Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest wt, 20 października 2020 19:35:26

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 92 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: wt, 11 grudnia 2018 13:34:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:29:55
Posty: 3951
Skąd: Warszawa
Gero pisze:
to zróbmy odwrotnie, proszę Pana
podaj Pan jakiś numer metalowy, który w Twoim odczuciu jest bliski Ducha, a my powiemy Ci (OK, mówię za siebie - ja powiem) co tam innego jest (jeśli oczywiście jest - ja nie jestem znawcą metalu, więc chętnie poznam jakieś nowe zakamarky)
No nie, proszę Pana, to odwracanie kota ogonem, bo po pierwsze padła teza o tym, że to jest niemetalowe, a nie, że jest metalowe (ok, napisałem, że uważam Ducha za płytę metalową, ale zaznaczając jednocześnie, że się nie znam, więc nie jest to oparte na żadnych sensownych przesłankach), więc nie ja mam tu szukać zbieżności. Po drugie, stwierdzenie różnic między dwoma przedstawicielami gatunków nie oznacza wykluczenia faktu, że oba należą do tego samego gatunku. Gdybym nawet znalazł jakiś kawałek w duchu Ducha (a z wcześniejszego zastrzeżenia wynika, że to nie takie proste, bo nie wiem, jaki jest ten duch), dajmy na to jamnika, to Pan napisze, że "nooo, sprawa jest oczywista, mamy tu do czynienia z jamnikiem, podczas gdy Duch jest ewidentnie owczarkiem podhalańskim, który nijak jamnika nie przypomina". A pieees?

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 11 grudnia 2018 14:06:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 15150
Skąd: Poznań
Bogus pisze:
że odnosisz się do jakiegoś wąskiego wycinka, w dodatku skarykaturowanego.


No tak, sorry że trochę skarykaturowałem ale to dlatego, że i dla mnie to raczej:

antiwitek pisze:
kwestie bez znaczenia

_________________
Nadciąga moo-oo-or!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 11 grudnia 2018 14:51:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 30 sierpnia 2005 13:09:33
Posty: 500
Skąd: poznan
Bo to jest absolutnie bez znaczenia. Dla mnie Duch to może być nawet DJENT, jedyne co jest istotne to to że jest muzycznie znakomity.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 11 grudnia 2018 15:26:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:29:55
Posty: 3951
Skąd: Warszawa
A z tym to się zgodzę, natomiast zaciekawiła mnie ta sprawa i dlatego starałem się podrążyć.

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 11 grudnia 2018 15:27:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 14:09:14
Posty: 3862
Frantz pisze:
Puddleglum pisze:
Żaden a Pablo najmniej. On to nawet rockowo nie grał.


To jest dla mnie ciekawa myśl. W sumie sie zgadzam, ale...rozwinalbys jakoś ten wątek?

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 11 grudnia 2018 15:38:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 30 sierpnia 2005 13:09:33
Posty: 500
Skąd: poznan
prosz...
Paweł grał na basie "reggae" soundem i artykulacją. Dużo dołu, mało czytelnie i do tyłu, bez pstryków, klików, klangów, slapów.
Harmonicznie to w ogóle odjazd - bas w muzyce rockowej (choć znowu uciekamy w szufladki) gra dość łopatologicznie harmonie (o ile w ogóle), a na Triodante i Duchu są piękne interwały z gitarami.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 11 grudnia 2018 16:28:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:36:56
Posty: 7322
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
9, bardzo dobry metal

_________________
profanar la tumba al ritmo de la rumba


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 11 grudnia 2018 17:47:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 16:47:56
Posty: 11379
No, ja chyba napiszę, że pewnie gdyby nie ta "metalowość" o której tutaj rozmawiamy, to pewnie nie zakochałbym się w Armii, a tak dzięki Duchowi, a potem jeszcze mocniej: Drodze - mogłem dostrzec inne rejony...

_________________
Więc dokąd, dokąd ta wędrówka
Posmutniał król i zadął w róg
Przeciwnik straszy, pielgrzym idzie
A pyta zawsze Bóg


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 12 grudnia 2018 00:28:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 15150
Skąd: Poznań
"Inaczej niż zwykle" - utwór, który w wątku TOP 10 ARMIA zajął u mnie 6 miejsce. Oceny można się już domyślać. Ale od początku...
Nie pamiętam niestety pierwszego przesłuchania "Ducha", ale z pewnością z otwarciem płyty zadzierzgnąłem więzy od razu. Nie było przekonywania się i dostrajania. "Inaczej" wpadło w moją głowę jak tajfun.
Ten utwór rozgrywa się dla mnie na kilku płaszczyznach, które nałożone na siebie niczym warstwy w programie typu CAD dają wspaniały efekt, ale same w sobie są również bardzo piękne.
Gitara - po pierwsze to narastanie na samym początku, które wielbię niezmiennie. Po drugie - później ten riff, o którym słyszę wciąż (a i Frantz tu niejako potwierdził), że niełatwy do zagrania, wymagający. Brzmi brutalnie (to zgoda z marcelą), ale ten brut to dla mnie miut! Po trzecie - te nieco dysonansowe... jak to nazwać? - szczeknięcia gitarowe (pierwsze w 0:15), ja kocham takie pomysły, chyba w tym utworze wypadło to najlepiej z całej Armii.
Klawisze - też najlepsze w historii zespołu. Przy czym nie wydają się jakoś hiper- super- powymyślane, nawet to ich wejście około 0:25 wydaje się trochę niedbałe, na zasadzie "aaa, to już mam grać?". Ale brzmią przewspaniale, szczególnie gdy grają wysoką harmonię od 0:50.
Perkusja - jest tak świetnie wpasowana w utwór, że chwilami zapominam o niej - ale to właściwie komplement.
Zastanawiałem się nie raz nad kompozycją. Bo ona właściwie jest bardzo prosta - instrumentalny quasi-refren to odległość trzech progów na gitarze, wszystko jest blisko siebie, ale utwór robi na mnie wrażenie odwrotne nieprostości.
Część "szybka" (masz oczy...) jest jeszcze prostsza: słychać zmieniającą się (opadającą) linię klawisza, ale gitara gra w sumie wciąż te same cztery akordy, bas to nie wiem, ale chyba wtedy cały czas to samo (?). Ale znów: wrażenie jest barokowe a nie minimalowe!
Chyba jedyne chwile, które mniej spodobały mi się na początku to te instrumentalne, od 2:53. Odbierałem je jako zbyt zwyczajnie rockowe, a nawet zbyt wesołkowate (2:56-3:00). No nawet dziś gdyby miał jakoś różnicować, to podobne pomysły z "Legendy" czy choćby z"Duch wieje przez świat" wydają mi sie bardziej udane. Ale to drobiazg, poza tym te momenty mają ten plus, że wreszcie słychać tam pięknie bas (na reszcie płyty trochę zbyt schowany jak dla mnie).
Crazy wspomniał o cytacie z Tytusa, co nie? Tak się teraz na chłodno zastanowiłem, to faktycznie on jest trochę od czapki! :) Ale nigdy mnie tam nie uwierał, podoba mi się zresztą jak fajnie Budzy tam akcentuje słowo "małe".

A tekst? Jeden z tych, które potrafią mnie (nie zawsze, ale czasem) niezwykle poruszyć. Fragment:
Czeka w moim sercu
puka w moje okno
stoi w moich drzwiach
mówi do mych myśli


to dla takiego niedowiarka jak ja swego rodzaju szarpnięcie za ramię. Budzy bardzo celnie zarysował tu pozorny tylko paradoks wielkiego dystansu (głupstwo w oczach świata - ha pośmiejmy się też), który nagle zmniejsza się do intymnego (mówi do mych myśli - to chyba z przepracowania...), ale wciąż dystansu, by w końcu wystarczyło wyciągnąć rękę! Wtem - tylko wyciągnij rękę! :shock:

Ten utwór to monument. Genialne. 10/10, oczywiście.

_________________
Nadciąga moo-oo-or!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 12 grudnia 2018 03:07:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 07 marca 2006 15:07:18
Posty: 675
Skąd: Marshes
Kaźdy kolejny mój wpis wydawał mi się zakończeniem z mojej strony tego nikomu niepotrzebnego offtopu, ale jednak jedno jeszcze.
Bogus pisze:
jeśli jeden element ma jakieś zabarwienie, a pozostałe nie, to zabarwienie całości będzie wynikało z zabarwienia tego jednego elementu.
To kwestia proporcji, więc w ogólności: nie i w tym konkretnym przypadku: dla mnie też nie. Etykietka jest oczywiście zupełnie nieistotna, ale mnie od zawsze bardzo dziwiło, jak łatwo jest przypinana akurat tutaj - zbytnio kłóci się to z moimi odczuciami. W innym przypadku nawet by mi przez myśl nie przeszło, żeby się odezwać, ale w przypadku DUCHA musiałem sobie szczeknąć. Dziękuję.

_________________
[.. :muuu .]


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 12 grudnia 2018 07:58:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 30 czerwca 2014 21:20:04
Posty: 501
Skąd: Mazowiecki Park Krajobrazowy
Moim zdaniem dyskusja o charakterze utworu nie jest offtopem, a co do zbyt łatwego przypinania łatki także się nie zgodzę. Mam jakieś dziwne wrażenie że u Ciebie słowo metal przywołuje same negatywne skojarzenia z jego wszystkimi stereotypowymi atrybutami, a to jest właśnie przypinanie łatki. Niewiele jest tak dobrych płyt o metalowym charakterze jak Duch, tak artystycznych, tak ciekawych w warstwie muzycznej i tekstowej. Ale jadnak METALOWEJ.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 12 grudnia 2018 11:38:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 12:17:46
Posty: 4863
Skąd: Biadacz
9... wszystkie utwory z Ducha nie mogą mieć 10...

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 13 grudnia 2018 17:08:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:29:55
Posty: 3951
Skąd: Warszawa
Inaczej niż zwykle, ze względu na to, że wolę cięższe, wolniejsze i bardziej wyraziste (czy też melodyjne) riffy, od zawsze plasuje się u mnie gdzieś w środku duchowej stawki, ale to jednak bardzo mocny zawodnik, wciągający od samego początku. Już samo otwarcie (będące przecież otwarciem całej płyty): niepokojące narastanie, wtem! ŁUP - genialne. Riff, jak już wprawdzie pisałem, nie do końca w moim klimacie, co nie znaczy, że zły. Doceniam jego ukryte pod pozorami prostoty skomplikowanie, a i do machania łbem, wbrew temu, co pisał arasek, nadaje się idealnie. Do tego dochodzi świetny klawisz gdzieś tam daleko w tle, idealne miejsce dla klawisza. Tym, co jednak dźwiga ten numer na prawie najwyższy poziom, są zwolnienia po "uwolnij mnie, wyciągnij rękę" - po pierwsze stanowią fenomenalną kulminację rzeczonego wezwania, a po drugie w sposób typowy dla tej płyty wykorzystują waltornię - punktowo jak szczególny ornament, nie na pierwszym planie (a przynajmniej nie samodzielnie), podobnie jak w przypadku klawisza optymalnie. Najsłabszym ogniwem jest z kolei fragment istrumentalny - jak to na Duchu, taka solówka - niesolówka: na solówkę to za spokojne, na coś innego zbyt solowe, przy czym nie należy traktować tego jako szczególny zarzut, bo jest to rozwiązanie dość nietypowe dla gatunku (hehe). Poza tym, fajnie pomyślana jest w tym fragmencie perkusja - najpierw cicha, potem przechodzi w mocne wybijanie rytmu, by pod koniec zamilknąć i gdy wydaje się, że to na głównym bohaterze tej części spocznie zadanie wprowadzenia z powrotem w główny schemat, kapitalnie wyłania się stopniowo z ciszy. A jak już o perkusji mowa, to muszę pochwalić ją za całokształt, bo choć przez większość utworu bije mocny jednostajny rytm, to jednak brzmienie ma bardziej mięsiste, nie odbieram tego zatem w najmniejszym stopniu jak tłuczenia młotkiem, co się w innych miejscach płyty zdarza, a w dodatku ładnie akcentuje zwolnienia. Wokal, o którym jeszcze nie pisałem, ogólnie na Duchu jest moim ulubionym w całej dyskografii, a w Inaczej nie jest inaczej - świetnie współgra z instrumentarium. Finał utworu też znakomity - po "wyciągnij rękę" zamiast standardowego zwolnienia mamy jeszcze większe przyłożenie (i instrumentalnie i wokalnie), ale co się odwlecze, to nie uciesze - zwolnienie jest jako mocne ostatecznie zakończenie. Tekst z Tytusa faktycznie nie specjalnie wydaje się mieć związek z resztą tekstu, ale czysto muzycznie dobrze tam pasuje. Natomiast zawsze mnie zastanawiali ewangeliści - o ile dobrze słyszę i się domyślam, obca wersja Jana nie pasowała jako zbyt długa, ale czemu w takim razie wszyscy nie się po naszemu?

9/10

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 14 grudnia 2018 11:34:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 16:47:56
Posty: 11379
Bogus, nie dokońca rozumiem ostatnie zdanie, a bardzo bym chciał wiedzieć o co Ci chodzi :)

Ja daję 10/10

Jest to chyba pierwszy kawałek Armii, który jakoś świadomie posłuchałem... Pamiętam ten wieczór jak dziś, włożyłem kasetę do odtwarzacza i popłynęła muzyka... nie sądziłem, że może być to TA twórczość, która będzie mnie kształtować najmocniej i tak wpłynie na moje życie...

Przedwczoraj kupiłem sobie kasetę "Duch"... generalnie - to niesamowite, że jest... nie mam odtwarzacza, starą kasetę dawno pożarł złowieszczy magnetofon, a ta, jeszcze zafoliowana, jakby dziewicza, leży sobie niczym artefakt na biurku... Z jednej strony - może warto zostawić, a może sprzedać za miliony? :D ;)

_________________
Więc dokąd, dokąd ta wędrówka
Posmutniał król i zadął w róg
Przeciwnik straszy, pielgrzym idzie
A pyta zawsze Bóg


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 14 grudnia 2018 11:49:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 19 grudnia 2007 11:18:44
Posty: 1906
Wspaniały potężny utwór.
10/10

_________________
muzyka gra, a dzień ucieka
last.fm/wokr


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 92 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group