowanie swojego lokatora wyłącznie na podstawie zeznań autystycznej, mającej problem z rozpoznawaniem ludzkich emocji dziewczynki. Wszystko wydaje się proste, prawnik idzie po łatwe zwycięstwo, tylko coraz więcej szczegółów nie dalej mu spokoju. Fabuła nie jest tu zbyt złożona, dlatego łatwo jest od razu opowiedzieć za dużo, więc wspomnę tylko, że tym razem twórcy nie ustrzegli się oczywistości, takich jak przyjaźń adwokata z dziewczynką, wzmacniającą ukryty wewnętrzny konflikt między karierą i dawnymi wartościami. Trochę zbyt tym razem hollywoodzko (w treści, nie formie) i może nawet tandetnie, ale jednak ma to coś w sobie i obejrzałem "Innocent witness" z życzliwym zainteresowaniem, kibicując spodziewanemu i otrzymanemu zakończeniu.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 07 listopada 2019 20:38:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 20861
Obrazek
The forest of love (Ai-naki Mori de Sakebe) **3/4
Japonia, 2019, reż. Sion Sono

Ekscentryczny artysta-oszust okręca sobie wokół palca kolejne dziewczyny, a gdy o jednej z jego ofiar amatorski film chce nakręcić młoda grupa filmowców, zaprzyjaźniona z inną, wcześniej związaną z nim panną, również wszystkich jej członków stopniowo zmienia w swoje marionetki. Gdzieś w tle mamy zaś seryjne morderstwa, których kolejne ofiary porzucane są w lesie. Kto trochę już kojarzy twórczość Siana Sono nie tylko wie, czego się spodziewać, ale też zapewne już złapał się na myśli, że ten krótki opis przywodzi na myśl kilka wcześniejszych filmów, z "Zabawmy się w piekle" i "Cold fish" na czele, a dodam, że i z "Antyporno", i z "Klubu samobójców" reżyser wziął bardzo dużo. Dlatego też myślę, że "Forrest of love" jest dziełem dla dwóch grup widzów - bezkrytycznych fanów Sono oraz szukających mocnych i nowych wrażeń fanów różnych przegięć, którzy się z nim jeszcze nie zetknęli. Ponieważ film został zrobiony dla Netfliksa, tych drugich będzie zapewne sporo.

Mi Sono niestety jakiś czas temu zaczął się przejadać. Coraz częściej wydaje mi się, ze sam jest bardzo uzdolnionym, lecz jednak hochsztaplerem, który sprytnie daje widzom dokładnie to, czego ci od niego chcą i w ten sposób, robiąc od dawna jeden i ten sam film, chodzi w glorii twórcy świeżego i bezkompromisowego. "Forrest of love" mnie wymęczył, zwłaszcza, że chwilami za kolorową i wprost odwołującą się do japońskiego odczytania punk rocka kryje się zwykłe torture porn, oparte o fizyczne i psychiczne znęcanie się nad bohaterami. Żeby zaś rzecz obrzydzić mi do końca, wrzaski "No future" wznoszone przez zmuszanego do zapijania się i przebierania się za punka apodyktycznego profesora, ojca dwóch bohaterek - kochanek oszusta, niebezpiecznie podobnego zresztą w tym przebraniu do Siczki z KSU, uparcie tłumaczone jest jako "Teraźniejszość". No future.

"Forest of love" na Netfliksie

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Ostatnio zmieniony pt, 08 listopada 2019 10:56:22 przez Budyń, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 07 listopada 2019 20:40:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 20861
Obrazek
Hitokowa *
Japonia, 2012, reż. Kazuto Kodama

Dziwny zbiór krótkich horrorowych etiud, z których każda wydaje się być bardziej porzuconym początkiem, niż zamkniętą opowieścią. dzieje się coś dziwnego - robi się coraz dziwniej - bohater, a częściej bohaterka, ginie. I tyle. Dziewczyna wprasza się do znajomej, która zerwała właśnie z chłopakiem, nagle znajduje jego zwłoki, koleżanka idzie w jej stronę... I lecimy z drugim. Dziewczyna bierze namiary na konto podobającego jej się chłopaka w mediach społecznościowych, ale przez pomyłkę cały dzień pisze do kogoś o podobnym loginie. Wieczorem orientuje się, że coś pochrzaniła, ale wirtualny adresat jej westchnień już czeka na nią w domu... Następny. Trochę szkoda, bo gdyby ktoś inny wziął te pomysły i zrobił z każdego samodzielny film, mogłoby być nieźle. Japończykom zdarza się podobne rzeczy produkować, a nawet oglądać, to coś doczekało się nawet kontynuacji, niestety jest to nudne i pozbawione jakiegokolwiek wciągającego motywu zawracanie głowy. Zdecydowanie odradzam.

zamiast trailera pierwszy segment

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 727 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 45, 46, 47, 48, 49

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group