Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest czw, 22 października 2020 05:17:31

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 166 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 12  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 21 sierpnia 2008 09:42:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 00:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
miałam oczywiście na myśli gatunek muminków. :D

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 22 sierpnia 2008 06:31:24 
(-)


Ostatnio zmieniony śr, 27 lipca 2016 21:51:33 przez chewbacca, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 22 sierpnia 2008 22:36:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 08 lutego 2005 13:34:20
Posty: 803
Boski, super zdjęcia! Finlandia to jest to!! muszę tam w końcu trafić!!
bezdomna pisze:
A z celów mniej realnych, ale równie (a może nawet bardziej) upragnionych - to wyprawa do Islandii (promem z Norwegii, przez Wyspy Owcze). Ech, marzenia..

dołączam do klubu marzycieli... :)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 07 września 2008 13:34:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 21:54:20
Posty: 6551
Niedawno, w czasie trójmiejskiego urlopowania, wpadałam na pomysł krótkiego wypadu do Finlandii. Nie wiedząc zresztą (dzięki odseparowaniu od komputerowości), że Boski w tym czasie odświeżył temat skandynawski :-). Wciąż pamiętam jednak rewelacyjne zdjęcia rozpoczynające ten wątek – głównie z Alandów, których nam tym razem zwiedzić się nie udało (aczkolwiek rodzi się już pomysł sztokholmsko-alandzki). Piotrkowi spodobał się pomysł zmiany klimatu na chłodniejszy - i tak, nieco nagle i spontanicznie, wylądowaliśmy (po 1h 10 min) w Turku. Ale przedtem wyjątkowe widoki z okna samolotu... pojedyncze wyspy rozszerzające się stopniowo w archipelag, labirynt lądu i wody, lasów i skał. Samo Turku było kiedyś stolicą Finlandii, ma duże tradycje akademickie i kosmopolityczną aurę. Zapewne to sprawia, że przewodnik Pascala porównuje to miasto do Krakowa (jak się okazuje później, zdecydowanie na wyrost).

Wysiadamy w Turku na Terminalu 2, mocno prowizorycznym hehe... Potem autobus do hostelu, rozmowa z kierowczynią (ładny angielski – norma w Finlandii, jak się okaże wkrótce) i zakwaterowanie w chyba najwygodniejszym hostelu, w jakim byłam. W pokoju mieszkamy sami, za to w kuchni przewija się międzynarodowy miks - wielopokoleniowy klan muzykalnych Amerykanów, Francuzi, Hiszpanie, Polacy... I pierwsze fińskie słowo, jakiego używam kiitos (dziękuję). Bo trudno jako obce uznać "hei", którym się tam wszyscy witają ;-). Ciekawostka: w ten sposób kierowcy autobusów witają pasażerów (jako pierwsi). Ogólnie atmosfera jest sympatyczna, choć oczywiście – skandynawsko zdystansowana, co mi zresztą wcale nie przeszkadza.
W dniu przylotu robimy sobie małą wycieczkę po mieście, które nie zachwyca nas jakoś wybitnie, ale spacer wzdłuż rzeki Aurajoka miły.

Obrazek

O poranku dnia następnego wybieramy się na wyspę Pargas (po fińsku – Parainen; jednak Szwedzi stanowią tu większość), okno na Archipelag Turku. Oczywiście jest to tylko mały punkt na mapie całego archipelagu:

Obrazek

Liczba wszystkich wysp jest dyskusyjna, ale wg niektórych definicji, po wliczeniu także niezamieszkanych wysp skalistych, często poniżej 0,5 ha powierzchni - dojdziemy do 50000.
W Pargas najbardziej fascynująca okazuje się tajga, o której pewnie więcej napisze Piotrek. Łazimy jakiś czas po tym lesie przyjemnym, wilgotnym i bardzo grzybowym. Jest przytulnie (mchy) i dramatycznie (skały) zarazem. Takie jest zresztą moje wrażenie o Finlandii w ogóle: z pewnej perspektywy ciągi wysp sprawiają wrażenie tajemnicze, nieco mroczne. Ale po wybraniu którejś z dróg świat staje oswojony i zachęcający.
Poza tym w Pargas odkrywamy kamieniołom. Nie tego się spodziewaliśmy, ale jest ok. ;-). Podziwiamy wapień, zwiedzamy cmentarz, stoimy w deszczu nad kanałem.


Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Potem już tylko moment portowego spleenu...

Obrazek

... i ruszamy w drogę do Naantali. Niewielkie miasteczko pod Turku (na odrębnej wyspie oczywiście – ale sieć mostów i połączeń autobusowych między wyspami jest porządna), ponoć jedno z ładniejszych w Finlandii. Poza tym jest to snobistyczny kurort, letnia rezydencja prezydentki i Muminland. Dojeżdżamy na wyspę, która sprawia wrażenie kompletnie wyludnionej. Okazuje się, że w Finlandii, dość logicznie, sezon kończy się ok. połowy sierpnia. Dzięki temu i ogólnie jesiennej aurze klimat w Naantali jest rewelacyjny. Czasem wrażenie przypominające wędrowanie między sopockimi kamienicami. Tyle że na starówce w Naantali domy nie są neogotyckie, lecz małe i sielankowe (choć wyobrażam sobie, że skandynawskie zimy w nich do sielankowych nie należały). Idziemy na wyspę Muminów - Kailo, połączoną mostem z Naantali. Pusto. Pada deszcz. I z tej melancholijnej aury dochodzą nas nagle jakieś piękne jazzowe dźwięki. Okazuje się, że to zespół ma próbę przed koncertem w ... Teatrze Emmy :-D. Przy tym roznoszącym się szeroko akompaniamencie obchodzimy Kailo wkoło, mijając mumindomy (paszczkownię i kawiarnię Taty M ;-)). Cieszy nas ta samotność, bo łatwo jest sobie wyobrazić, że piękne Naantali i okolice mogą stać się równie męczące w sezonie. Mija nas tylko jakaś para o megametalowym imidżu (w tym aspekcie Finlandia faktycznie nie zawodzi).

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wracamy do Turku i idziemy do wypasionej knajpy "Harald", Viking style. Mamy ochotę na renifera, ale kusi nas jakiś polecany zestaw. Do tego dobre, lekkie piwo. Wychodzimy ukontentowani. A następnego dnia...
Zwiedzamy jeszcze okolice zamku w Turku, dziwne dzielnice industrialne oraz wyspę Ruissalo. Znów pustka (liczba mieszkańców wyspy ~ 126). Lasy, skały i morze. Oraz ulewa, która nieco utrudnia wędrówkę.

Obrazek

(Paszczak w akcji ;-))

Obrazek

Wracamy do Turku. Jeszcze tylko obiad (w formie szwedzkiego stołu – czyli po prostu "bufet" po ichniemu), zwiedzanie okolic uniwersytetu i katedry. I... powrót na lotnisko. Po drodze między autobusem a terminalem znajduję zagłębie muchomorów. Rozmowa po angielsku ze Słowakiem, czytającym fińskie książki. Tęcza z samolotu.

Obrazek
Obrazek
----------------

A jeśli chodzi o języki ugrofińskie – mnie fascynują w nich dwie rzeczy. Liczba przypadków (kilkanaście) oraz – przede wszystkim! – harmonie samogłoskowe. Kiedyś zgłębiałam ten temat na przykładzie węgierskiego i ciekawie było próbować analizy fińskich przegłosów tym razem. No i ciekawostka z przewodnika: w języku fińskim ponoć nie ma słowa "proszę".

_________________
Kto powołał na dyrektora Trójki człowieka, który nie rozumie pytania 'kto'?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 07 września 2008 18:02:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 26390
Hej Monn, jaka fajna opowieść! Dokładność, melancholia, ciekawostki! Filandia... :brawa:

Ciekaw jestem też co napisze Piotrek o tajdze.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 07 września 2008 21:19:06 

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 00:10:43
Posty: 3567
Bardzo podoba mi sie idea takiej wycieczki - do tej pory na krótkie wypady wybierałam tylko polskie miasta - ale zachęcacie do skosztowania Skandynawii - naprawdę bardzo inspirujący wpis! :-) :brawa:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 07 września 2008 22:13:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 08 lutego 2005 13:34:20
Posty: 803
Monika, fajnie tam mieliście! mumindomy, super!! już postanowiłam, Finlandia w najbliższe wakacje musi być!! :) dzięki!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 08 września 2008 07:21:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 15151
Skąd: Poznań
Mnóstwo fajnych zdjęć... Tallin wymiata!

_________________
Nadciąga moo-oo-or!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 08 września 2008 09:14:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
Ooo, świetne! Zdjęcie z zapatrzeniem w mgiełkowyme wyspy ekstra. Fajnie, że udało się Wam zobaczyć Finlandię magiczno-muminkową vide http://images32.fotosik.pl/357/52260963c40e45bc.gif - moim zdaniem o to właśnie chodzi w tym kraju :).

monika pisze:
Samo Turku było kiedyś stolicą Finlandii, ma duże tradycje akademickie i kosmopolityczną aurę. Zapewne to sprawia, że przewodnik Pascala porównuje to miasto do Krakowa (jak się okazuje później, zdecydowanie na wyrost).


Ja w ogóle tego nie rozumiem, nawet sami Finowie podniecają się tym miejscem, gdy mamy tu do czynienia z czymś w rodzaju przeciętnego europejskiego miasta. Miesiąc temu strasznie się cieszyłem, że nie dałem się namówić na ten mit, spędzając w Turku raptem kilka godzin. Ogólnie uważam, że w Finlandii zupełnie nie rozchodzi się o miasta i miasteczka - hm, uznałbym je wręcz za brzydkie. W przeciwieństwie do Szwecji czy Danii.

W ogóle fajny opis, yeah!!! Obrazek
Tak mnie natchnęło po tym poście aby tak może wyskoczyć na weekend... Tanie to jak barszcz, 1,5 h... Wysepki?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 08 września 2008 10:09:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:36:56
Posty: 7322
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
To jeszcze ja. Trochę bardziej chaotycznie.


Język fiński był dla mnie straszny, dopiero wiedząc, że mówią to kiitosz byłem w stanie jakkolwiek je wychwycić z sekwencji głosek (brzmieniowo przypominających np. mowę portugalską). Zdolności językowe Moniki okazały się tu dużo lepsze niż moje. ;-) Pewien pozór podobieństwa do języków cywilizowanych dawały przynajmniej napisy szwedzkie.
Obrazek
W języku tym jest też mniej głosek niż w typowym języku indoeuropejskim, np. prawie nie ma rozróżnienia na głoski dźwięczne i bezdźwięczne, co daje czasem ciekawe efekty, np. gdy przejęli słowo "bank". ;-)
Obrazek


Zwykle jadąc do innych miast szuka się zabytków. W Turku powinno ich być dużo, ale okazało się to złudnym oczekiwaniem. Mimo stołecznego charakteru, zawsze było na uboczu imperiów szwedzkiego lub rosyjskiego. Jednak ze średniowiecza zachowały się zamek i katedra (związane trochę z Anną Jagiellonką, dzieciństwem Zygmunta Wazy, a więc pretekstem do pierwszej wojny polsko-szwedzkiej). Inaczej niż na południe od Bałtyku, nie dominują zdobne motywy gotyckie, ale surowe romańskie (nawet w późniejszych budowlach). Za to te nieliczne zabytki mogą przytłoczyć ogromem.
ObrazekObrazek
Zamek w Turku
Obrazek
Katedra w Turku


Obrazek
Kościół (niegdyś św. Brygidy) w Naantali.

Trochę bliższe współczesności są budynki z przełomu epoki szwedzkiej i rosyjskiej.
ObrazekObrazekObrazek

Zwłaszcza tych drewnianych domów jest więcej. W Naantali tworzą one bardzo przyjemny zespół.
ObrazekObrazek

Kiedy po wojnie ZSRR zażądał od Finlandii reparacji wojennych (mimo że to ZSRR na mocy traktatu Ribbentrop-Mołotow napadł na Finlandię), podobno ich część została wypłacona w formie takich domków, które z kolei ZSRR umieścił m.in. w Warszawie jako baraki dla budowniczych PKiN.

Być może rosyjska, a potem radziecka dominacja sprawiły jednak, że ogólne wrażenie miasta jako całości nie powala estetyką. Blokowiska mieszają się z zabytkami, a centralna wieża jest widoczna z różnych miejsc miasta.
Obrazek

Za to warto wspomnieć szczegóły ornamentacji.
Obrazek
Święta Brygida - mimo silnego luteranizmu i niechęci do kultu świętych i tworzenia ich podobizn nie udało się jej ze skandynawskiej kultury usunąć.
Obrazek
I coś bardziej współczesnego.

ObrazekObrazek
W katedrze zachowały się elementy średniowieczne...
ObrazekObrazek
..z czasów Wazów...
Obrazek
...i pojawiły współczesne.

Obrazek
Niektóre jednak mogą zaskoczyć. Można by pomyśleć, że taki pusty obraz to demonstracja obrazoburstwa, gdyby nie to, że na ołtarzu obraz jednak jest:
Obrazek


Obrazek
Dawne graffiti na zamku...
ObrazekObrazekObrazek
...i współczesne na murze muzeum.

Obrazek
Motywy zwierzęce.

Przy czym przyroda czasem sama wplata się w sztukę:
ObrazekObrazek
Wrona na zamkowej wieży.
Obrazek
Kawki na współczesnym cmentarzu.

Cmentarz zresztą pokazuje pewne własności demograficzno-kulturowe - im bliższe współczesności nagrobki, tym więcej nazwisk brzmiących fińsko, a nie szwedzko.


Na Archipelagu Turku nie tylko urocza przyroda miesza się z wiejską architekturą, ale też surowo wyglądająca przyroda miesza się z surowym przemysłem.
ObrazekObrazekObrazek

Bo wartość Finlandii to głównie przyroda. Jeziora, torfowiska, kanały, szkierowe wysepki i lasy. Południowo-zachodnie wybrzeże Finlandii to strefa graniczna między środkowoeuropejską strefą lasów mieszanych i tajgą. Na jednej wyspie są jeszcze lasy liściaste, na drugiej już tajga.
ObrazekObrazekObrazek

O tajdze dużo więcej nie napiszę, bo to by trochę było tak, jakbym przynosił robotę do domu. ;-)

Wszystkie te osobliwości natury wzięły się w dużej mierze ze zlodowaceń. Lodowiec przesuwając się na południe zdarł masę ziemi do gołej skały i trochę przypadkiem teraz jedne skały są górkami, inne ścianami jeziora, kolejne rafami, a jeszcze inne wyspami. Lita granitowa płyta jest w wielu miejscach nieokryta niczym albo bardzo cienką warstwą gleby. Przez to woda nie za bardzo ma gdzie wsiąkać i tworzą się bagna i jeziora. Zdarta ziemia tymczasem wylądowała m.in. w Polsce, więc, gdyby w czasach najazdu szwedzkiego znano historię geologiczną, to w sumie Szwedzi mieliby pretekst, że tylko chcą odzyskać swoją ziemię. ;-)

ObrazekObrazek
Po zwiedzaniu można odpocząć przysiadając na ławce:
Obrazek
Coś zjeść:
Obrazek
Coś wypić:
Obrazek
Choć pogoda nie zawsze sprzyja pozostawaniu na świeżym powietrzu:
ObrazekObrazek


Obrazek
I pożegnanie z Finlandią na dosyć nieszablonowo wyglądającym terminalu lotniska. ;-)

_________________
profanar la tumba al ritmo de la rumba


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 08 września 2008 10:25:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 15151
Skąd: Poznań
A fińskie wrażenia bardzo zachęcające...

To na początek!

monika pisze:
Ogólnie atmosfera jest sympatyczna, choć oczywiście – skandynawsko zdystansowana, co mi zresztą wcale nie przeszkadza.


Też to lubię...




A ta peryferyjność Finlandii o której tu kilkakrotnie wspomniano, dla mnie jest atutem... I nic by mi nie przeszkadzało, że:


. pisze:
w Finlandii zupełnie nie rozchodzi się o miasta i miasteczka - hm, uznałbym je wręcz za brzydkie.


Moi rodzice byli w sierpniu w Helsinkach i też byli rozczarowani, Tallin i Ryga spodobały im się o wiele bardziej. Ale dla mnie taka nieatrakcyjność mogłaby być atrakcyjna z przekory...


panek pisze:
Na jednej wyspie są jeszcze lasy liściaste, na drugiej już tajga.


:!: Rewelacja...


A komary? Były słynne fińskie komary?

_________________
Nadciąga moo-oo-or!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 08 września 2008 10:27:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 12:49:49
Posty: 22681
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
arasek pisze:
Moi rodzice byli w sierpniu w Helsinkach i też byli rozczarowani, Tallin i Ryga spodobały im się o wiele bardziej.
Ha! Takoż moja Mama (i takoż w sierpniu).

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 08 września 2008 10:33:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
panek pisze:
np. gdy przejęli słowo "bank"


He he... Obrazek Zdjęcie z automatycznymi pankami super! Bardzo podobają mi się takie mchowe górki / skałki, szczególnie w kontekście spania na nich.

Cytat:
A komary? Były słynne fińskie komary?


To raczej nie ten region, tak bardziej Oulu - te sprawy...

A propos fińskich dziwactw / smaczków z ostatniego wypadu :):

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 08 września 2008 16:19:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 21:54:20
Posty: 6551
arasek pisze:
A komary? Były słynne fińskie komary?


Lecąc z Gdańska do Turku zmieniliśmy porę roku z lata na jesień. W Finlandii było ok 13-15 stopni i żadnych komarów...

_________________
Kto powołał na dyrektora Trójki człowieka, który nie rozumie pytania 'kto'?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 17 października 2008 19:05:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
A i znalazłem kilka fotek z sierpniowego wypadu do Århus w Danii:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 166 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 12  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group