Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 13 grudnia 2019 09:07:25

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: sob, 12 marca 2005 15:33:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
DEFINITELY MAYBE * * * * * -

Yeah, brud, gitary i sprzezenia (Bryl? ;-) ). Bardzo udany debiut, brak tej lekko meczącej maniery wokalu...Bardzo dobre kompozycje (z reszta chyba pół płyty wyszło jako single...). Połczenie ładnych melodi, z scianą dzwięku. Najbardziej swieza, lekka płyta. Ładna okladka.
Best song:Slide Away/Columbia/Live Forever ;-)

(WHAT`S THE STORY) MORNING GLORY * * * * * maly -

Apogeum rozwoju zespołu. O wiele grzeczniejsza płyta. Brit-pop Icon. Jedna z lepszych płyta lat 90. Album jest hitem od poczatku do konca. Cala masa pieknych singielków, utwory bardzo melodyczne, lecz nie rezygnuje sie z tej charakterystycznej sciany dzwieku...Ladne balladki, klawisze, eh... lubie ta płyte.
Best song:cala plyta...mzoe z naciskiem na utwor dytulowy, albo balladke Cast no shadow...niewiem. Płyta gites.

BE HERE NOW * * * +

Spadek formy, wyczerpana formuła...Pisoenki czesto slabe , alebo zbyt radiowe. Zbior roznych piosenek. Plyta bez konkretnego szlagieru, jednym mocnym momentem jest "D`you Know What I Mean?". Reszta slodkopierdzaca, lub bez pomysłu...
Best song:D`you Know What I Mean?

MASTERPLAN * * *

Skladak stron B singli. Urokiem tegoz bandu jest to, i ze na stronach B pojawialy sie dobre numery, czasem lepsze niz te z LP...Jednak jako zbitka, troche sie nie bronią... Umiem ocenic rtylko pojedyncze utworu. Kower Bitelsów dorownuje originalowi...tak samo jak i Acquiesce czy inne swietne numery dostaja praktycznie * * * * *
Best song:Acquiesce/I am the Walrus

STANDING ON THE SHOULDER OF GIANTS * * * * -

Na poczatku wielki zawod, Oasis zdechlo...Ale po paru latach uwazam ze plyta jednak na pewno jest lepsza od BE HERE NOW. Ma duzo slabych momentów, ale takie perełki jak Go Let It Out, Who Feels Love? czy Sunday Morning Call ostro zawyzaja poziom płyty... choc to juz nie ten band...
Best song:Who Feels Love? ( * * * * * * * * *....)

HEATHEN CHEMISTRY * * * *

Plyta dziwna, nie ma jakiegos powera, jest krotka , troche bez koncepcji, taka , epka... Jako plyta nie wzbudza u mnie zadnych emocji, lecz podobnie jak na poprzedniej sa perelki, ktore zachecacja do sluchania tego LP. Bardzo dobre The Hindu Times, Stop Crying Your Heart Out ,Songbird, Little By Llittle. Reminestencje Morning glory , calkiem udane, ale troszke za pozno juz...
Best song:Songbird


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 14 marca 2005 13:24:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4856
Skąd: Biadacz
przybywam z odsieczą !!!

DEFINITELY MAYBE * * * * *-

Piękna płyta - nie byłem nigdy fanem Beatlesów, a Oasis mnie poraził ! Cigarets and Alcohol i Supersonic - rewelacja po prostu rock & roll w najlepszym wydaniu !!! no i zaczęło się powtórne szaleństwo britpopowe...

(WHAT`S THE STORY) MORNING GLORY * * * * *

Opus magnum - nie ma słabych utworów, nawet to, że zajeżdżali tekawałki w emtivi i radiach mnie do nich nie zniechęciło...

BE HERE NOW * *

zjadanie własnego ogona się zaczęło - do tego agresywna promocja - i równia pochyła...

MASTERPLAN * * *

te kawałki spokojnie broniłyby się na poprzedniej płycie, ale w zasadzie to słychać, że odrzuty, podobał mi się pierwszy singiel z tej płyty, który śpiewał Liam...

Tu dodam inne moje fascynacje brytyjskie, które z wyjątkiem jednej, dwóch na osobny wątek nie zasługują...

Radiohead - teraz to już ikona - a ja wciąż jestem zakochany w typowo brytyjsko brzmiącym debiucie - Pablo Honey
The Stone Roses - bez nich nie byłoby britpopu
Levellers
Manic Street Preachers - od debiutu do This is My Thruth...

The Verve - Urban Hymns
Mansun: Attack of the Grey Latern i Six
Whipping Boy: Heartworm
Blur - Blur
David Grey - White Lader
Unbelievable Thruth - Almost Here


pozdro...

KoT


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 14 marca 2005 21:22:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
nie rozumiem ani blur ani oasis ani radiohead. brytyjska neonuda. albo raczej neoflegma.
to jest muzyka bez zycia.

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 14 marca 2005 21:35:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
pierwsza plyta jest przejmujaca...kawał rokendrola...dla mnie nuda to radiohead...czy tez te nowe zespoliki z tv - coldplay, czy travis...blee...choc fakt ze z polowa utworw oasis i blur jest slaba...ale druga polowa...yeah!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 15 marca 2005 10:14:46 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3500
Boskey pisze:
dla mnie nuda to radiohead

:piwo:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 15 marca 2005 19:07:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 22 listopada 2004 13:05:36
Posty: 7312
Skąd: Warszawa/Stuttgart
Oasis - Morning Glory i wpierwsza OK przyjemne ale taka wtórność z tego biła, że mnie lekko odrzucało. Potem totalnie nieobecni (dla mnie).
Blur odwrotnie takie sobie granko na początku ale ostatecznie się chłopy wyrobili i grają całkiem przyzwoicie a Out Of Time z ostatniej płyty uwielbiam.
Radiohead - lubię z tych wymienionych najbardziej i moga się jeszcze doczekać osobnego wątku
Coldplay jest przyjemny aczkolwiek mało wnoszący. Travis również ale słabszy.
Elseo - nie można żyć samym Rammsteinem :)

_________________
Klaszczę w dłonie ...
... by było mnie więcej ...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 15 marca 2005 22:31:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:33:35
Posty: 4663
Skąd: ęsowany
MoreleBaks ma zrobić wątek o radiohead... czekamy!

_________________
szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie
Psalm 128

https://thesoundrops.bandcamp.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 16 marca 2005 15:01:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 22104
marecki pisze:
Elseo - nie można żyć samym Rammsteinem

dobra, samym to nie. Ale żeby od razu Radiohead?... :roll: Aż tak źle to nam w domu nie jest...

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 16 marca 2005 16:52:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 13 listopada 2004 15:59:03
Posty: 2288
Skąd: WRK
Boskey pisze:
czy tez te nowe zespoliki z tv - coldplay


o staaary.nie zgadzam się. zobacz sobie dvd colplaya z koncertu.jaki był czad.do coldplaya trzeba dorosnąć.ale nie wiekowo tylko czasowo.na początku wydaje się być monotonny i bez klimatu ale jak się potem w niego wejdzie to nie chce się wyjść.

a jeśli idzie o Oasis, to... hm, jakby to powiedzieć... podoba mi się what's the story morning glory i kilka innych piosenek z różnych płyt. ale co mogę im zarzucić, to taka monotematyczność. prawie wszystkie ich wałki są takie same.z gie duru lecą. fajnie, no ale ile można. poza tym bracia galagery trochę mnie drażnią swoją postawą. wadzą się o byle co, o przewodzenie w zespole czy inne pierdoły. nie dawno widziałem dvd z koncertu na wembley, fajne ale jak już pisałem powyżej bez przeżycia. ten gitarmen galager - nie wiem jak ma na imię, brat noela to niby główny dowodzący zespołem a na gitarze to słabiutko... :( no tyle

_________________
<a><img></a>


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 16 marca 2005 20:53:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 13 listopada 2004 15:59:03
Posty: 2288
Skąd: WRK
J.T.Fly pisze:
tego zadęcia otaczającego braci Gallagherów, tego przekonania o własnej wyższości


właśnie.tego w nich nie trawię. pieknie ujęte.

_________________
<a><img></a>


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 16 marca 2005 20:54:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
Dla mnie wazna byla tylko muzyka...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 16 marca 2005 21:55:52 
who feels love jest piękne, pioseneczki z morning glory lubie ale jednak blur blur


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 17 marca 2005 09:28:27 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3500
Morella pisze:
blur blur

blurb blurb blurb

;) przepraszam, nie mogłam się powstrzymać! ;) :piwo:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 17 marca 2005 09:30:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 13 listopada 2004 15:59:03
Posty: 2288
Skąd: WRK
Boskey pisze:
Dla mnie wazna byla tylko muzyka...


jak już pisałem. połowa jest na jedno kopyto. ale zdarzają się perełki jak np. wanderwall

_________________
<a><img></a>


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 17 marca 2005 10:09:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4856
Skąd: Biadacz
marecki pisze:
Coldplay jest przyjemny aczkolwiek mało wnoszący. Travis również ale słabszy.

ech dla mnie to piękna muzyka... ja tych zespołów do brit-popu nie zaliczam - oni są raczej post-britpopowcami jak radiohead a w ogóle to te zespoły moim zdaniem wypełniają lukę pomiędzy muzyką, a tym co zrobił Jeff Buckley - on jest o kilka kroków przed nimi...

pozdro...

KoT


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group