Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest śr, 21 sierpnia 2019 18:48:19

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 257 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 18  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 09 sierpnia 2010 19:21:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 15:47:56
Posty: 11269
Fengari pisze:
Na moim ekranie nadal Cię nie ma!

na moim też...

no i prośba, do Ciebie Fengarii... dałoby radę większe zdjęcia obejrzeć? bo 400 x 300 pikseli to zdecydowanie nie mój ulubiony rozmiar zdjęć...

_________________
Więc dokąd, dokąd ta wędrówka
Posmutniał król i zadął w róg
Przeciwnik straszy, pielgrzym idzie
A pyta zawsze Bóg


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 09 sierpnia 2010 20:20:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:09:25
Posty: 6868
Skąd: z Nepalu
Fengari pisze:
Na moim ekranie nadal Cię nie ma!

Już wskoczyłem:) wybrałoby się w góry...

_________________
Auto, winda, kibel, molo
Ławka, kino,basen, szkoła


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 09 sierpnia 2010 22:01:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 8212
Skąd: Piła wojenna
Faktycznie, teraz widać. :) A kiedy to zdjęcie było robione? Też mam fotkę tej skały i widać na niej te same napisy, hehe...

Smok pisze:
dałoby radę większe zdjęcia obejrzeć?

Aaaj!!
Tak w ogóle to dzięki za zainteresowanie moimi zdjęciami, miło mi bardzo! :) Tylko.. ich jest tyle... wrzucać je wszystkie jeszcze raz... leń jestem, no. :wink: Może tylko kilka byś wybrał, co? ;)
Tak w ogóle to może rozmiar 400 x 300 faktycznie nie jest najlepszy, ale wybrałam go właśnie dlatego, że tych zdjęć jest tak dużo i nie chciałam, żeby strona się za długo ładowała. Z drugiej strony wrzucać miniatur z linkami do większych zdjęć też nie chciałam, bo sama nie lubię, jak ktoś tak robi - nie chce mi się klikać w każdą i czekać aż się to wszystko pootwiera. Wolę od razu mieć całość przed oczami. :)

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 09 sierpnia 2010 22:33:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 04 lutego 2008 23:32:44
Posty: 3355
Maciej i Fengari - też dziękuję za podzielenie się wrażeniami i zdjęciami; piękne okolice, zwłaszcza te różne budowle i pozostałości.

(w ogóle to zauważyłam, że jak czytam relacje Fengari z jej wypraw w te różne miejsca, to też chcę tam jechać :D )

_________________
Śpiewające koty


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 10 sierpnia 2010 09:13:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:09:25
Posty: 6868
Skąd: z Nepalu
Fengari pisze:
A kiedy to zdjęcie było robione?

07.2007 - tego dnia kiedy zostało zrobione zdjęcie robiliśmy trasę z Lądka do Bielic.

_________________
Auto, winda, kibel, molo
Ławka, kino,basen, szkoła


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 10 sierpnia 2010 21:09:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 8212
Skąd: Piła wojenna
Cytat:
07.2007

A ten spray wciąż wygląda tak świeżo! :)

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 10 sierpnia 2012 20:20:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 8212
Skąd: Piła wojenna
Czas na moją relację nadszedł. A przynajmniej na jej początek. ;) Nie będę opisywać dokładnie każdego dnia, bo na to nie mam weny i w sumie nudne i strasznie długaśne by to było. Skupię sie na tematach i wrażeniach.

Długaśne będzie zresztą i tak. ;)

Zacznę od miejscowości.

Gorzanów, w którym mieszkałyśmy (bo pojechałam tradycyjnie z mamą).
Czemu w ogóle on? Podczas poprzedniej mojej wyprawy do Ziemi Kłodzkiej przejeżdżałam raz przez Krowiarki, a konkretnie przez ich północną część i zakochałam się w niej. Takie niebiańskie zdały mi się te górki i gdzieś z boku tego świata. Zamarzyło mi się, żeby kiedyś pojechać właśnie tam i w nich nocować. Niestety, nie udało mi się nigdzie tam znaleźć noclegu (ostatecznie, w sumie dobrze - bo tam prawie żadnej komunikacji, ani nic do jedzenia, oprócz pionówek ;) ). A Gorzanów nocleg miał i leżał blisko tychże Krowiarek. Wahałam się trochę co do niego, że tak poza tym to nie najlepiej on położony, że może miejsce okaże się być niezbyt ciekawe, że szlak tam tylko jeden (choć akurat najlepszy - bo zielony (pozdro dla kumatych ;) )). Ale jak powiedziałam mamie, że ten nocleg to za 20 zeta od osoby, to ona nie chciała już o niczym innym słyszeć, sprawa została przesądzona. I dobrze. Ta niepozorna na mapie wioska okazała się miejscem kryjącym w sobie zadziwiająco dużo skarbów. I zabytki - wielkie ponure zamczysko z kibicowską flagą na najwyższej wieży :), piękny barokowy kościół, kaplica w lesie, dworki, ruinki, rzeźba na mostku, nagrobek w bramie domu itp. cuda. I piękne okoliczności przyrody z bocianim gniazdem na czele i Nysą w dole. I dwie długie drogi (czasem ta długość dawała w kość, bo trzeba było ją pokonywać i wszędzie było daleko od naszej kwatery), ale obie piękne i każda z własnym niepowtarzalnym charakterem - jedna między domami, zagrodami, czasem sielskimi, czasem intrygującymi, druga między drzewami, łąkami i nielicznymi domami, i z zakrętem na *****, bo robił wrażenie, jakby wchodziło się w środek mrocznego gospodarstwa.
Nasze gospodarstwo z kolei leżało tuż nad Nysą, w której można było się taplać, z dala od centrum, w dwie strony dosłownie dwa kroki dzielące od obłędnie pięknych, niebiańskich pól.
Myślę, że na Gorzanów można by właściwie poświęcić nawet cały, osobny wątek, żeby pokazać wszystkie cuda, które w sobie kryje. Póki co poprzestanę na osobnym poście, bo za dużo zdjęć dałam (a chciałabym dać jeszcze więcej!) I jeszcze jeden suplement dla bliżej zainteresowanych - zwiedzanie wirtualne ;) - filmik mój, choć trafić musiał na konto mamy.
Sama nie wiem, czemu nie przywiązałam się do Gorzanowa jakoś szczególnie. Stronie Śląskie, do którego wyjeźdżałam poprzednio, pokochałam i czułam się tam jak u siebie w domu. A Gorzanów? We wspomnieniach moje uczucia do niego są coraz cieplejsze, a nawet coraz gorętsze, ale jak byłam tam na miejscu, czułam się jednak obco. Może to przez posępną atmosferę, jaką wprowadzało górujące nad wsią mroczne zamczysko? Może przez tą długaśną drogę, którą trzeba było pokonywać niemal codziennie, żeby się dostać do centrum, a stamtąd gdziekolwiek dalej i której miałam już dość? Ale na pewno jest to miejsce warte uwagi!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Cd. miejscowości już za momencik!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 10 sierpnia 2012 20:36:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 8212
Skąd: Piła wojenna
Bystrzyca. Fascynująca i niesamowita, a zarazem przygnębiająca i ponura, często z tych samych powodów na raz - ruiny i zaniedbania. Momentami tak brzydka, że aż piękna. Kompletnie porąbana, anarchistyczna architektura, której logika ociera się o surrealizm - a ja kocham takie coś! - tym bardziej, im mniej jestem w stanie zrozumieć i ogarnąć to co widzę. :D Do tego jeszcze kościół z absurdalną nawą główną, takiego numeru to chyba nigdzie indziej na świecie żaden inny architekt nie wywinął? Tylko ryneczek całkiem normalny i tradycyjny, miejscami nawet wręcz elegancki.
Jednoznaczny smutek budzą tylko mieszkańcy miasteczka - drastyczna przewaga penerstwa i ogólny klimat beznadziei... ciekawe, czemu? Nie widziałam czegoś takiego w aż takim natężeniu innych miejscowościach Ziemi Kłodzkiej.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kłodzko. Poprzednim razem zwiedziłam je na tyle, że tym razem już nie bardzo był sens. Odnotowałm nowość w postaci zabawnych małych podświetlanych fontanienek pod mostem - sama bawiłam się nimi jak dziecko. :) I zwróciłam uwagę na przegapioną wcześniej baśniową kamienicę (połączenie kamienic?).

Obrazek

Duszniki. Przez całkiem spory kawałek Dusznik przyszło nam się przespacerować, żeby dostać się na szlak i wrócić z drugiego. Poza parkiem zdrojowym nie pamiętałam kompletnie nic z mojego pobytu tu przed wielu, wielu laty, inna rzecz, że teraz nie byłam wszędzie tam, gdzie wtedy. A, przepraszam, przecież pamiętałam jeszcze Muzeum Papiernictwa, toć aż się wzruszyłam na jego widok - że wreszcie rozpoznałam jakiś budynek! Ale nie pamiętałam już, że on jest aż tak ładny!
W każdym razie Duszniki ogólnie wydały mi sie bardzo przyjemnym miasteczkiem, ale też nie jakimś szczególnie nadzwyczajnym. Najlepsze momenty: wspomniane już muzeum, park - choć nie jego główny deptak, tylko te długo się ciągnące zielone pola, poza tym urocza ulica (Mickiewicza chyba), w dodatku z kamienicą z drzewami na dachu, kościół św Piotra i Pawła, z amboną w kształcie ryby (odjazd to rybsko!), romantyczna, nieco tajemnicza, trochę zapomniana, z boku świata alejka wiodąca na dworzec pkp.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Bardo. Bardzo ciekawe miasteczko, które widziałam po raz pierwszy (nie licząc widoku z okien pociągu). Na mojej mamie zrobiło o wiele większe wrażenie, niż na mnie, ale i mi się podobało. Most - nie aż tak ładny, jak ten w Kłodzku, ale też całkiem malowniczy, i tuż za nim urocze kamieniczki. Przepiękny kościół Nawiedzenia NMP. Pałac malowniczo górujący nad miastem, choć widziany tylko z daleka. Ale i tak w Bardo najlepsze jest to, jak ono wygląda z góry. Ta rzeka wijąca się między ciemnymi zielonymi wzgórzami robi niezwykłe wrażenie! I taka urocza dróżka napotkana gdzieś w dziwnym miejscu między światami.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Międzylesie. Pojechałyśmy tam po koniec wyjazdu, kiedy już nie miałam pomysłu na trasy, a mama powiedziała, że chce pojechać sobie właśnie tam. Miałam pewne obawy, czy warto, tu na forum Międzylesie nie cieszy się zbytnim uznaniem. Ale ostatecznie nie żałuję, uważam, że jest ok. Podoba mi się, że po wyjściu z dworca trafia się na widok z góry na miasteczko. Przyjemny parczek w środku. Ciekawy zamek, choć najlepszy tu jest Kościół Bożego Ciała (drugiego kościoła z bliska nie widziałam) - głównie ze względu na ambonę w kształcie łodzi i klimatyczne podwórze.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A, i jeszcze mała radosna perełka, której nigdzie indziej nie widziałam - szczególne rodzaje koszy do segregacji śmieci, hehe, :)

Obrazek

Obrazek


Ciąg dalszy relacji chyba już nie dziś….


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 11 sierpnia 2012 09:11:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 6425
Skąd: z Tralfamadorii
Jakie nostalgiczne te zdjęcia
Małe miasteczka mają klimat :)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 11 sierpnia 2012 22:25:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 8212
Skąd: Piła wojenna
Ano mają. :)

Tymczasem relacji ciąg dalszy, temat dzisiejszego odcinka:

Elementy nie z tego świata.

Przystanki

Od tego się przecież zaczęło. Od różowego przystanku w Krowiarkach. No dobra, górki same w sobie zauroczyły mnie swoją urodą, ale przystanek dopełnił dzieła. Przystanek do nieba. Tęskniłam za nim - widzianym tylko raz, z okien autobusu.

Nie udało mi się go odnaleźć tym razem. Może taka rzecz jak przystanek do nieba pojawia się w widzialnym świecie tylko czasem, w jakimś szczególnym momencie?
Nie szkodzi. Nawet jeśli, to miałam szczęście zobaczyć inny, który pojawił się właśnie wtedy, kiedy ja tam byłam. Też różowy, choć inaczej i budkę miał inną. Ale na pewno zatrzymują się przy nim autobusy do nieba!
Na tabliczce miał może zaledwie ze 2 ziemskie PKS-y dziennie, znajdował się nigdzie, z dala od nazwanych wsi, najbliżej miał do Starego Waliszowa, a taki był czyściutki i świeży, i nawet bez żadnych pajęczyn! To nie jest normalne... A poza tym, wystarczy na niego popatrzeć, i już wszystko wiadomo...

Obrazek

Na tym nie koniec. Z poprzedniego jeszcze pobytu pamiętam przystanki, które wcale nie znikały, i tym razem też nie zniknęły, i znaleźć się dały bez trudu. Nie wiem, czy odjeżdżają z nich PKSy do nieba, bo jeden wpadł w łapy orków z Mordoru, ale wciąż są absolutnie, powalająco niezwykłe. Popatrzcie sami:
Ołdrzychowice Kłodzkie:

Obrazek

Żelazno:

Obrazek

Obrazek

Zresztą, było tych cudów więcej, choć pozostałe może nie aż tak niesamowite.

No i jeszcze jeden, który widziałam po raz pierwszy, w Bardo, bajkowy, choć w zupełnie inny sposób. Może z niego nie odjeżdżają autobusy, tylko zaczarowane dorożki?

Obrazek

Kapliczki

Nigdy jeszcze nie widziałam aż takiego zagęszczenia wszechobecnych kapliczek, krzyży przydrożnych i figur, jak podczas tego wyjazdu. Nawet podczas poprzedniej wizyty w Ziemi Kłodzkiej. Podczas wizyt przed wielu laty to nie wiem, nie zwracałam wtedy tak na nie uwagi. Wszystkich tu oczywiście pokazywać nie będę, kilka tylko.

Bardzo podobał mi się i malowniczo wyglądał krzyż gdzieś w polu między Gorzanowem a Starą Łomnicą, i kapliczka z mozaikowym wizerunkiem przy południowej granicy Gorzanowa.

Obrazek

Obrazek

Najbliższa nieba była jednak ta kapliczka zagubiona wśród ziół na przełęczy pod wichrowym wzgórzem Sędzisz. Nie ma już chyba na niej żadnego wizerunku, ale pięknie się wmalowuje w pejzaż i niesamowity buduje z nim klimat - choć może i aura pogodowa domalowała tu też swoje pięć groszy. ;)

Obrazek

Tej, nieopodal Bystrzycy Kłodzkiej, z kolei trudno było nawet zajrzeć do środka i przekonać się, co w sobie mieści, najbardziej zdumiewały mnie jednak te cuda, które znalazły się na jej czubku. :)

Obrazek

Ta tu, cicha i zagubiona w lesie, łatwo może umknąć uwadze przechodniów, rosnąc nieopodal Strażnika Wieczności, który stojąc dumnie wyprężony z głupią ważną miną, skupia na sobie całą uwagę. A mi bardzo się podoba ten niepozorny i zatarty przez czas wizerunek Matki Bożej z owieczką na rękach, Ucieczki od Wielkiego Strachu.

Obrazek

I nie tak dużo dalej jeszcze to - zaskakuje głównie tym, że tak kryje się w środku lasu, w miejscu pozornie niepozornym - w rzeczywistości nieprzypadkowym pewnie, bo jest to początek (a może koniec?) drogi Wieczność. I jest jasnym punktem dziwnie dodającym otuchy w ciemnym, mrocznym borze.

Obrazek

Ta kapliczka, w Szklarce, niby zwyczajna, przeciętna, ale trafiłam na nią akurat o takiej porze, kiedy za jej plecami faktycznie otwarły się wrota do nieba:

Obrazek

Enty

Tak, żyją tam najprawdziwsze enty! Z bliska spotkałam dwa. Jeden przycupnął sobie tuż obok gospodarstwa, w którym mieszkałam i pozdrawiał przechodzących drogą:

Obrazek

Drugiego spotkać zaś można na szlaku w okolicach Międzylesia, nie wiedzieć czemu zdziwił się mocno na mój widok:

Obrazek

Dwa inne widziałam jedynie z daleka, kombinowały coś dziwnego w środku lasu, nieopodal drogi 'Wieczność'. Być może jeden za dużo wypił tej ich dziwnej wody, a drugi musiał go holować...

Obrazek

A do jakiego gatunku zaliczyć należy znanego już tu niektórym, dziwnego stwora spod Muflona, tego to już ja nie wiem.

Obrazek

Tęcze.

Poprzednią tęczę widziałam parę lat temu w szczególnych okolicznościach, i od tamtej pory jestem na tęcze obrażona. Gapi się człowiek na to jak na jakiś cud, znak z Nieba, a to tylko jedna wielka kolorowa bujda, iluzja, która się zaraz rozwiewa i tyle... Nie tak dawno jeszcze przed wyjazdem zarzekałam się, że nie chcę już nigdy w życiu oglądać na oczy ani jednej cholernej tęczy.
No to przywaliło mi. Aż sześcioma. W trakcie jednego wyjazdu. Oczywiście, nadal jestem na nie obrażona.
Ale nie przeszkodziło mi to gapić się na nie i piszczeć z zachwytu.

Tęcza nr 1. Pojawiła się na trasie powrotnej z Muflona. Łuk byłby pełen, gdyby nie to, że zjadło mu górę. Pięknie malował się nad wzgórzami:

Obrazek

Tęcza nr 2. Nie musiałam na nią długo czekać. O niewiarygodności - jeszcze tego samego dnia - na stacji w Kłodzku. Tym razem łuk pełen całkowicie, niesamowicie prezentował się na ciemnych chmurach ponad jasno podświetlonymi kamienicami:

Obrazek

Z drugiej strony słońce wyczyniało niesamowite rzeczy z chmurami nad miastem, ale wtedy jeszcze nie wpadłam na pomysł zrobienia temu zdjęcia, tęcza zagarnęła dla siebie całą uwagę.

Tęcza nr 3. Już następnego dnia, a jakże! Podczas powrotu ze Stronia do Kłodzka, zza szyb PKSu obserwowałam kolejny kolorowy łuk, długaśny i wyraźny, a jakże!

Obrazek

Tęcza nr 4. Zgadniecie? Nie? No to powiem. W Kłodzku. Tak, na dworcu. Tak, tego samego dnia. Tak, w tym samym miejscu na niebie i o tej samej porze, co wczoraj! Ta jednak totalnie przyćmiła wczorajszą. Pełen łuk, podwójny, i tak niemożliwie intensywny, wielopasmowy i wielokolorowy, jak jeszcze nigdy w życiu nie widziałam! Po stosunkowo krótkim czasie jednak tęcza rozmyła się i została na niebie tylko jej blada końcówka. Nikt już nie zwracał na nią specjalnej uwagi, 'eee tam' - machali ręką ludzie, co ich tam obchodziło to małe kolorowe pasemko po tym nieziemskim widowisku, które mieli wcześniej? A niesprawiedliwe to! Owo pasemko bowiem zasługiwało na uwagę jak najbardziej, bo trwało wiernie na swoim posterunku niewiarygodnie długo, o wiele dłużej, niż jakiekolwiek tęcze, niestałe, płoche istoty, mają w zwyczaju. Tkwiło tam tak długo, jak to tylko było możliwe, zostało jednak zmuszone do zniknięcia przez nieubłagany zachód słońca. Słońce natomiast, zanim zaszło, dziś również dawało czadu, i tym razem jednak poświęciłam mu uwagę swojego obiektywu. ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tęcza nr 5. Jak myślicie, długo na nią czekałam? Oczywiście, zjawiła się kolejnego dnia. Tym razem nie musiałam jej szukać nie wiadomo gdzie, sama przyszła i zajrzała nam w okna. Znów pełen łuk, choć już nie tak intensywny jak poprzednio.

Obrazek

Obrazek

Tęcza nr 6. Nie, tym razem już nie tego samego dnia, ani nawet nie następnego. Na tą trzeba było trochę poczekać, zjawiła się podczas powrotu od Strażnika Wieczności, blada i krótka i ogólnie mizerniutka w porównaniu z poprzedniczkami. Najwyraźniej tym, którzy je malują na niebie, skończyła się farba, bo więcej już żadnych nie było, choć był jeszcze potem co najmniej jeden dzień z wybitnie tęczogenną pogodą.

Obrazek

W dniu powrotu natomiast pełen popis swoich możliwości dawało słońce z chmurami, gapiłam się na to widowisko przez okna pociągu, i nawet nie miałam jak uwiecznić, bo było po drugiej stronie wagonu, a między nami ludzie i żadnego wolnego miejsca, żeby podejść do szyby. :(

Stacyjki

Różne stacyjki widziałam, różne sfotografowałam, i właściwie miało być o nich. Każda w górach, każda ma jakiś urok... Ale teraz sobie uświadomiłam, że większość tych najfajniejszych to jednak widywałam gdzieś za oknem pociągu i wcale na zdjęciach ich nie mam. A i tak najlepszy był mój Gorzanów, rodem z 'Podróży na Wschód'. Więc będzie właśnie o nim - bo to tą stacyjkę najbardziej opanowała letnia leniwa atmosfera stacji, z której odjeżdżają pociągi do Nieba. Magiczna furtka, kołyszące się trawy, kwitnące zioła, zarośnięty boczny tor pod nogami, budynek z czerwonej cegły, pod nim ławka, ciemny zakątek ze studnią, w oddaleniu tajemniczy wagono-domek, za torami na wprost drzewa i za nimi łagodne, jasne, słoneczne wzniesienia, a po skosie ciemna zieleń gór. Całość leży na trasie Zielonego Szlaku, w tym miejscu nie płynie czas i nie starzeje się nikt i nawet Groźny Cykacz z poczekalni nie może tego zmienić, i liczą się tylko te sprawy, które są naprawdę ważne.
I, w sekrecie dodam, istnieje dowód na to, że pociągi do Nieba faktycznie stamtąd jeżdżą. Bo każdy chyba się zgodzi, że do Nieba kursują tylko parowozy, żadne tam bezduszne nowoczesne żelastwo, prawda? Tymczasem, oficjalnie, żadne parowozy w ramach jawnie istniejących kursów przez Gorzanów nie przejeżdżają. To czemu jest tam wielki magazyn, po brzegi pełen opałowego drewna, ha?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ale żeby nie było, że tylko Gorzanów i Gorzanów, na okrasę niech będzie jeszcze taki ładny pociąg zapraszający do wejścia na stacji w Międzylesiu:

Obrazek

Miało być też o Wrocławiu, ale on tu właściwie nie pasuje do tego towarzystwa, więc może innym razem, w wątku kolejowym.

Ciąg dalszy relacji, ten najważniejszy, bo o traskach i szlakach, oczywiście nastąpi, ale kiedy, to jeszcze nie wiem.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 11 sierpnia 2012 22:29:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25621
Super!

_________________
Herbaaaaty, herbaaaaaty!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 11 sierpnia 2012 22:40:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 14243
Skąd: Poznań
Świetna rela, Fen! Mam dużo podobnych odczuć. Szczególnie co do Bystrzycy, faktycznie miasteczko jest mocno odjechane, wręcz psychodeliczne. I to:

Fengari pisze:
drastyczna przewaga penerstwa i ogólny klimat beznadziei... ciekawe, czemu?


...też bardzo charakterystyczne. Czyli nic się nie zmieniło...

+alejka na dworzec w Dusznikach. Tak! I Bardo, oj tak!
A Międzylesie akurat ja bardzo lubię.

Jeno w Gorzanowie nie byłem nigdy... Ale na fotkach wygląda ciekawie.

_________________
Czemu młody poeta myśli wyłącznie o kobietach?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 11 sierpnia 2012 23:25:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 8212
Skąd: Piła wojenna
arasek pisze:
A Międzylesie akurat ja bardzo lubię.

A to przepraszam! :)
Po prawdzie to może przesadziłam z tym brakiem uznania. Jakoś - przeglądając ten wątek dość pobieżnie - nie znalazłam zbyt wiele na temat Międzylesia w ogóle, a teraz w ogóle nie mogę znaleźć tego tekstu, który zapamiętałam - nawet nie wiem, kto to napisał - że ostatnio utwierdził się w przekonaniu, że Międzylesie to takie coś pośrodku nigdzie (czy coś w tym stylu) - a potem jeszcze wydawało mi się, że ktoś inny przytaknął, i tak oto rodzą się mity. ;)

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 12 sierpnia 2012 07:08:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13566
Skąd: ze wsi
Zupełnie nie znam tamtych terenów. Świetne zdjęcia i super opis! :D

(tylko nie wiem czemu dziś się one nie wczytują :?: )

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 12 sierpnia 2012 08:15:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 17272
..oklaski Fengari! :brawa:
Fengari pisze:
Enty


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 257 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 18  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group