Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest śr, 12 czerwca 2024 16:48:50

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 382 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 22, 23, 24, 25, 26
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Spływaj!
PostWysłany: pn, 25 marca 2024 19:14:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 17:38:41
Posty: 10038
Ech, gdyby tak udało się zebrać jakąś ekipę forumową, można by i pomyśleć o tej Liswarcie, bo czemu by nie?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Spływaj!
PostWysłany: wt, 21 maja 2024 15:35:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 17324
Skąd: Poznań
Udało się - w ubiegły weekend odbyliśmy spływ Flintą.

Flinta jest opisywana w przewodnikach kajakarskich rzadko, w internecie również jest o niej mało. Można przeczytać głównie, że jest to "mało popularny szlak kajakowy" o malowniczości ** ("malowniczy") i uciążliwości U3 ("dość uciążliwy") a sama Flinta, z racji tego że ma tylko 27 km nadaje się do spływania głównie wiosną, przy wyższych stanach wody. Termin wybrałem więc rozsądnie, prawda? Cóż mogłem jednak poradzić na to, że w Wielkopolsce od końca kwietnia nie spadła kropla deszczu? Z niepokojem słuchałem kolejnych komunikatów IMGW a gdy w piątek ogłoszono stan suszy hydrologicznej byłem na granicy desperacji.
W końcu dogadałem się z gościem od kajaków, że jedziemy jak pierwotnie ustalono, a gdy będzie już na oko jakiś dramat w miejscu startu to najwyżej weźmie nas na pobliską Wełnę.
Przyjechaliśmy i z mostu w Wiardunkach zobaczyliśmy Flintę... Płynęlibyście? :mrgreen:

Obrazek

Pewnie tak, więc i my jednak się zdecydowaliśmy.
Oczywiście płynęło się gęsiego a niekiedy wiosłem można się było odpychać od dwóch brzegów naraz. Ale wody było jeszcze na tyle, że burłaczenie kajaków zdarzało się rzadko.
Flinta płynie początkowo przez łąki i trzcinowiska, raczej prosto i bez większych trudności. Z racji niskiego stanu wody niewiele było widać siedząc w kajaku, bo płynęliśmy w metrowej rynnie. Po 2 km dopłynęliśmy do mostu w Boruchowie (most im. Druha Borucha, ktoś napisał kredą na betonie). Powoli żegnamy łąkowe krajobrazy...

Obrazek

I dość szybko zaczyna się flintowe szaleństwo! Wpływamy w dziki i piękny las, Flinta meandruje tu i tam, zakręty o sto kilkadziesiąt stopni. Na większej rzece byłyby wręcz atrakcją, tu jednak jest z nimi kłopot, bo często haczy się tyłem kajaka o brzeg na ciaśniejszych zakrętach. Ale to dopiero wprawka - pojawiają się zwałki i to wkrótce w takim natężeniu jak na Łobżonce w 2019 roku. Chwilami nasz spływ wyglądał tak...

Obrazek

Na początku wszyscy w dobrych nastojach, jednak po kilku godzinach takiej walki pojawiają się objawy defetyzmu :wink:
W chwilach wolnych od zwałek można podziwiać piękne otoczenie.

Obrazek

Dopiero około 18:00 dopływamy do jazu - pozostałości po starym młynie. Ponoć jaz można pokonać bez wysiadania z kajaka - są nawet relacje na YT - ale tak patrzę nań i jednak życie mi miłe :wink: No, w każdym razie to nie zadanie na kajaki dwuosobowe.
Na łące przy jazie rozbijamy namioty i jemy późny obiad. Wszyscy trochę zmordowani tymi zwałkami. Niemniej wieczorem jest tradycyjne ognisko - zrobione w głębokiej jamie, bo sucho - i towarzyszące mu atrakcje towarzyskie. Chciałem puścić sobie z telefonu jakiś utwór Eweliny Flinty, ale zapomniałem.
Rano śniadanie i przed 11:00 jesteśmy znów na wodzie. Flinta tu łagodnieje, lasy wkrótce rzedną i odsuwają się na boki. Jeszcze ze dwa razy trzeba wysiadać z kajaka, ale to już resztki trudności, jeśli nie liczyć ciasnych meandrów i chwiami hamujących trzcin. Po godzinie płynięcia w pięknej scenerii...

Obrazek

...dopływamy do ujścia Flinty do Wełny, która wydaje się nam szeroka i łatwa jak autostrada!
Jest jeszcze wcześnie, więc postanawiamy popłynąć trochę Wełną, to 5 km do Kowanówka. Przez długi czas jest czysto relaksowo, jednak kilka zwalonych drzew potem też się trafia. A w pewnym momencie obserwuję coś co zdarzyło mi się pierwszy raz i oby ostatni - płynę kajakiem nr 3, za mną jest 4 w odległości dziesięciu metrów, potem 5 w odległości kolejnych dziesięciu. Nagle słyszę dziwny szum, narastający - obracam się: między 4 a 5 do Wełny wali się z brzegu potężna topola. Na całą szerokość rzeki. W słoneczny dzień, bez podmuchu wiatru, ot tak. Tych z piątki opryskało trochę, ale w sumie to jedyne straty. Mieli szczęście, pięć sekund wcześniej i kilka ton drzewa zwaliłoby się im na głowy. A tak, to cóż - oni oraz 6 i 7 mieli dodatkową przenoskę 8-)
Około 14:00 dopływamy do Kowanówka, od zachodu chmurzy się i grzmi. Timing pogodowy mamy więc doskonały, pierwsze krople deszczu spadają gdy podjeżdża nasz pan od kajaków.
Flinta okazała się rzeką bardzo wymagającą, chwilami niewdzięczną i kapryśną. Odpłaca jednak dzikością otoczenia i pięknem otaczających lasów. Sprawdzi się również, gdy ktoś nie przepada za towarzystwem innych spływów - ostatni miał miejsce tydzień przed nami (dwa kajaki, jakaś zakręcona spływowo rodzinka) a na najbliższe tygonie nie zapowiadało się nic. Ja tam lubię wyzwania - daję **** . Natomiast jeśli ktoś woli bardziej relaksowy tryb, to polecam raczej Wełnę.
Przepłynęliśmy niewiele - w sobotę 10,5 km (przez 8 godzin) a w niedzielę 7,5 (przez niecałe cztery). To pokazuje charakterek Flinty...

_________________
czasy mamy jakieś dziwne
głupcy wszystko ogołocą
chciałoby się kogoś kopnąć
kogoś kopnąć - ale po co


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Spływaj!
PostWysłany: wt, 21 maja 2024 18:40:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 17:38:41
Posty: 10038
arasek pisze:
Płynęlibyście?

Nigdy w życiu, zwłaszcza tak nieuczęszczanym szlakiem! :mrgreen:
No, może kajaczkiem nr 7. :wink:

Z tą topolą to niezły hardkor! :shock: Może winien był jakiś bóbr?

Ten ostatni odcinek faktycznie wygląda ładnie, ale wcześniejszy zdecydowanie niezachęcający!

Wełnę pooglądałam sobie w internecie, wygląda o wiele przyjemniej. Planujecie nią kiedyś jakiś dłuższy spływ? (tak tylko przez ciekawość pytam)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Spływaj!
PostWysłany: czw, 23 maja 2024 14:11:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 17324
Skąd: Poznań
Może jeszcze wrócimy na Wełnę. Płynęliśmy nią w 2011 roku (to był pierwszy spływ z tą ekipą) ale innym odcinkiem, nieco wyżej.
Można by jeszcze popłynąć przez Wągrowiec, przez słynną bifurkację.

Bobrów tam nie widziałem ale kto wie...


Na koniec jeszcze ognisko wieczorne. Taki krater w Derweze w miniaturze, nie?

Obrazek

_________________
czasy mamy jakieś dziwne
głupcy wszystko ogołocą
chciałoby się kogoś kopnąć
kogoś kopnąć - ale po co


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Spływaj!
PostWysłany: czw, 23 maja 2024 18:18:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 17:38:41
Posty: 10038
Niezły czad - to pieczenie kiełbaski nad piekielną czeluścią! :D Sami żeście wykopali ten dół? Macie łopatę na standardowym wyposażeniu spływowym? :wink: Czy to znaleźna jama?

Ziemia nagle się rozstąpiła
czeluść piekielna się otworzyła
ogniem buchnęło, siarką zapachniało
tysiąc czartów na świat wyleciało
Jedni krzyczą, inni się żegnają,
w końcu wszyscy zgodnie uciekają
a on usiadł z patykiem na krawędzi
i kiełbaskę beztrosko wędzi


arasek pisze:
Można by jeszcze popłynąć przez Wągrowiec, przez słynną bifurkację

Ooo, faktycznie fajny wybór, strasznie ciekawe, jakie tam prądy są!


Ostatnio zmieniony pt, 24 maja 2024 09:45:25 przez Fengari, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Spływaj!
PostWysłany: czw, 23 maja 2024 20:48:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 28036
Niesamowite z tym obalającym się drzewem. Mi kiedyś zdarzyło się tak, że szedłem ciemnym, świerkowym lasem, w którym panowała wielka cisza, jak to czasem w sezonie około-zimowym, ale śniegu nie było ani ani i temperatura dodatnia. W tej ciszy najpierw usłyszałem trzaśnięcie, a potem kilka metrów ode mnie upadła gałąź. A potem znowu cisza i cisza.

No, ale u mnie to było delikatne pogrożenie paluszkiem, a ta topola, to jak walnięcie pięścią w stół!

_________________
Tygrysie, tygrysie - czemu chodzisz w dresie?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Spływaj!
PostWysłany: pt, 24 maja 2024 22:12:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 17324
Skąd: Poznań
Haha, byłaby z tego piosenka ogniskowa

Fengari pisze:
Czy to znaleźna jama?


Tak, jama znaleźna. Po bryle korzeniowej jakiegoś byłego drzewa.

antiwitek pisze:
A potem znowu cisza i cisza.


Tak, tu było podobnie.

_________________
czasy mamy jakieś dziwne
głupcy wszystko ogołocą
chciałoby się kogoś kopnąć
kogoś kopnąć - ale po co


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 382 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 22, 23, 24, 25, 26

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group