Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest czw, 05 grudnia 2019 19:16:02

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1475 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 95, 96, 97, 98, 99  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: wt, 25 czerwca 2019 16:50:23 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3497
wokr pisze:
I jeszcze raz szanownemu Państwu czas zajmę.

Impreza przednia, choć zimno było okrutnie. Pracownicy muzeum przesympatyczni. Najpierw kawa lub herbata do wyboru. Słodka, kolejarska - tak ma być! Potem zwiedzanie muzeum, z Panem Krzysztofem, opowiadającym nie tylko o parowozach. Wchodzimy do środka lokomotyw, tu maszynista, tu pomocnik. Dzieciaki obsługują zwrotnice i dają sygnał 'odjazd' na semaforze. Jest jeszcze drezyna - machajka i salonka, którą ponoć Jaruzelski jeździł po poligonie. I na koniec to co najważniejsze. Gwizd syreny i podstawia się pociąg złożony z tych samych wagonów, które 30 lat temu wiozły pasażerów do Wyszogrodu. Lokomotywa tylko nie ta. Parowóz czeka bowiem na naprawę główną, a to koszt ponoć 600 tys. złotych. Nas ciągnie czerwony 'Rumun'.
Każdy ma bilet z nr wagonu i miejscem. Wsiadamy. W wagonie piec typu "koza" rozpalony, więc ciepło. Są kolejowe zagadki, jest wspólne recytowanie "Lokomotywy", są piosenki i rysowanie pociągów na zaparowanych szybach.

Świetna impreza. Zadowoleni wróciliśmy do akademika


Myśmy wyruszyli w zgoła odmiennych warunkach pogodowych, żar lał się z nieba, ludzi było tak z dziesięć tysięcy, czasem wpadał powiew do wagonu a na pikniku grało disco-polo i można było jeść kiełbachę (co żem uczyniła z Jasiem) i pić piwo (czegośmy nie uczynili). Chyba charakter imprezy był odmienny...
Podobało mi się mimo to, może Crazy napisze jakąś relację?
Ja relacjonuję obrazkowo :)
W CZERNI I BIELI
W KOLORACH


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 25 czerwca 2019 22:10:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 22093
Teraz popatrzyliśmy, że zacytowany wyżej wokr pochodzi sprzed 5 lat i to była faktycznie jakaś zimowo-listopadowa wyprawa. Piec typu koza u nas też byłby rozpalony, ale temperaturą powietrza, na szczęście pod dach słońce nie sięgało i dało się wytrzymać, choć łapanie powiewów rzeczywiście występowało.
Nie było też niestety opcji, żeby dzieciaki obsługiwały zwrotnice itp., bo było ich tyle (dzieci), że nie starczyłoby zwrotnic.

Natomiast mnie zainspirował tenże wokr przed rokiem, kiedy ogłosił, że jadą na rozpoczęcie sezonu w maju, a potem pisał ze wzruszeniem o parowozie z Alternatyw. Nas niestety nie wiózł parowóz, tylko spalinówka, która w pierwszą stronę przyprawiła nas zresztą o lekkie mdłości, gdyż zawiewała zawartością do środka :? Nie ma tego złego - w drodze powrotnej byliśmy ostatnim wagonem i po kłopocie :-)
Miałem trochę zastrzeżeń - ta spalinówka oczywiście, ale też tzw. spacer do Puszczy - elsea zrobiła tam cudne zdjęcia, ale sam spacer był ściemą, 5 minut do szlabanu, a potem przewodnik coś gadał, ale nie starczyło mi nomen omen pary, żeby słuchać, za to obok były jagody i to uratowało sprawę.
Jeżeli chodzi o piknik, to generalnie ok, choć ilość ludzi potworna, tylko należałoby mieć własny prowiant, do czego zresztą na stronie namawiali, ale jakoś się nie przygotowaliśmy. Za to mieliśmy piłkę, co zapewniło zajęcie pewnej liczbie kilkuletnich chłopców z okolicznych grup oraz mi ;-)

Sam dla siebie to bym tam nie pojechał, ale dzieciom się podobało (przygoda!), a dla mnie było na tyle wporzo, że raczej zadowolony wróciłem do akademika.

Piękne zdjęcia!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 25 czerwca 2019 23:42:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 6374
Skąd: Kraków
Super! ;)

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 26 czerwca 2019 07:45:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:29:55
Posty: 3944
Skąd: Warszawa
Bardzo fajne zdjęcia!

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 26 czerwca 2019 09:06:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 14485
Skąd: Poznań
Bardzo fajne! :brawa:

I widać po wspomnianych przez Was tłumach jak wielki potencjał mają takie kolejki i takie przedsięwzięcia. Tylko musi się właścicielom/organizatorom chcieć.

_________________
Kolejne paczki spowodują podwojenie ilości haczyków


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 28 czerwca 2019 07:10:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 19 grudnia 2007 10:18:44
Posty: 1810
Fajnie, że się wybraliście :D
Crazy pisze:
spacer do Puszczy - elsea zrobiła tam cudne zdjęcia, ale sam spacer był ściemą

my w ogóle nie byliśmy na tym spacerze. Łaziliśmy wokół parowozu i robiliśmy zdjęcia
Crazy pisze:
Jeżeli chodzi o piknik, to generalnie ok, choć ilość ludzi potworna, tylko należałoby mieć własny prowiant

Wtedy też było dużo ludzi, ale miejsce na kocyk się znalazło. Kilka lat temu, byliśmy natomiast w Rogowie na tamtejszej wąskotorówce. Na stronie internetowej zachęcali, żeby nie przynosić swojego prowiantu, bo będzie stoisko z lokalnymi specjałami. Na miejscu okazało się, że stoiska nie ma, ale tak z kilometr od miejsca postoju jest jakiś zakład mięsny i tam miedzy półtuszami można kupić kiełbachę. Ale i tak już dla nas nie starczyło. Dzieci były mniejsze, głodne, co robić, frustracja narastała, a my tylko mamy wodę i paluszki. Skończyło się na tym, że maszynista podsłuchał zrzędzenie dziewczynek i oddał nam swoje bułki i kiełbasę.

A to wszystko przypomniało mi, że nie zrobiłem w końcu relacji z jeszcze jednej wąskotorówki, którą odwiedzamy i chyba najbardziej lubimy: Żuławskiej Kolei Dojazdowej (ŻKD). W sezonie letnim jeździ regularnie między Sztutowem i Prawym Brzegiem Wisły, kursując jak tramwaj. Zawsze jak jesteśmy w Jantarze jeździmy. Świetna sprawa. Polecam!

Obrazek
Obrazek

_________________
muzyka gra, a dzień ucieka
last.fm/wokr


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 15 lipca 2019 20:25:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 26 marca 2006 08:01:48
Posty: 17962
Skąd: z prowincji
phpBB [video]


jeśli dobrze widzę, to spalinówka na końcu składu wspomaga ciuchcię

no i tankowanie wody przez strażaków :)

_________________
Obrazek
"Niewole robią z nas ponurych i złych"
"Nie ma przypadków, są tylko znaki"


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 16 lipca 2019 15:39:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 30 sierpnia 2005 15:42:53
Posty: 745
Skąd: z pomieszania win ...
arasek pisze:
W okolice Stradomia dojeżdżam tramwajem! Musiałem się przejechać! Częstochowski schemat linii tramwajowych przypomina pogrzebacz a ta szczupłość systemu zawsze mnie pociągała. No i pięknie, jedziemy po dość wyeksploatowanych szynach, wysiadam przed dzielnicą o malowniczej nazwie "Ostatni Grosz".


Czy jechales nowym tramwajem niskopodlogowym, czy miales okazje przejechac sie starym?
Dworzec Stradom troche podreperowali, bo kiedys strach bylo tam wysiadac.
Ostatni Grosz/Stradom/Monte Cassino, to troche obskurne okolice niestety. Jest duzo ciemnych dziur pod mostem i tak dalej. I odwieczna walka na murach miedzy AZS/Wlokniarzem.
Btw. Ja jestem z Wrzosowiaka, troche dalej linia tramwajowa (lub wlasnie na skroty przez Stradom), tzw Rakow Zachod. Potem masz Bleszno, a na samym koncu Stary Rakow, stadion Rakowa i hute.
Wszelkie okolice w Czestochowie typu Stary Rynek, okolice dworca (szczegolnie Czestochowa Osobowa i uliczki odchodzace od tzw Alei Frytkowej i okolice Katedry), Stradom, stare kamienice, to niestety miejsca duzego alkoholizmu i potencjalnych niemilych sytuacji. Uwazam, ze Stare Miasto jest najbrzydsze w Polsce! Zaraz kolo papieza z krzyzem. Poczatek Alei, pielgrzymki wchodza i stoja szklane obdarte molochy (tyly sklepow), cos, co mialo byc fontanna i obsrane lawki przez golebie (nawet nie pamietam czy nadal lawki sa).
A czy pomnik Pudziana na Jasnej Gorze widziales? :mrgreen:

_________________

Kiedy tylko w moich snach
Ktoś podnosi na mnie głos
Jak wytresowany pies
Kuląc się czekam na cios


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 16 lipca 2019 22:46:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 14485
Skąd: Poznań
Nie! Naprawdę Pudzian czy to jakiś lokalny żart, którego nie czaję? 8-)

Byłem w Częstochowie znów - w ostatni czwartek/piątek.
Dworzec Stradom - a raczej plac przed nim - to teraz jeden plac budowy. Tramwaj nie jeździ, pewnie coś remontują. Ze Stradomia do Osobowej szedłem piechotą. Co do Starego Miasta i okolic - niestety muszę się zgodzić. Zaniedbane i raczej nieładne, pewnie nie z samego siebie tylko z tego zaniedbania właśnie.
Jedna rzecz w porównaniu z Poznaniem ciekawa - co chwile tanie lokale z napisem JADŁODAJNIA z całkiem niezłym żarciem. W Poznaniu na odczepne 3 bary mleczne i restauracje lub wysublimowane pomysły. A tu nie stylizowane na nic lokale, w jednym zjadłem doskonałą pieczarkową!

Tak sobie ustawiłem wszystko aby wracać egzotyczną trasą z Częstochowy, prawdziwa gratka dla mikola: przez Herby Nowe, Wieluń, Wieruszów. Zasadniczo wszystko jeździ przez Kluczbork i dalej na Kępno albo wręcz dalej na zachód do Wrocławia i dopiero trasą na Poznań. Od lat trasą przez Wieluń jeździ JEDEN pociąg. Na trasie Wieluń Dąbrowa-Kępno jest to JEDYNY pociąg, który tam jeździ (tzn. para na dobę).
Dlaczego tak jest? - spytałby zapewne czteroletni Jacek Krzynówek, jak większość dzieci w jego wieku. Otóż linia Herby-Wieluń-Wieruszów-Kępno (wygląda jak wygięty lekko makaron z pszenicy durum) dubluje trochę trasę przez Lubliniec-Kluczbork. Ale ta ostatnia przed 1939 przebiegała przez terytorium Niemiec. Władze II RP wybudowały więc omijający ją wariant, tak by ze Śląska do Wielkopolski dojazd był bezproblemowy. Siłą rzeczy stracił on na znaczeniu po 1945 roku no i jego wykorzystanie jest takie jak pisałem wyżej.
Wsiadłem do "Osterwy" i jazda. Długo jeszcze suburbia Częstochowy, przechodzące w Blachownię. Potem Herby Stare i odbijamy od trasy na Lubliniec. Herby Nowe, wielka stacja - duma przedwojennej Polski. Teraz pustawa i nieco smutna, ale wciąż robi wrażenie. Krzyżujemy się z "węglówką" i odbijamy na północny zachód. Niewiele tu osad i stacji. Na początek forumowe Panki, potem Krzepice ale przeważnie jedziemy przez jurajskie lasy. Wreszcie - Wieleń. Bardzo ciekawie usytuowana stacja, na wysokim nasypie, wybudowanie tam skromnego budynku dworca wymagało pewnie od inżynierów różnych obliczeń, których nie pojmuję. Podejrzewam, że w użyciu mogły być nawet całki i różniczki! Wieluń lśni miastem w dole a my jedziemy dalej. Teraz już jedziemy odcinkiem, którym jeździ tylko pospieszna "Osterwa", rano do Przemyśla, po południu do Szczecina. Nie taki znów częsty w Polsce przykład linii jednotorowej zelektryfikowanej. Patrzę na kierowców stojących przed szlabanami - ci to mają pecha :mrgreen: Po niemal półgodzinie zbliżamy się do Wieruszowa, miasta które dla mnie jest wszędzie i nigdzie: niby województwo łódzkie a z Łodzią nic go przecież właściwie nie łączy, to już nie Śląsk, jeszcze nie Wielkopolska, a najbliżej stąd chyba do Opola, taki obszar przejściowy. Patrzę przez okno - wysiądzie ktoś w Wieruszowie? Tak! - młoda dziewczyna ratuje honor "Osterwy"! Przetaczamy się mostem nad Prosną, dawną rzeką graniczną dzielącą Wieruszów na część polską i pruską. I przez rzadkie lasy do Kępna, gdzie atrakcja: wjeżdżamy na dolne perony! Pierwszy raz widzę dwupoziomowy kępiński dworzec z tej perspektywy. Pięć minut postoju i łagodnym, długim łukiem dołączamy do linii Poznań-Kluczbork. Świetna podróż!

_________________
Kolejne paczki spowodują podwojenie ilości haczyków


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 17 lipca 2019 06:46:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25936
arasek pisze:
Naprawdę Pudzian


Obstawiam, że papież o twarzy i posturze Pudziana :) .

I mam wrażenie, że ze dwa razy jechałem tą trasą Arasku. Byłem wtedy przyzwyczajony, że trasa Poznań - Kraków, to jednak długość i monotonia, a tu nagle jechałem przez dziwne stacje i jakieś turbozielone okolice :) . Było to bardzo ekscytujące.

_________________
Czym to jest w oku jaszczurki?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 17 lipca 2019 12:00:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 14485
Skąd: Poznań
antiwitek pisze:
a tu nagle jechałem przez dziwne stacje i jakieś turbozielone okolice


No właśnie :aniolek:


Ps. Serdelku - jechałem wtedy starym tramwajem!

_________________
Kolejne paczki spowodują podwojenie ilości haczyków


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 17 lipca 2019 12:50:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25936
Nawet przypominam sobie tę dużą stację. Dzięki Tobie wiem o co z nią szło :) .

_________________
Czym to jest w oku jaszczurki?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 17 lipca 2019 13:34:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4856
Skąd: Biadacz
W związku z wyprawą, o której gdzie indziej, przejechaliśmy się trasą Zwardoń-Żywiec... trasa jak była piękna, tak pozostała... ale w mojej głowie jechało się znacznie krócej niż obecne półtorej godziny... no i klasyk - dumna stacja Radziechowy-Wieprz !

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 17 lipca 2019 21:15:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 22093
Ja zaś po raz kolejny - ale może teraz jakoś bardziej świadomie - uległem zauroczeniu trasą Nowy Sącz-Muszyna. Może nie od samego Nowego Sącza, ale no generalnie: doliną Popradu. Jak ona się tam wije i wije, i niemal cały czas jedzie się tuż obok rzeki, i jak cudownie zielono tam jest!

Natomiast mniej zielono, i w sumie mnie ładnie, jest na świeżo otwartej linii Muszyna-Poprad. Ma ona oczywiście swoje zalety, przede wszystkim rosnący wciąż widok na Tatry, a zwłaszcza to, jak te Tatry się zmieniają i jak można obserwować zmiany kształtu poszczególnych szczytów. Ale tereny, przez które się jedzie są o wiele bardziej, jak by to nazwać... gdybyśmy mówili o muzyce, powiedziałbym: płaskie. Więc nie płaskie w sensie górzystości, tylko płaskości dźwięku. Tutaj na polska część doliny Popradu wyraźnie ma w sobie więcej. Ale obie linie polecam :-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 18 lipca 2019 00:57:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 30 sierpnia 2005 15:42:53
Posty: 745
Skąd: z pomieszania win ...
arasek pisze:
Naprawdę Pudzian


Cytat:
Obstawiam, że papież o twarzy i posturze Pudziana :) .

Najwiekszy w Polsce pomnik papieza z twarza Pudziana.

Crazy pisze:
Nowy Sącz-Muszyna


Od lat planuje odwiedzic te okolice. Bylam na koloniach osiem razy w miejscowosci Zegiestow Wies, ktora biegnie wzdluz doliny Popradu. Pierwszy raz rok 1996 - konserwy, ogorki i caly budynek starej szkoly w ciaglej przebudowie. Hustawki do nieba, ogniska, spiwory, biale noce, zielone noce. Stare pociagi, stare polonezy, krowy, zielen, strumyczki, ogniska. Koraliki, pijalnie wody, kapliczki w gorach. Alexia Uh la la la tez.
Krynica Zdroj-Muszyna-Nowy i Stary Sacz. Ostatni raz bylam w Krynicy w 2004 z rodzicami, ale wtedy nie bylam zachwycona. Domy w gorskiej wsi - bomba. Piekne i zadbane, kwiatuszki, drewienka, zielono, krowy. Potem Pan krowe sprowadza na dol, strumyczek, a wokol kwitna kwiatki. Chetnie bym pojechala!!!

_________________

Kiedy tylko w moich snach
Ktoś podnosi na mnie głos
Jak wytresowany pies
Kuląc się czekam na cios


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1475 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 95, 96, 97, 98, 99  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group