Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest sob, 04 lipca 2020 03:23:07

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: pt, 16 sierpnia 2019 14:57:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 22622
Melodramat. Magazyn muzyki nieobecnej! Audycja Tomasza Budzyńskiego...

Bardzo lubię te audycje. Zapisuję je sobie na komputerze i choć większości nie słuchałem, to mam plan wszystko nadrobić na emeryturze, a część może i w tym roku. Niektórych audycji słuchałem więcej niż raz i właściwie one wszystkie się do tego nadają - dla mnie to są takie najwyższej próby składanki i to z fajnym komentarzem. Niczym stare nagrania z radia Wawa, gdzie przebija jeszcze głos Grzegorza Bendy i innych...

Ten wątek chciałbym, ocenarystycznym zwyczajem, poświęcić płytom, które w całości poznałem dzięki audycji Melodramat. Jest ich na razie kilka, a kilka może znowu kiedy przyniesie święty Mikołaj czy inny taki :-)
Myślę, że może i innych wysłuchane w audycji utwory zachęciły do sięgnięcia po całe płyty?

Jedziemy!

Ayub Ogada - En mana kuoyo (1993) * * * * 1/2 a może po prostu * * * * *?

w Melodramacie nr 39, 66 i 117

Cudownie ascetyczna płyta. Kenijski artysta śpiewa i gra na kenijskiej lirze, i niby towarzyszy mu grono muzyków, ale w aranżacjach jest jednak szlachetny minimalizm. Za to w śpiewie jest czyste piękno! Szereg utworów jest tu bez wątpienia na pięć gwiazdek i zawsze po wysłuchaniu płyty, przez długie dni i godziny te melodie dźwięczą mi w duszy niczym ta jego lira :-) W pierwszym odruchu odjąłem płycie pół gwiazdki za niewątpliwą monotonię... no rzeczywiście jesteśmy blisko sytuacji, gdzie wszystkie utwory są takie same ;-) Nie żeby to wielce przeszkadzało. Tak naprawdę nie są też takie same, bo w środku kilka jest zapewne słabszych. A może jeszcze nie przebiłem się przez ich egzotykę?

Karolina Cicha - Jidyszland (2015) * * * * 1/2

w Melodramacie nr 49

Pierwszorzędny materiał. Karolina Cicha śpiewa autentyczne piosenki w jidysz, w świetnych aranżach, krwiście, nowocześnie, a jednak z wielkim szacunkiem dla kultury oryginału. Właściwie wszystko, co mógłbym napisać, byłoby entuzjastyczne i pozostaje pytanie, dlaczego nie pięć gwiazdek. No mam taki problem, że słucha mi się tego chropowato i choć za każdym razem uważam, że jest wyśmienite, to ciężko mi jest do tego podejść, a jak już podejdę, to wcale niekoniecznie słucham w całości. Nie wiem czemu, może jednak jest to bardzo mocno stylizowane, a stylistyka jednak dość ciężka, nie wiem... Uważam jednak, że jest to rzecz z najwyższej półki i serdecznie polecam lub zapraszam na Uonkę do odsłuchów :-)

Agnes Buan Garnas i Jan Garbarek - Rosensfole (1988) * * * *

w Melodramacie nr 3 i 60

Płyta ponoć oparta o średniowieczne norweskie pieśni. Śpiewa je pani, o której nigdy poza tym nie słyszałem, a całość muzyki robi Garbarek, z tym, że nie słychać na płycie ani kawałka saksofonu (!). W audycji całkowicie mnie to zachwyciło - powiew skandynawskich bezkresów, średniowieczna dawność i szlachetność brzmienia. Całość nie robi aż tak świetnego wrażenia, choć pozostaje płytą bardzo dobrą, której słucham z dużą przyjemnością. Po stronie minusów dałbym pewną jednostajność, a także brzmieniowe skręty w stronę osiemdziesiony - o, mniej więcej tak, jak w po-folkowych płytach Clannadu. W ogóle mógłbym powiedzieć, że to by mogła być najlepsza płyta Clannadu po Robin Hoodzie, ale jednak bez tego błysku, co właśnie Legend czy te wczesne celtyckie.

Osibisa - Osibisa/ Woyaya ( obie płyty 1971) * * * * *

w Melodramacie nr 86

Nie ma się co certolić i dawać niższe ocena. Jest to ładunek czystej energii, otwarte i bezkompromisowe granie, zarazem dające prawdziwą radość i uśmiech na twarzy, a pląsy na nogach. Pewnie zawdzięcza to unikalnej kombinacji krwi czarnoafrykańskiej (Ghana, Nigeria) z karaibską (Trynidad, Grenada), ale jakby nie było, nie ma się czego przyczepić, a w ogóle, to kto by się chciał czepiać? Słuchać i tańcować!

Z dwóch płyt chyba nawet bardziej podoba mi się ta pierwsza. We wkładce czytam, że "jeżeli podobała mi się pierwsza, to druga mnie całkiem rozłoży na łopatki", ponieważ przy pierwszej nikt w studio nie bardzo wiedział, jak ugryźć temat i w związku z tym trzeba sobie czasem do-wyobrażać, jak to właściwie ma brzmieć; zaś przy drugiej zabrali się do tego w sposób stuprocentowo udany. Być może lubię sobie do-wyobrażywać, być może jestem nieuleczalnie niekumaty w sprawach brzmieniowych, a może po prostu lubię tę surowiznę, w każdym razie pierwsza płyta mnie totalnie unosi, a w drugiej zdarzają się może momenty, gdzie nieco tracę uwagę. Ale w sumie to nie odróżniam ich od siebie w sposób wyraźny - mam je w jednym wydawnictwie, obie są w tym samym duchu, zresztą i w tym samym roku, obie wyśmienite!


ciąg dalszy tego wątku niechybnie nastąpić musi!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 30 sierpnia 2019 16:47:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 22 stycznia 2005 21:06:28
Posty: 1042
Skąd: z Catanu
Jedną płytę kupiłem w stu procentach dzięki słuchaniu Melodramatu, bo gdyby nie ta audycja, nie znałbym zespołu T-34. Usłyszany przeze mnie pierwszy raz, ten wykonawca zrobił na mnie niemałe wrażenie, bo nie wiedziałem wcześniej o jego istnieniu, a do tego "Letnia przygoda" jest utworem bardzo innym od większości muzyki. Ustaliłem, że kawałki T-34 są dołączone jako bonus do kiedyś tak trudno dostępnej płyty Maxa i Kelnera. Była niedroga, więc skorzystałem z okazji. Szkoda, że zasadnicza zawartość płyty w niejednym miejscu męczy, a do tego przy słuchaniu T-34 zniknął efekt pierwszego wrażenia.

_________________
Czuję tu zapach chrześcijanina


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 01 września 2019 14:43:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 22622
Czas na kolejne dwie płyty, których wykonawcami zdecydowanie zainteresowałem się bardziej dzięki Melodramatowi (nawet jeżeli akurat wybór płyt podyktowany był czynnikami niezwiązanymi z audycją). Tych płyt nie mam... może kiedyś będę miał, póki co youtub udostępnia, te wszystkie spotifaje pewnie tym bardziej. Dwie płyty bez wahania powiem: wybitne, skrajnie odmienne, obie z roku 1972.

Fela Kuti - Shakara (1972), o, w taką pogodę, jak dziś, na pewno * * * * *

w Melodramacie nr 54, tzn. wtedy był utwór "Lady", bo ogólnie to Fela pojawia się oczywiście często i regularnie (najbardziej utwór "Zombie")

Płyta składa się z dwóch utworów po 13-14 minut, jest więc krótka, ale to tego rodzaju muzyka, że można ją sobie puścić w zapętleniu i jechać do zmroku. Mi się zupełnie nie dłuży! Z jednej strony mogę napisać to samo, co przy okazji Osibisy, czyli że czysta energia, całkowity non-kompromis i tylko słuchać i tańcować! (parafrazując film o skankowaniu: to jest energia i to jest piękne :D). Ale coś innego w tym pobrzmiewa tak w głębszej warstwie: Osibisa jest radosna i uskrzydlająca, Fela Kuti niesie ładunek twórczego niepokoju i mimo słońca i nieskrępowanego tańca, jakiś cień, niczym cmentarzysko słoni w Królu lwie ;-) W końcu Budzy zawsze mówi, że to zły Murzyn!
Genialna rzecz, jak by nie było!

cdn.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 02 września 2019 19:35:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 22622
Drugą płytą jest...

Popol Vuh - Hosianna Mantra (1972), i tu też nie może być wątpliwości: * * * * *

w Melodramacie nr 107 pojawił się utwór tytułowy, w innych audycjach inne rzeczy...

... zespół, który pojawił się w mojej świadomości za sprawą Budzego wyłącznie - nawet kwestia tego, że to ichnia była muzyka do Aguirre umknęłaby mi, gdyby nie Budzy. A Hosianna Mantra jest płytą wyjątkową. Ja się nie znam na krautrocku i nie wiem, czy łączenie jej z tym nurtem ma jakikolwiek sens. Jakoś inaczej mi się krautrock kojarzy. Ale też zupełnie nie umiem określić tej muzyki. Przepiękne dźwięki (niezwykle wprost podoba mi się to, jak wykorzystano tu fortepian!), trochę minimalizmu, ale jednak to nie minimal, raczej "muzyka dla czarodzieja", jak to kiedyś Kamik ładnie nazwał, trudno powiedzieć. Przy takim brzmieniu i takiej delikatności (w najlepszym tego słowa znaczeniu) człowiek spodziewałby jednocześnie wielkiej melodyjności, ale nie - więcej tam impresjonizmu i plam dźwiękowych, niż melodyjnych kompozycji, a już z krainą łagodności (nawet w najlepszym wydaniu typu Antonina Krzysztoń) nie ma to nic wspólnego, choć z opisu można by sądzić, że będzie miało... Zupełnie się to wymyka kategoriom, ale jest piękne!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 02 września 2019 20:10:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 26224
O tak, w niektóre płyty Popol Vuh, to bym się zaopatrzył - zatęskniło mi się.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 06 września 2019 20:06:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:14:16
Posty: 6627
Skąd: z Tralfamadorii
Wiele zespołów i płyt zainspirowało mnie po tych audycjach. Niektóre znałam już z UT, wykonawcy tacy jak Can, Fela Kuti, Beck - tu Melodramat jeszcze ich zmelodramacił.

A stricte po tych poniedziałkach na pewno Daughters, Deftones, Young Gods, Sonic Youth, Astor Piazzola, Voivod, Wovenhand i inni - niezawodne i niewyczerpane jak dotąd źródło na boleści i marazm. Polubiłam się nawet troszkę z zespołem Swans.
Mogę powiedzieć z radością że czekam na te poniedziałki jak na jakieś manewry, których w końcu nie zaznałam zbyt wiele. Weszły mi w krew - nawet gdy zasypiam ze zmęczenia, to się budzę na czas, a gdy mam kiepski dzień to staję na nogi i lecę do przodu.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 27 października 2019 12:14:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 22622
Crazy pisze:
Osibisa - Osibisa/ Woyaya ( obie płyty 1971) * * * * *

Poznałem też następną płytę Osibisy pt. Heads. Zaczyna się i kończy równie dobrze, jak tamte - rozpoczynający utwór pt. Kokorokoo brzmi tak, jak się nazywa ;-) Jazda bez trzymanki i znowu ta czysta nieskrępowana energia zrodzona blisko natury! Z kolei ostatni utwór, piękna ballada Do You Know to zupełnie inna sprawa, to już jest szlachetność brzmienia, głosu i melodii - podoba mi się nawet bardziej niż tytułowa Woyaya z poprzedniej płyty, którą przecież skowerował sam Art Garfunkel, bo tak mu się spodobała.

Pośrodku jest nieco gorzej. Ogólnie fajne, ale właśnie: fajne, momentami bardzo fajne, ale nie rewelacyjne. Jakby mnie w tym powietrza, robi się czasem muzyka tła. W jednym miejscu też mi się nie podoba, jest taka piosenka, która brzmi, jakby proporcje afrykańsko-karaibskie odwróciły się wyraźnie w stronę karaibską, a to nie jest kierunek, który bym popierał. Karaibskie wpływy na afrykańską podstawę robią tej muzyce świetnie, ale kiedy zaczynają przeważać, to robi się pitu-pitu. Jak mówię, jest to jeden kawałek, cała reszta mi się jak najbardziej podoba, ale na poziomie pięciu gwiazdek pozostaje tylko pierwszy i ostatni numer.

p.s. Ostatnia piosenka bardzo mi o dziwo pachnie Moody Bluesami! Co myślisz o tym, Gero?

phpBB [video]

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 25 grudnia 2019 16:30:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 22622
Święty Mikołaj zadziałał w tym roku bardzo melodramatycznie!

1.
Crazy pisze:
Popol Vuh - Hosianna Mantra (1972), i tu też nie może być wątpliwości: * * * * *


:aniolek:

2.
Cypress Hill - Black Sunday

recenzję godną ocenarium, z gwiazdkami i w ogóle, napiszę, kiedy się osłucham z całością. ale nie ukrywam, że Melodramat rozbudził we mnie z dawna zapomniane wspomnienia o tym zespole, a że gościli już nie raz, to i nie raz narastała we mnie ochota posłuchania całej płyty Black Sunday. Teraz już mam! :D

3.
Crazy pisze:
Bardzo ciekawy ten zespół Rome!

I to z najnowszej płyty, tegorocznej - Le ceneri di Heliodoro!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 30 grudnia 2019 15:16:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 15:46:47
Posty: 19593
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Crazy pisze:
Le ceneri di Heliodoro!


:serce

Ni stąd, ni zowąd zrobiła się z tego albumu moja ulubiona płyta ROME. Może niekoniecznie najlepsza, ale właśnie ulubiona.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 02 stycznia 2020 22:03:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 20:29:43
Posty: 6632
Cytat:
recenzję godną ocenarium, z gwiazdkami i w ogóle, napiszę, kiedy się osłucham z całością. ale nie ukrywam, że Melodramat rozbudził we mnie z dawna zapomniane wspomnienia o tym zespole, a że gościli już nie raz, to i nie raz narastała we mnie ochota posłuchania całej płyty Black Sunday. Teraz już mam! :D


To po Black Sunday polecam to:

https://youtu.be/-g2Zj0rTuTQ?list=PL5jq ... ruFzE2WMB6

Kazika chyba ulubiona płyta CH.

8-)

_________________
http://freemusicstop.com


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 03 stycznia 2020 21:11:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 17:29:27
Posty: 5443
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Crazy pisze:
Cypress Hill - Black Sunday


Mam na bardzo ciekawie wydanym winylu. Można posłuchać do kompletu z Bastardą ;)

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


My gender pronoun is "His Majesty / Your Majesty".


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 16 czerwca 2020 22:05:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 22622
Widzę, że mam w tym wątku zaległości, które zapowiadałem! Zapomniałem, a tymczasem należałoby napisać o szeregu innych rzeczy. Jako że dziś mam szczególny dzień na muzykę Karoliny Cichej, to proszę:

Karolina Cicha & Spółka feat. Bart Pałyga - Wieloma językami (vel. "9 Languages") (2013) * * * *

W Melodramacie chyba żadnym... wydaje mi się, że z tej akurat płyty Budzy niczego nie puszczał; jednak nie ulega wątpliwości, że postać Karoliny Cichej wiąże mi się z Budzym jak z nikim i to już od czasów "Gajcego", natomiast dzięki Melodramatowi w dwójnasób. Opisywałem tu już płytę Jidyszland i nadal wydaje mi się, że nie postawienie jej pięciu gwiazdek to pokrzywdzenie wybitnego materiału, ale teraz nie będę się bawił w weryfikacje. Jest i druga płyta, którą mi Melodramat zanęcił. Pewnie niebawem opiszę. Jednak jej pierwowzorem była ta właśnie płyta, którą Karolina wypłynęła zresztą na szersze wody, przynajmniej w świecie folku, gdzie na festiwalu Nowa Tradycja zgarnęła wszystkie nagrody.

Ale mniejsza o nagrody! To jest dopiero prawdziwe multi-kulti! Płyta ta za granicą była rozpowszechniana jako "9 Languages", ponieważ tyloma właśnie językami Podlasia śpiewa Karolina Cicha. Nie chodzi tu jednak o popisywanie się ani inną ekwilibrystykę, nawet multiinstrumentalistyczną (a faktem jest, że Cicha jest mega-multi-instrumentalistką i zdaje się ma też wspaniałe zdolności językowe), tylko o niezwykłe ujęcie bogatej wielokulturowości Podlasia, z którego artystka się wywodzi. Świetne jest tu użycie bardzo wielu etnicznych instrumentów w połączeniu z bardzo współczesnymi narzędziami samplująco-loopującymi. Świetne są piosenki, choć nie wszystkie i stąd nie aż tak wielka ocena - większość recenzji, które czytałem, stawia właśnie tę płytę najwyżej, ale choć cenię ją bardzo i uważam, że choćby za samo zrealizowanie TAKIEGO konceptu Karolina Cicha powinna dostać jakiś medal, to pod czysto muzycznym względem wolę późniejszy Jidyszland, a także Jeden-wiele, które powinno trafić do tego wątku w najbliższym czasie...


Karolina Cicha & Elżbieta Rojek - Jeden-wiele na razie * * * * *

w Melodramacie nr 108, 112 i 176

Ta płyta podtrzymuje koncept opisanej tu poprzednio - ponownie wiele różnych języków i tradycji wywiedzionych z Podlasia, ale tym razem są to wszystko pieśni religijne, pieśni pochwalne. Płyta ma charakter podniosły, ale przede wszystkim radosny. Nie brakuje jej i mistycznego uniesienia, i krwistej namiętności, i jest tu to, czego mi brakowało na Wielu językach: WSZYSTKIE piosenki są super. Czytałem recenzję, w której komuś brakowało na tej płycie spójności. Mi na pewno nie brakuje. Jak dla mnie, tworzy ona piękny obraz tego, jak można chwalić Boga różnymi językami, różnymi tradycjami. Artystka pokazała najlepsze, co tkwi w ludzkim wymiarze religii, który przecież tak często (i niestety często słusznie) podlega miażdżącej krytyce - i pokazała to swoimi środkami, przy pomocy przepięknej muzyki.

Żeby już się tu nie bawić w wypisywanki, z czego się to "jeden-wiele" składa, można w tym trzyminutowym klipie sobie w skrócie posłuchać i przeczytać:

phpBB [video]


Mistyka!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 21 czerwca 2020 21:56:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 26 marca 2006 09:01:48
Posty: 18212
Skąd: z prowincji
Crazy pisze:
W Melodramacie chyba żadnym... wydaje mi się, że z tej akurat płyty Budzy niczego nie puszczał
puszczał
"Dahdan Da"
"Bachczalarda"
w Melodramacie #62, w Nowy Rok 2018

_________________
Obrazek
"Niewole robią z nas ponurych i złych"
"Nie ma przypadków, są tylko znaki"


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 21 czerwca 2020 22:16:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 22622
Wydawało mi się, że to z Tatarskiej, a nie z Wielu języków?

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 21 czerwca 2020 22:18:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 26 marca 2006 09:01:48
Posty: 18212
Skąd: z prowincji
masz rację

zasugerowałem się Pałygą

_________________
Obrazek
"Niewole robią z nas ponurych i złych"
"Nie ma przypadków, są tylko znaki"


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group