Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest śr, 14 listopada 2018 02:35:54

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: wt, 05 sierpnia 2008 22:46:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 7742
Skąd: Piła wojenna
Zastanawiałam się, czy zakładać na ten temat odrębny wątek, czy wpisywać się w jakiś już istniejący ogólnogórski. Doszłam do wniosku, że miejsce tak urocze zasługuje na własny dział, nawet jeśli jest tak niewielkie. Bo to jeden z najmniejszych parków narodowych w Polsce i obejmuje obszar 3392 ha.

Ten region jak dotąd pozostawał całkowicie poza zasięgiem moich zainteresowań. Beskidy są najmniej lubianymi przeze mnie górami w Polsce. Byłam w nich wcześniej kilka razy, ale za każdym razem na decyzję wyjechania tam wpływały inne czynniki, niż tylko wartość krajobrazowo-widokowa. Do Babiej Góry nigdy udawać się nie potrzebowałam i zawsze myślałam sobie o niej 'ot, kolejny, nudny Beskid i tyle'.

Aż do tego roku, kiedy to zobaczyłam zdjęcia z tego miejsca. Od razu wiedziałam, że muszę tam pojechać i już! No i pojechałam. I nie żałuję! Zwykłym, nudnym Beskidem na pewno to nie jest! Jak dla mnie ma w sobie troszeczkę czegoś z Tatr i chyba trochę z Bieszczad (bez wielkiej pewności to mówię, Bieszczady znam bardziej ze zdjęć niż autopsji).

Architektura

U stóp Babiej Góry rozciąga się Zawoja - urocza i chyba najdłuższa wieś w Polsce (18 km). Miłośnicy zabytkowej, drewnianej architektury na pewno będą tu szczęśliwi.Kościół w centrum prezentuje się najefektowniej:

Obrazek

Jest tu też sporo dużych, choć niekoniecznie drewnianych, przydrożnych kaplic. Na zdjęciu ma tylko jedną i to niekoniecznie najładniejszą, więc nie będę ilustrować ich fotkami. Wrzucę tylko fotę takiej znajdującej się przy cmentarzu, na wzgórzu, koło mojej kwatery:

Obrazek

i widok z dołu:

Obrazek

W Zawoi znajduje się skansen. Są tam tylko 3 chatki, mniej więcej takie, jak ta:

Obrazek

Tego typu budownictwo na skansenie jednak się nie kończy. Podobnych i różniących się od niej, ale zabytkowych chałup jest tam całkiem sporo. Np takie:

Obrazek

Obrazek

Oprócz domów mieszkalnych, można tam trafić na np. takie stare 3 piwniczki:

Obrazek

Piwnice nieco bardziej współczesne, znajdujące się 'normalnie' - pod domami, też bywają interesujące, ze względu na prowadzące do nich maleńkie drzwi, przez które na pewno łatwo się nie wchodzi:

Obrazek

Nie sposób przjeść obojętnie obok kibelka w pewnym ogródku, z pięknie wymalowaną tańczącą góralską parką:

Obrazek :)

No i tajemnicze coś. Może ktoś powie mi co to jest i do czego służyło?
Stoi to coś na torach, które nagle się zaczynają i nagle kończą. Co po nich jeździło i co się z tym działo wewnątrz tej zagadkowej budowli - nie mam pojęcia...

Obrazek

Zawoja wzdłuż głównych szos jest śliczna, ale warto pozapuszczać się w boczne drogi jeśli chce się zobaczyć naprawdę urocze zakątki, spośród których ten tutaj wcale nie jest najlepszy:

Obrazek

Mieszkańcy

Rzecz, która w Zawoi urzeka, to miejscowy folklor, jakiś taki naturalny i nieskomercjalizowany tak, jak np. tatrzański.
Rodzinka muzykantów wychodzi sobie na próg domu z góralskimi instrumentami, siada i gra darmowy koncert dla okolicy.
Dwóch podchmielonych facetów w swoim ogródku śpiewa na całe gardło góralskie piosenki.
Ludzie ogólnie przyjaźni. Przydrożny pijaczek wita z całego serca wszystkich, którym się chciało przyjechać do Zawoi... :D

Oscypki wprawdzie można czasem, przy odrobinie szczęścia, dostać na dole we wsi, ale zasadniczo mieszkańcy po ten specjał odsyłają na górę, na halę do bacówki. Tam u prawdziwego bacy, który przy okazji pokaże, jak się je robi, zakupić można prawdziwe 100% owcze oscypki.

Obrazek

Szlaki poza Babią

Jakkolwiek Babia Góra jest tu niewątpliwie największą, najważniejszą i najpiękniejszą atrakcją, to jednak na niej okolica się nie kończy.

Dookoła jest sporo mniejszych gór, na które też warto wleźć. Przeważnie brzydka pogoda oraz moja beznadziejna kondycja sprawiły, że nie dotarłam wszędzie tam, gdzie chciałam. No, ale skupmy się na tym, gdzie byłam.

Trasa na Mosorny Groń na mapie wydawała się być lekka i spacerowa, toteż ją pierwszą obrałam za cel i poszłam tam sobie beztrosko w sandałkach. I tak mniej więcej do wodospadu faktycznie było lajtowo.

Obrazek

Potem zrobiło się zdecydowanie pod górkę, po wertepach i stukałam się w głowę za te sandałki. Ale wleźć, wlazłam. Widoki stamtąd są piękne, choć nie udało mi się tego za bardzo uchwycić na zdjęciach. Tu dam takie jedno jeszcze z podejścia:

Obrazek

Na szczycie zastałam opuszczone schronisko i wyciąg z luksusowymi kanapami, który teoretycznie jest całoroczny, a praktycznie działa tylko w zimie.

Obrazek

Potem powrót żółtym szlakiem w dół, który jeszcze bardziej dał się mi we znaki ze względu na niestosowne obuwie. Jako, że prawie cały czas musiałam patrzeć pod nogi, niewiele z niego pamiętam. ;)

Dalsze trasy już bez kolejności chronologicznej:

Patria to góra niska, wraz Kuklową Grapą (która nie jest szczytem, tylko... właściwie nie wiem czym) tworzy mini-pasemko otaczające główny zakręt Zawoi. Trasa ta jest klimatyczna i dostarcza wielu pięknych widoków, chociaż też trudna do sfotografowania.

Obrazek

Po drodze mija się niejedno malownicze gospodarstwo, tudzież cudne wręcz ruinki gospodarstwa na Fiedorówce.

Pod szczytem Patrii znajduje się zagadkowy krzyż:

Obrazek

Trudno zgadnąć, kiedy, kto i dlaczego postawił go akurat w takim miejscu. Z góry i ze szlaku widać tylko od tyłu pień, do którego został przymocowany, więc łatwo go w ogóle przegapić. Nie wiedzie do niego żadna ścieżka i chcąc zobaczyć go z przodu, musiałam przedzierać się przez dzikie chaszcze.

Magurka - Magurki w okolicy w zasadzie znalazłam aż dwie, i nie jestem pewna, czy nie ma ich tam więcej. Jedną, mniejszą przeszłam nawet o tym nie wiedząc, w drodze na Patrię. Druga, większa, to już inna góra i inna wycieczka.

Widoki z samego szczytu są bardzo przyjemne, choć jak w pozostałych przypadkach - ciężkie do ujęcia na zdjęciach.

Obrazek

Niebagatelną atrakcją tego wierzchołka są również jagody - liczne i wielkie nieraz jak borówki. :)

Natomiast sama trasa w górę i w dół - tragedia! Owszem, było kilka naprawdę ładnych odcinków, ale nie w tym rzecz. Po prostu większa część drogi to droga dla traktorów a nie dla ludzi. Przy ładnej pogodzie zapewne idzie się tamtędy bez problemu. W czasie deszczu obawiam się, że przejście tymi szlakami w ogóle nie jest możliwe. Ja szłam dzień po deszczu, tonęłam i ślizgałam się w błocie. Od czasu do czasu drogę przecinały strumyki pozbawione jakichkolwiek kładek czy czegoś w tym rodzaju. W większości przypadków dało się je jakoś przejść, ale przy jednym musiałam nanosić kamieni, żeby przedostać się na drugą stronę.

Ścieżka edukacyjna z Zawoi Wilcznej do skansenu - malownicza trasa wiodąca wzdłuż wzgórza rozdzielającego 2 odnogi wsi. Mija się po drodze lasy, pola i gospodarstwa. Widoki są ciekawe, a byłyby jeszcze ciekawsze, gdybym nie szła tamtędy w czasie mglistego, deszczowego dnia.

Obrazek

Obrazek

Babia Góra - i tu dochodzimy do gwoździa programu. Na początek rzut oka na ten szczyt z dołu:

Obrazek

Obrazek

Znacznie ciekawiej jest jednak na górze. Tam czułam się jak w niebie. świat leżał u moich stóp a wokół mnie roztaczały się wszystkie te obiecane niebieskości... Piękno gór łączyło się z posmakiem mistyki morza. Szlak przez szczyt Diablaka do przełęczy Krowiarki jest długi, i dobrze, bo szłam nim i modliłam się, żeby się nigdy nie skończył. To było jedno z najpiękniejszych miejsc jakie w życiu widziałam...
Na kwaterę wróciłam o wpół do dwunastej w nocy w stanie skrajnego wyczerpania fizycznego, ale naprawdę warto było!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 06 sierpnia 2008 07:25:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 13565
Skąd: Poznań
Świetny post, bezdomna! :piwo:

Nie będę Cię dublować, w wielu miejscach musiałbym napisać to samo... Zresztą moje wspomnienia są bardziej rozmyte, bo ostatnio byłem tam 11 lat temu.
Dodam tylko, że:
Sama Zawoja faktycznie jest warta obejrzenia a nie tylko minięcia w drodze na górę. Najbardziej podobają mi się tam te lokalne zwyczaje kolorystyczne... Np: te niebieskie motywy na ścianach niektórych domów (okiennice, drzwi, nawet fragmenty ścian). Rozmawialiśmy wtedy z tubylcami i ponoć w ten sposób oznaczano domy w których były panny na wydaniu. Czyli taki sygnał dla kawalerów - "tu warto podjąć wysiłek" ;-)

Sama Babia Góra - niby to Beskidy, ale jednak jakby inna półka. To szczyt, który zrobił na mnie groźne, posępno-monumentalne wrażenie. Szczyt, który wymusza szacunek dla siebie. Gdy chodziliśmy po innych beskidzkich górach, to wejście na wierzchołek było zasadniczo nadal zielono-owadowe, tyle że z ochładzającym zefirkiem. Tu już inaczej - Babia przywitała nas - mimo generalnie ładnej pogody - ostrymi szarpnięciami wiatru, kamiennym szutrem, kapryśnym przypomnieniem o swej wysokości (tylko 170 metrów mniej niż Giewont!)...
W nieco mniejszej skali podobne wrażenia oferuje pobliskie Pilsko, na które prowadzi ładny szlak.
A na Babią najlepiej, a może - najefektowniej, wchodzi się Percią Akademików, która też bardziej przypomina raczej tatrzańskie niż beskidzkie szlaki.
Na marginesie: na Babią Górę szliśmy rzadko używanym wariantem - nie z Zawoi, lecz z Koszarawy od zachodu. Ten przygraniczny szlak też jest bardzo piękny, choć długi jak boa.

Fajnie jest zrobić też trasę przez Przełęcz Krowiarki i zejść na drugą stronę zbocza Diablaka, do Zubrzycy Górnej. To już Polska Orawa. W samej Zubrzycy znajduje się pomysłowo urządzony i daleki od sztampy skansen wsi orawskiej.
Może wyszperam jakieś fotki, to też wrzucę...

_________________
Odchodzę i miewam się znakomicie. Słyszałem wszystko, co mówiliście przez sto lat, bo wcale nie jestem głuchy. Wiem też, że cały czas urządzaliście ukradkiem zabawy.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 06 sierpnia 2008 08:00:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 21415
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Ale super! :D
Na szybkiego kilka komentarzy:
bezdomna pisze:
Zawoja - urocza i chyba najdłuższa wieś w Polsce (18 km).

Ochotnica się zawsze kłóci że jest dłuższa. Z tym że jest niby podzielona oficjalnie na Górną i Dolną - i tak liczona z Zawoją przegrywa.
arasek pisze:
To szczyt, który zrobił na mnie groźne, posępno-monumentalne wrażenie.

Środek listopada 2002. Ledwo z życiem wróciłem. Naprawdę.
arasek pisze:
najlepiej, a może - najefektowniej, wchodzi się Percią Akademików
Tamtędy właśnie nie szedłem jeszcze....
Poza tym szkoda mi Markowych Szczawin - może nie wyglądało jakoś ekstra, ale wiele fajnych chwil tam przeżyłem i posmutniałem, gdy rozebrali to schronisko.
A z okolic - bardzo polecam Pasmo Polic i schronisko na Hali Krupowej. Urocze miejsce, piękny widok na Tatry o zachodzie słońca.

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 06 sierpnia 2008 22:06:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 7742
Skąd: Piła wojenna
arasek pisze:
Rozmawialiśmy wtedy z tubylcami i ponoć w ten sposób oznaczano domy w których były panny na wydaniu.

O! Tego nie wiedziałam! :D A też zwróciłam uwagę na ten kolorek.
Fajny zwyczaj, ale co jak już pannę wydali? Zostawiali niebieskie skoro są takie do dziś?

arasek pisze:
Babia przywitała nas - mimo generalnie ładnej pogody - ostrymi szarpnięciami wiatru


Tam podobno prawie zawsze wieje. To orawiaki - lokalna odmiana halnego.
Mi też głowę urywało na Diablaku, ale kawałek dalej na G(ł)ówniaku już nie.

arasek pisze:
na Babią Górę szliśmy rzadko używanym wariantem - nie z Zawoi, lecz z Koszarawy od zachodu. Ten przygraniczny szlak też jest bardzo piękny, choć długi jak boa.


Uaa! Jestem pod wrażeniem! Nie ma to ja dobra kondycja! Dla mnie to raczej trasa nie do osiągnięcia, mnie wykończyła trasa: z Zawoi Markowej zielonym szlakiem do schroniska, potem czerwonym przez szczyty do Krowiarki, niebieskim z powrotem do schroniska i czarnym w dół do Zawoi. Przy czym w ciemnościach nie wiadomo kiedy zgubiłam czarny szlak i znalazłam się na niebieskim prowadzącym na Policzne. Trochę drogi przez to nadłożyłam, ale na szczęście zorientowałam się w porę i odbiłam we właściwym kierunku.

arasek pisze:
Fajnie jest zrobić też trasę przez Przełęcz Krowiarki i zejść na drugą stronę zbocza Diablaka, do Zubrzycy Górnej.


Jak wyżej, no chyba że z tej Zubrzycy jest jakiś powrót busowy do Zawoi, w co w sumie wątpię. Bezpośredni nie istnieje na pewno, a złapać połączenie pośrednie w godzinach nocnych - raczej nierealne!

arasek pisze:
Może wyszperam jakieś fotki, to też wrzucę...


Aa, to chętnie zobaczę! :)

Peregrin Took pisze:
Poza tym szkoda mi Markowych Szczawin - może nie wyglądało jakoś ekstra, ale wiele fajnych chwil tam przeżyłem i posmutniałem, gdy rozebrali to schronisko.


Nie wiem, jakie było to stare, ale budują nowe. A teraz był tam tylko sklepik z żarciem. Szkoda mi było grupki turystów nieświadomych faktu, że schronisko nie pełni obecnie swojej zasadniczej roli, którzy przyszli tam na noc z plecakami i przyszło im nocować pod gwiazdami.

Peregrin Took pisze:
bardzo polecam Pasmo Polic i schronisko na Hali Krupowej.


A tę traskę chciałam zrobić, ale z powodów podanych wyżej:

bezdomna pisze:
brzydka pogoda oraz moja beznadziejna kondycja


jakoś mi nie wyszło. Może następnym razem... mam taką nadzieję.

Nie weszłam też na Małą Babią, a to kolejny szlak, na zrobieniu którego mi bardzo zależało. Tak przy okazji - był któryś z was w tamtejszej jaskini - Złotej Studni? Wiecie, czy ona leży blisko szlaku i czy jest w ogóle dostępna?

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 07 sierpnia 2008 08:41:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 21415
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Jaskini w ogóle nie kojarzę. :oops:

A w temacie tras na Babią - to ja robiłem raz jakąś megatrasę z Sopotni bodaj. Czyli na sam grzbiet wyłaziłem z Korbielowa.

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 07 sierpnia 2008 13:25:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4818
Skąd: Biadacz
Peregrin Took pisze:
arasek napisał:
najlepiej, a może - najefektowniej, wchodzi się Percią Akademików
Tamtędy właśnie nie szedłem jeszcze....

:shock:

Peregrin Took pisze:
Poza tym szkoda mi Markowych Szczawin - może nie wyglądało jakoś ekstra, ale wiele fajnych chwil tam przeżyłem i posmutniałem, gdy rozebrali to schronisko.

a mnie ta wiadomość ucieszyła - niewiele bardziej obskurnych schronisk już zostało... a miłe chwile tam też przeżyłem i owszem, ale raczej mni w nich schronisko nie zdołało przeszkodzić niż pomogło...

Peregrin Took pisze:
A z okolic - bardzo polecam Pasmo Polic i schronisko na Hali Krupowej. Urocze miejsce, piękny widok na Tatry o zachodzie słońca.

oj taktak ! fajna jest trasa z Jordanowa przez Pasmo Policy z Halą Krupową na Markowe, albo z międzylądowaniem na Krupowej...

Babia Góra to klimat wysokogórski w Beskidach... a jak tam zawsze wieje ! szczególnie polecam w zimie - bardzo łatwo tam trafić na piękną pogodę... zwłaszcza na widok na Tatry ponad chmurami które zakrywają Podhale... i jeszcze jedno - Babia góra monumentalnie wygląda z Tatr, a widać ją prawie z każdego większego szczytu naszej części...

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 07 sierpnia 2008 20:21:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 7742
Skąd: Piła wojenna
KoT pisze:
widok na Tatry

Niestety, miałam pecha. Tatr prawie nie było widać, czasem wyłaniały się tylko jakieś mgliste zarysy zza chmur. Dopiero jak zbliżałam się do Sokolicy, zaczęło się przejaśniać i pokazały się nieco wyraźniej, ale wtedy mogłam je podziwiać już tylko w coraz rzadszych prześwitach między kosodrzewiną. :(

Ale coś za coś - dzięki temu, że zachmurzenie było jakie było, mogłam cieszyć się widokami okraszonymi niezapomnianymi efektami świetlnymi. W pewnym momencie nawet przyplątała się mała tęcza. :)

Peregrin Took pisze:
Czyli na sam grzbiet wyłaziłem z Korbielowa.


Uuch, szacun! Wpędzacie mnie w kompleksy. :wink:

KoT pisze:
widać ją prawie z każdego większego szczytu naszej części.


I z Krakowa! A myślałam na początku, że to Tatry.

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 21 sierpnia 2008 23:34:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 26 września 2007 22:16:55
Posty: 320
Piękna wycieczka i piękna jej dokumentacja :D Szacunek (tak samo zresztą, jak za wpis w wątku warszawskim)! Obyś więcej wędrowała! :soczek:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 22 sierpnia 2008 16:40:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 7742
Skąd: Piła wojenna
Dzięki! :)

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 12 września 2008 21:15:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 04 lutego 2008 23:32:44
Posty: 3233
Przeczytałam z lekkim poślizgiem, ale z dużą przyjemnością i zainteresowaniem. Baaardzo zazdroszczę takiej wycieczki :) Niestety, moje kontakty z jakimikolwiek górami można policzyć na palcach jednej ręki, ale marzenie ciągle jest, a teraz to ono się skonkretyzowało: jeśli kiedyś bym mogła, to właśnie w okolice Zawoi chciałabym pojechać. :)

_________________
I'm not crazy, M'Lynn, I've just been in a very bad mood for 40 years!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 14 września 2008 20:42:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 13565
Skąd: Poznań
arasek pisze:
Może wyszperam jakieś fotki, to też wrzucę.


Pilsko - zwyczajowe kopczyki "podwyższające" szczyt.

Obrazek

W drodze na Babią z Koszarawy Wyżniej...

Obrazek

_________________
Odchodzę i miewam się znakomicie. Słyszałem wszystko, co mówiliście przez sto lat, bo wcale nie jestem głuchy. Wiem też, że cały czas urządzaliście ukradkiem zabawy.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 16 września 2008 14:09:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 7742
Skąd: Piła wojenna
Joon pisze:
ale z dużą przyjemnością i zainteresowaniem

Miło mi! :D


arasek pisze:
Pilsko - zwyczajowe kopczyki "podwyższające" szczyt.

He he, i teraz już wiem, kto je porobił. :wink:

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 02 stycznia 2009 10:24:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 11 stycznia 2005 16:45:42
Posty: 251
Skąd: Ursynów
rzadko na forum zaglądam, dlatego późno odkryłam ten watek, ale cudownie, że akurat dziś... dzięki bezdomna!!!!! zdjęcia piękne i wspomnienia też, Babia i Zawoja jest cudowna i (akurat w Trójce- De Press...co za zbieg okoliczności! :) i mam marzenia, które rozbudziłaś mocno tym wątkiem:
1. Babia i Zawoja zimą,
2. Wschód słońca na Babiej,
3. Perć akademików,
4. przeżyć ponownie 1,5 godz na pewnej łące, odkrytej zupełnie przypadkiem, ale powalającej...w Zawoi Widły jakoś w pobliżu jak mi się wydaje,patrząc na mapkę, wyciągu Kolisty Groń....
bezodmna :piwo:
:brawa: :brawa:

_________________
http://www.karpatywschodnie.pl/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 02 stycznia 2009 19:39:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 7742
Skąd: Piła wojenna
Elberet pisze:
na pewnej łące, odkrytej zupełnie przypadkiem, ale powalającej...w Zawoi Widły jakoś w pobliżu jak mi się wydaje,patrząc na mapkę, wyciągu Kolisty Groń....

O! Na tą łąkę nie dotarłam, mimo, że mieszkałam w miarę niedaleko i miałam wielką ochotę. Ale jakoś nie mogłam znaleźć drogi, tzn. była jedna, ale z napisem, że jest prywatna i przejście wzbronione, czy coś w tym stylu. Nawet kusiło mnie, żeby się nie posłuchać, ale wiodła między gospodarstwami, a ja się wiejskich psów boję... i gospodarzy broniących własnych włości też. :wink:
Elberet pisze:
Perć akademików

Tamtędy też nie szłam i też chcę!
Elberet pisze:
Babia i Zawoja zimą,

Moje koleżanki próbowały wejść zimą na Babią, niestety spotkało je wielkie rozczarowanie. Wlazły już dość wysoko i wtedy się okazało, że dalej szlak został zamknięty. Chyba ze względu na zagrożenie lawinowe albo coś takiego. W każdym razie były wściekłe, że taki kawał drogi pokonały na próżno.
Ale widziałam gdzieś jakieś zimowe zdjęcia z Babiej - piękne to było faktycznie!

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 04 stycznia 2009 10:40:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20974
Joon pisze:
Przeczytałam z lekkim poślizgiem

ja właśnie też ;-)

Powiedzcie mi no taką rzecz, poproszę.. jaka jest, że tak powiem, "najzwyklejsza" droga na Babią Górę? Taka klasyczna, droga pierwszych zdobywców?


bezdomna pisze:
Moje koleżanki próbowały wejść zimą na Babią, niestety spotkało je wielkie rozczarowanie. Wlazły już dość wysoko i wtedy się okazało, że dalej szlak został zamknięty.

hmm, ale co wynika w praktyce z zamknięcia szlaku? że dalej idzie się na własną odpowiedzialność, ale ostrzegają, że ryzyko duże, czy rzeczywiście NIE WOLNO iść i można dostać karę?

KoT pisze:
szczególnie polecam w zimie

jeżeli ktoś był tam zimą lub zna z bliska jakieś relacje tych, co próbowali - bardzo proszę o podzielenie się! :-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group