Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest czw, 01 października 2020 20:03:33

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: wt, 25 czerwca 2019 11:20:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 16:47:56
Posty: 11372
Bogus pisze:
Na tę solidną podstawę nałożono nieco melancholijną gitarę prowadzącą - na płycie osadzoną w riffie bardzo elegancko, na koncertach niestety często przesadnie wybitą i mniej klimatyczną - i bajkowy, trochę tańcowo-szkieletowy, wokal.

Nie jestem pewien czy rozumię, a bardzo bym chciał - więc proszę o uściślenie o co chodzi, albo jakieś sekundy o które Ci chodzi...

Na pewno riff jest inaczej grany od dłuższego czasu na koncertach (najlepsze wykonanie oczywiście na SSS)... ale może chodzi o melodyjną zagrywkę, której (nie tylko) na jednej gitarze raczej się jednocześnie zagrać nie da?

_________________
Więc dokąd, dokąd ta wędrówka
Posmutniał król i zadął w róg
Przeciwnik straszy, pielgrzym idzie
A pyta zawsze Bóg


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 25 czerwca 2019 12:15:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 20:20:04
Posty: 13827
Skąd: nieruchome Piaski
Ja tu tylko na chwilę, by zostawić notę. Proponuję 8.

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 25 czerwca 2019 12:34:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:29:55
Posty: 3951
Skąd: Warszawa
Smok pisze:
więc proszę o uściślenie o co chodzi

Chodzi konkretnie o gitarę prowadzącą, czy jak ją tam zwał, przed drugą zwrotką. Zdecydowanie wolę mniej zaczepny motyw sprzed pierwszej zwrotki, ale na płycie ten drugi też jest ok. Na SSS już słyszę pewne oznaki tego, o czym myślałem, pisząc o wykonaniach koncertowych, podczas których ten motyw stawał się zdecydowanie zbyt pierwszoplanowy i melodyjkowaty (pewnie nie powinienem używać takiego słowa, starając się uściślić, o co mi chodzi, ale może jednak znajdzie ono zrozumienie), przez co niszczył klimat całości. Natomiast z tych wykonań zostało jedynie wspomnienie (nie mam czasu, ani - przepraszam - chęci, żeby przekopywać się teraz przez YT) czy to wspomnienia z jakichś koncertów granych na dwie gitary, czy po prostu jedyna gitara zarzucała natenczas granie riffu.

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 25 czerwca 2019 12:40:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 30 czerwca 2014 21:20:04
Posty: 501
Skąd: Mazowiecki Park Krajobrazowy
Ja mam zastrzeżenia do brzmienia płyty, a w tym utworze na szczęście najmniej jest kartonu i wiejskiego metalu. Sama kompozycja jest dla mnie topem Armii


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 25 czerwca 2019 15:59:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 12:49:49
Posty: 22654
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
No dobra, to chyba moją rolą w tym odcinku będzie przyBogusić.
Mam trochę jak Crazy - no, fajny numer... Zachwytów nie stwierdzono.
6

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 25 czerwca 2019 17:04:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 16:47:56
Posty: 11372
Generalnnie, bardzo jest dla mnie ciekawa kwestia tego relatywizmu o którym napisał Bogus... czy rzeczywiście chodzi o relatywizm... a może moralizm? A może jednak o coś innego? Może o jedną z niewielu stałych rzeczy na tym świecie?

_________________
Więc dokąd, dokąd ta wędrówka
Posmutniał król i zadął w róg
Przeciwnik straszy, pielgrzym idzie
A pyta zawsze Bóg


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 25 czerwca 2019 17:07:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 26355
Moim zdaniem Bogus robił sobie jaja :) .

_________________
I'll tell you this, no eternal reward will forgive us now for christen him Fifonż


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 25 czerwca 2019 17:46:02 

Rejestracja:
sob, 28 listopada 2009 18:01:35
Posty: 227
6.5/10


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 25 czerwca 2019 18:52:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 21:04:57
Posty: 13690
Skąd: ze wsi
10

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 25 czerwca 2019 20:19:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 05 lutego 2008 00:32:44
Posty: 3537
Pierwsza dziesiątka moich ulubionych. 10

_________________
Przyjdą takie czasy, że ludzie będą szaleni i gdy zobaczą kogoś przy zdrowych zmysłach, powstaną przeciw niemu mówiąc: jesteś szalony, bo nie jesteś do nas podobny.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 25 czerwca 2019 23:01:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 22789
Ten riff, którym Bogus się zachwyca, to ciekawa sprawa. Właściwie nie wiem, który to jest. To, od czego utwór od razu się zaczyna? Bo tego w ogóle bym nie nazwał riffem. Riff kojarzy mi się z jakąś chwytliwą, dynamiczną frazą, mocno zagraną, którą można łatwo zanucić. Wiadomo, V Symfonia i Smoke on the Water. Ten początek Domu przy moście nie nadaje się z pewnością do zanucenia, gdyż charakteryzuje się brakiem melodii - to właściwie na jednej nucie jest, z drugą, żeby się odbić i wziąć oddech, zagrane raczej na czas, niż w jakiejś charakterystycznej kombinacji rytmicznej... słowem nie przepadam za tym wstępem.
Więc może te melodyjne pociągnięcia, które się pojawiają od ok. 15 sekundy? Ale to chyba miało być to melancholijne coś tam. Potem na koncertach zwykło się to przeradzać w zaśpiew taramparamam i tak dalej.

Ale w pierwszej dziesiątce moich ulubionych z Drogi też się znajdzie ;-) Nawet na szóstkę jest szansa!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 25 czerwca 2019 23:06:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 26355
Crazy pisze:
taramparamam


Mi kojarzy się lalajlalajlaj lalajlalaj :) .

_________________
I'll tell you this, no eternal reward will forgive us now for christen him Fifonż


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 25 czerwca 2019 23:11:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 22789
Tak, tak, oczywiście! Najlepiej w wykonaniu Doktora Kmiety :D

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 25 czerwca 2019 23:11:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:33:35
Posty: 4690
Dom przy moście jest jednym z takich numerów, który najbardziej się zmienił przez lata będąc wykonywan w wersjach koncertowych i zawsze kiedy słucham wersji z płyty, bardzo się nie mogę nadziwić jak tam jest (właśnie odkrywam cymbałki (?)/ wibrafon (?) w prawej słuchawce na refrenie i nie tylko).

Trudno mi powiedzieć, którą wersję przyjmuję za definitywną, przypatrzmy się najpierw tej płytowej. Najpierw słynny riff - cóż, nie jestem z frakcji zachwyconych, ale też nie poszedłbym tak daleko w krytyce jak Crazy - no już bez przesady, na pewno da się zanucić i jest bardzo charakterystyczny, zdaje się że to już dużo jak na riff, choć ja zdecydowanie wolę riffy bardziej nomen omen rozłożyste, tak jak ten Day Tripper czy Łapaczy wiatru. Brzmi (mi) to - po latach - rzeczywiście tak sobie, tutaj rzeczywiście wolę brzmienie koncertowe. Ale znowu - nie brzmi jakoś upiornie. Podsumowując, riff jak da mnie ani na wielki plus ani na wielki minus. Największa jego zaleta to ta, że świetnie się sprawdza zarówno jako tło to przygrywek solowych, jak i do śpiewnych zwrotek.

No i tutaj pierwsze zaskoczenie. Motyw gitary solowej sprzed pierwszej zwrotki zniknął bardzo wcześnie z wersji koncertowej (choć np. Bartek nauczył się to grać przed słynnym koncertem w Kroto - do tego wątku wrócimy). Mi się podoba tak samo jak ten sprzed drugiej zwrotki - dobrze znany i zamieniony później na Lalajlalaj... Tu od razu zaznaczę że bardzo lubię to jak to jest grane na płycie, z leciutką arabeską w jednym miejscu, nie byłem za to nigdy fanem owego śpiewanego lalajlalajlaj, to znaczy jeszcze jak to Budzy sam ciągnął to nie było źle, ale potem zrobiło się z tego call-and-response, tu już było gorzej. I tak jak się zawsze wyrywałem na koncertach PnW do śpiewania wszystkiego co wolno (i czego czasem nie), to tu się nigdy nie wychylałem paszczowo, hehe.

Zwrotki są super. Niepojęte jest dla mnie ile można było z tego w sumie nierokującego dobrze dla melodii riffu w półtonie wycisnąć śpiewności tam w górze. Bardzo mi się podoba i barwa głosu Toma, i sposób śpiewania, no i to co śpiewa - świetne są te obrazy, tak jak to już Witek wyłuszczył. Refren bardzo zespojony ze zwrotkami, do półtonowej postawy dochodzi tylko odbicie w postaci akordu D no i super zatrzymanie na zło jest złe, z wtrąconym do akordu A dźwiękiem gis, ale w takim przewrocie, który jest w sumie dla Armii mało charakterystyczny, zawsze bardzo czekam na ten moment.

Nadchodzi część środkowa. Jeśli chodzi o efekt tremolo, to przyłączam się do Smoka przeciw Witkowi - lubię. Harmonicznie jest to znowu super pomyślane, półtonowy punkt wyjścia rozrasta się w różne strony, w jednym miejscu tam jest w ogóle zejście o cały ton, które brzmi szorstko, niemal jak błąd, super. Świetnie to jest SKOMPONOWANE, napięcie się buduje i przybywa wątków melodycznych przed wybuchem oorekoreee (ja też słyszałem retoreee...) Zanim ten wybuch, jeszcze przepięknie poprowadzona waltornia. Jej harmonia z gitarą ZAWSZE mnie urzekała, na każdym koncercie, super moment.

Ciekawa jest ta "mitologia" oorekooreee. Z szacunku dla Toma zawsze wsłuchuję się i skupiam bardziej przy tym momencie, niż gdybym nie wiedział jak on jest dla niego ważny. Nie mam zresztą nic przeciwko temu. Ciekawe tylko, że jest to (??) wokalizacja (???), tak się mówi? (bo nie "wokaliza" - są tam jakieś spółgłoski), bez przypisanego językowego znaczenia - zastanawiające, że Poeta uznaje taki fragment za coś w rodzaju swojego twórczego spełnienia. To zresztą dla mnie bardzo pozytywna rzecz, bo związana z pewnego rodzaju nobilitacją samej muzyki, czy samego dźwięku. Kiedyś wspominałem chyba o tym, że bardzo Budzy zaskoczył mnie pod tym względem gdy pisaliśmy teksty na "Freaka". Wydawało mi się wcześniej, że ja jestem bardziej "muzyczny" a on - "tekstowy", a okazało się, że ja byłem bardziej skory do naginania melodii pod słowo, które wydawało mi się ważne, a to właśnie Tom odrzucił kilka jak dla mnie świetnych słów (już nie pamiętam szczegółów), bo nie "siedziały" w muzyce...

Ja wolę zresztą ten moment PO oorekooreee, czyli podkład z refrenu z tymi cudownymi harmoniami waltorni - kolejne głębokie urzeczenie dla mnie. Co ciekawe, w wersjach koncertowych nawet jedna waltornia, bez harmonii, dawała tu radę. I po nim... kolejne zaskoczenie. W wersjach koncertowych przyjęło się BUM i od razu trzecia zwrotka, w wersji studyjnej jest w tym miejscu zatrzymanie akcji i potem popis Beaty na kotłach. I jedno, i drugie rozwiązanie ma swoje plusy.

Trzecia zwrotka niewiele dodaje do ogólnego stanu rzeczy, ale jest oczywiście potrzebna ze względu na nowe, ważne wersy o lisach i ptakach - zresztą w wersjach koncertowych pojawiało się w niej małe acz istotne novum, na słowach moje serce kamienne, Tom wyciągał na koniec wersu melodię mocno w górę: moje serce kamienne-eee! BTW, zwróciłem dziś uwagę też na to, że wersy zło jest złe na płycie kończą się w bardzo urwany sposób, na koncertach Tom przeciągał to ostatnie eee... No i już koniec, gasnące piano, super. Na koncertach PnW Kuba to grał na swoim syntezatorze i super te dźwięki wsiąkały w brawa...

_____

Jeśli chodzi o udział własny, to wspominałem, że Dom przy moście był w tentatywnej setliście na słynny koncert WOŚP w Kroto, w który mieliśmy z Bartem swój debiut. W jakimś niesłychanym zadufaniu w ogóle nie opracowałem środka, tylko grałem tam "po swojemu", tak jak w wersji Soundrops z pierwszej czy drugiej kasety dla Budzego, chyba myślałem, że moja wersja jest ciekawsza :oops: Gramy zatem ten numer na próbie u Ślepego, zaczyna się środek, ja gram zamiast tych misternych wstawek jakieś swoje pełne akordy z księżyca no i nagle na moim gryfie ląduje ręka Budzego i mocne słowa: "tak nie można tego grać!" :D :D Numer wyleciał z setlisty na Kroto natychmiast.

Na trasie PnW graliśmy ten numer w połączeniu z Breakoutem, dla przypomnienia, w rozstawieniu: Dom przy moście/Breakout/Dom przy moście. Jak dla mnie to Breakout wyrósł na największy przebój całej trasy i Dom przy moście troszkę przy nim blednął, ale zdecydowanie lubiłem ten moment koncertu, choć trudno mi było się wcisnąć z harmonią między wokal a waltornię w refrenie i z perspektywy czasu myślę, że w ogóle nie powinienem był tam nic śpiewać. Może tylko "zaskakująca" harmonia na góry cię wołają i niepojęte słowa się na coś przydała.

_

ocena: 9


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 26 czerwca 2019 23:02:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 15123
Skąd: Poznań
Z "Domem przy moście" mam bardzo wyraźne wspomnienie. Była to ostatnia płyta Armii, którą kupiłem w formie nagrania analogowego tj. kasety. Nabyłem ją w Empiku, wsiadłem do samochodu i od razu odpaliłem. Jechałem obok Zamku a to leciało. I to był jeden z przypadków kiedy utwór wchodzi natychmiast, bez żadnych wątpliwości. Od razu rozwiały się moje obawy, które spowodowała dziwna okładka. Oczywiście one wróciły po minucie "W krainie smoków" i w ogóle reszty "Drogi", z którą początkowo miałem trudne chwile. Ale "Dom przy moście" od razu stanął na specjalnym postumencie dla Zwycięzców, obok np: "Kochaj mnie", "Nigdzie teraz tutaj" czy "Opowieści zimowej".

O muzyce pewnie dziś nie zdążę, to może o tekście.

antiwitek pisze:
Obrazy w nim zawarte są bardzo, bardzo plastyczne, działają na wyobraźnię. Niektóre zapierają aż dech, jak to drzewo rozłożyste. Jaka dobitność krótkich sformułowań! W dodatku czasem ukrywają jakieś mikrohistorie, czasem przejmują albo podsycają radosną niecierpliwość. Zmieniają się, zmieniają się też ich odcienie, tak że słuchaczowi bardzo dobrze się za nimi podąża. Niektóre są najzwyczajniejsze w świecie, a inne wprowadzają element dziwności


Bardzo celnie. Aż się widzi to wszystko.
Wiadomix, że chrześcijański wydźwięk jest tu mocny. Przy czym słowa "Bóg", Jezus", "Pan" itd nie padają. Tu że tak powiem cały sos jest tak gęsty że niekoniecznie muszą w nim pływać kawałki mięsa.
Czasem interpretuję to sobie tak:
Pierwsza zwrotka to taka pozycja wyjściowa. Dom przy moście - most jest nad rzeką, która jest zawsze jakąś granicą. Dom na skarpie, od niego ścieżka dochodząca do mostu. Chorągiew na wietrze i ten księżyc, nawet drzewo (jak mam iść? - no tam, widzisz to drzewo?) - to wyznaczniki kierunku, celu.
Druga zwrotka to spotkanie i olśnienie. Most był zawsze miejscem pożegnań, czytamy w "Dolinie Muminków w listopadzie". Ale most jest też miejscem spotkań. Czasem trudnych (Piłsudski-Wojciechowski), ale nie jest to miejsce banalne. Ten dom nad rzeką byłby po prostu domem nad rzeką, ów most jest tu bardzo istotny! No więc spotkanie - i tu już idą niemal dokładne cytaty biblijne (rzeki klaszczą w dłonie/góry cię wołają) i inne "zwyczajne cuda" natury (zaszczekał pies/delfin zrobił salto)
Ale dopiero trzecia zwrotka to Zrozumienie. Olśnienie z drugiej jest piękne, ale teraz już wiadomo: idziesz z Tym, który nie ma nic. Nawet lisy mają swoje nory, a On nie ma nic! A różni inni- majętni! - mistrzowie chodzą po ziemi! To co, idziesz? I teraz ten niepokój: moje serce kamienne (bo jakoś mi się odechciało...) ale i serce niespokojne, które nie zapomina wiosennego deszczu, który poznał Go od razu.
I każda zwrotka skontrowana jest tym dziwnym refrenem, który jakoś od samego początku wyjaśniałem sobie tak: nawet gdyby wiatr był szary (a przecież to starotestamentowe ruah, czyli niewidzialne tchnienie, powietrze) a księżyc zielony (pachnie oksymoronem), to zło pozostanie złem. Nawet gdybyś któregoś dnia zobaczył takie dziwactwo jak zielony księżyc - zło nie może być dobrem!
A jutro o muzyce...

_________________
Nadciąga moo-oo-or!


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group