Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest czw, 01 października 2020 20:46:16

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: KATEDRA
PostWysłany: sob, 23 września 2017 23:33:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 15123
Skąd: Poznań
Manool miała załatwić by w piątek kolejny utwór losował minister Gliński. Ale jakoś nie miał czasu czy coś... i wyszło w sumie nawet lepiej, bo oto w sobotę zadziałała w tym zakresie znana nam doskonale monika. Oto efekt: KATEDRA.
Co sądzicie o tym utworze? :faja:

_________________
Nadciąga moo-oo-or!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 24 września 2017 01:51:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 17:29:27
Posty: 5581
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Bardzo ładny hejnał na początku z tymi pełgającymi ognikami różnych dronów i pomruków gdzieś w tle, ale potem niestety wchodzi ten straszny walec jednokopytny i wokal zwrotek który należy do moich najbardziej nieulubionych manier Budzego (tj. kiedy krzyczy, a nie śpiewa). Lepiej jest w refrenie, gdzie pojawia się skrząca gitara, a głos nabiera melodii dopieszczonej waltornią (np. w 2:25). Dobrze zaczyna być w części instrumentalnej od 3:07 - wspaniale wchodzą te syntezatory (?) z kosmicznymi dźwiękami i perkusja w końcu nie napierdala, tylko swinguje. Ulubiony moment od 4:04 do 4:30 i następujące zaraz potem świetne spiętrzenie gitary. Niestety od 4:57 znowu zaczyna się zbyt jednostajnie i wszystko zaczyna siadać, a ratunek idzie już tylko z kierunku waltorni i świetnej linii basowej.

Mam mieszane uczucia, bo za część środkową (instrumentalną) z kończącymi ją gitarami należałoby się solidne 8-10 punktów, ale za pierwszą i ostatnią jedną-trzecią (trójkową) wszystko traci (mam tak z całym Prozessem). Uśredniając i dając warunkowego maksa części środkowej mamy (3+10+3):3=5.33. W częściach tych "gorszych" znajduję jednak przebłyski zasługujące "same w sobie" na wynik wyższy. Nie chcąc więc być zbyt okrutny daję: 6.66/10

....EDIT:

Posłuchałem Katedry jeszcze po wielokroć od powyższego wpisu i jakkolwiek muszę uczciwie przyznać, że całościowo płyta "Proces" podskoczyła (oczywiście przede wszystkim dzięki mixowi Pablaka, ale to nie o nim tu mówimy), to utwór "Katedra" jednak zleciał. Część Łomotowa dalej ma 3 punkty (maksymalnie), ale środkowej się pogorszyło. Kiedy słuchałem tego tydzień temu, po dłuższej przerwie, to kontrast między tą rąbanką a centrum był na tyle duży, że emocjonalnie i kierując się pragnieniem czynienia dobra :mrgreen: wywindowałem ocenę części centralnej na maksa, a potem i tak uśredniając podbiłem wynik całości. Centrum jest dalej super (zwłaszcza w porównaniu z towarzyszami z lewej i z prawej strony), ale bez przesady. Jednak tak na 8. Robiąc więc średnią (3+8+3):3=4.66. Z dobrego serca i przez pamięć o "wersji zremasterowanej" daję jednak wyciągnięte na maksa:

5.5/10

Więcej zmian już nie wprowadzę.

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


My gender pronoun is "His Majesty / Your Majesty".


Ostatnio zmieniony sob, 30 września 2017 17:17:41 przez Tyler Durden, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 24 września 2017 06:46:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 22:19:21
Posty: 6664
Skąd: Kraków
Katedra. Jeden z najważniejszych utworów życia. Straszna walka dobra ze złem, światła z ciemnością, magii z nadzieją. Wiadomo kto wygra, ale i tak jest niepokój, aż do końca. Do domu wraca zabłąkany syn.

10/10.

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 24 września 2017 06:49:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 18 października 2014 09:01:45
Posty: 229
Jeden z lepszych utworów na Procesie, Dyszka.

_________________
Dzień jeszcze trwa i wszystko można


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 24 września 2017 09:32:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 10:03:24
Posty: 17435
..tíz jak mawiają Węgrzy.

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 25 września 2017 14:18:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 03:25:03
Posty: 815
Skąd: toruń
nawalanka. połamańce. acustic. fajne.
ocena: 7/10


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 26 września 2017 09:57:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:29:55
Posty: 3951
Skąd: Warszawa
Ponieważ mimo usilnych starań czynionych przy omawianiu i ocenianiu w ostatnich miesiącach, nie dalej jak w sobotę zostałem w kontekście tego wątku nazwany okrutnikiem, więc doszedłem do wniosku, że nie ma co udawać, że lubię jeden z moich ulubionych zespołów i trochę się przejechać. Tym bardziej, że nadarza się ku temu świetna okazja.

Odnajduję się w sporej części tego, co pisał Tyler. Katedra to dla mnie esencja całej płyty: jest nudno, czasem tylko pojawiają się jakieś ozdobniki, bywa że olśniewające. Gitary, od których zawsze "zaczynam słuchanie" ograniczają się do robienia jednostajnego hałasu. Kieruję więc swą uwagę na perkusję, która z kolei, jak to subtelnie ujął Tyler, napierdala. Szukam pomocy w wokalu, który uważam za główny atut Procesu, często dźwigający utwory z dolnych fragmentów skali ocen, ale i on nie w żadnym momencie nie porywa. Ratunek przynosi waltornia w refrenie, no i - może przede wszystkim - te chwilowe łamańce, gdy gitara wreszcie ma coś do powiedzenia (ze szczególnym uwzględnieniem fajnie narastającego wyjścia z części spokojno-akustycznej, po którym jednak przychodzi rozczarowanie, że eksplozja, do jakiej niechybnie owo narastanie prowadzi, jest tak nijaka). Samo uspokojenie złe nie jest (gitara i perkusja), ale niczego choćby zbliżonego do zachwytu też nie budzi (kosmiczne dźwięki, jeśli dobrze odgaduję, co Tyler w ten sposób nazywa, kojarzą mi się ze strzałami w diggerze i mimo dużego sentymentu do tej gry, oceny bynajmniej nie podnoszą).

3/10

Czekam na jakieś apologie, bo chciałbym tu (i na większości kawałków z Procesu) usłyszeć coś, co mi umyka.

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 26 września 2017 10:02:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:36:56
Posty: 7320
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
8/10

_________________
profanar la tumba al ritmo de la rumba


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 26 września 2017 22:19:12 

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 17:38:41
Posty: 8492
Czy tu jest jakaś monotonia? Nie wiem, nawet jeśli gdzieś jest, to wszystko tu tak mi pasuje, że zupełnie nie zauważam jej, chciałabym, żeby te dźwięki trwały i trwały...

Tyle tu warstw, tło przesycone magią, zaczarowana noc... zaczarowany kawałek...
Muzyka i tekst są nierozerwalne, opowiadają to samo, malują ten sam obraz, noc, gwiazdy, w tle katedra celująca w niebo, i aż pod niebo tryskają iskry z ogniska - bo w tutejszym stosie nie ma żadnej grozy, to rakieta, ekspresowa winda do Nieba! Drżenie przed spotkaniem z Miłoscią, ostateczne piękno objawiające się już przed oczyma skazańca...
Jest dla człowieka nadzieja, choćby świat go odrzucił, wyklął, potępił i skazał!
10/10


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 27 września 2017 20:18:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 30 czerwca 2014 21:20:04
Posty: 501
Skąd: Mazowiecki Park Krajobrazowy
Mocny numer z mocnej płyty, jednak z Procesu najmniej przeze mnie osłuchany. Świetny tekst, super czad, a najlepsze zwolnienie. Ta melodia na jakimś nieznanym mi instrumencie kojarzy mi się z profesorem Tutką na peronie, chociaż nijak ma się do niego, więc zupełnie nie wiem dlaczego... W ogóle to jestem fanem nieczadowych momentów z Ultimy i Procesu, a w tym utworze jest jeden z piękniejszych takich motywów. Nie wiem, jak można czuć monotonię czy napierdalanie i wytykać to jako wadę, skoro ten utwór to kwintesencja armijnego grania...

8/10, choć chyba powinienem dać więcej...


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 28 września 2017 12:18:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 19 grudnia 2007 11:18:44
Posty: 1897
Świetny numer.
cianu pisze:
ten utwór to kwintesencja armijnego grania...
pełna zgoda

I jeszcze te obrazy. Strzeliste wieże katedry jak średniowieczne rakiety do nieba. Ogień leci do chmur. Rakietowe lato. Zieleń czeka na brąz, a katedra na świt. Odliczanie, start do nowego życia, do nowej przygody tam po drugiej stronie.
9/10

_________________
muzyka gra, a dzień ucieka
last.fm/wokr


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 28 września 2017 15:41:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 20:20:04
Posty: 13827
Skąd: nieruchome Piaski
Nie wiem znów, co zrobić. "Katedrę" uznawałem za sztandarowy przykład utworu brzmieniowo mi obcego, z natężeniem hałasu trudnym do zniesienia. Finezja cichych partii ustępuje zmasowanemu atakowi wszechogarniających gitar. Czuję się rozstrzelany bądź rozsiekany kolejnymi uderzeniami Krzyżyka. Coś jak tęskne spojrzenie kapeli za "Ultima Thule" (mam na myśli płytę, a nie suitę). Próbuję ten kawałek oswoić. Może do soboty zdążę.

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Ostatnio zmieniony wt, 24 października 2017 18:28:39 przez Miki, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 28 września 2017 21:05:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 15123
Skąd: Poznań
Niby do "Katedry" mam trochę zarzutów i niepodobań, ale jakoś dziwnie nie wpływa to na dość wysoką ocenę. Chyba główny plus to dużo żaru, jakaś intensywność, ów atak wszechogarniających gitar. I tekst... tajemniczy, wieloznaczny, wiadomo że dzwoni ale gdzie? Jeden z najlepszych po "Legendzie".
Bardzo lubię ten początek, już on wprowadza atmosferę. Hej-ho-hejołoo, wraz z gitarami to moc porównywalna dla mnie z "Aguirre". Przy okazji, może Frantz coś napisze - czy tam jest jakaś różnica w akordach między np: na stos/na wieczny ogień? Ja coś tam słyszę że któryś dźwięk opada, ale może się mylę?
W zwrotkach pojawiają się później piękne klawisze - chyba najlepsze od czasów "Inaczej niż zwykle" i zdetronizowane dopiero przez te z "Cudu".
Wszystko zmierzałoby do 10, ale potem jest refren czyli "coraz wyżej leć", który po prostu mało mi się podoba. Waltornia ratuje go trochę, ale sam pomysł kompozycyjny nań jest dość zgrany i jakoś mi tam nie pasuje. Później jest ta spokojna część, która też jak na Armię jest nudnawa. Nie że zła, ale ...też bardziej lokuje m się w okolicach Budzego solo ("Dzień bez duchów" i okolice).
Ale jest jeszcze tekst! Po nim widać jak Budzy potrafi malować słowem. Jak tu się czai napięcie i związek ziemia-niebo! W pierwszej zwrotce jest kamień-technika-płomień, w drugiej natura-przyroda-zielonobrąz a w trzeciej synteza jednego i drugiego. I mój ulubiony wers "drabina okno a rakieta mysz". Nie wiem o co chodzi, nie rozumiem a jednocześnie bardzo lubię te armijne tajemnice! I powolne, przez lata tworzenie własnych koncepcji albo czytanie Waszych... Nota bene "drabina okno" ma mocne konotacje z "Wyludniaczem"...
No i co tu teraz robić? Piękny tekst, muzyczny żar, słabe fragmenty... w sam raz na 8/10.

_________________
Nadciąga moo-oo-or!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 28 września 2017 23:05:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 22789
arasek pisze:
Piękny tekst, muzyczny żar, słabe fragmenty... w sam raz na 8/10.

jak dla mnie brzmi raczej na 5 ;-)

Jeszcze nie posłuchałem, jeszcze nie wróciłem, choć przcież Katedrę pamiętam akurat bardzo dobrze. Ciekawe, że dużo osób zwraca uwagę na tekst - przyznam, że dla mnie jest tu zupełnie drugorzędny, ani mnie specjalnie nie poruszył, ani nawet nie umiałem go zapamiętać, natomiast muzycznie Katedra podoba mi się niezmiernie. Myślę, że będzie 7-8, ale zobaczymy. Nie wiem, jak z tym hałasem, na który sporo osób się uskarża, mi chyba ten prozessowy hałas za bardzo nie przeszkadza, za to podoba mi się tętent Rosynanta ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 28 września 2017 23:34:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 17:29:27
Posty: 5581
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Crazy pisze:
tętent Rosynanta


...chyba takiego:

Obrazek

:mrgreen: :mrgreen:

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


My gender pronoun is "His Majesty / Your Majesty".


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group