Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest wt, 29 września 2020 16:34:42

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: pn, 21 sierpnia 2017 13:26:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 18 października 2014 09:01:45
Posty: 229
W swojej kategorii to 10/10, a tak to 9/10, uwielbiam i jak dla mnie to mogliby nagrać cały album takich numerów!

_________________
Dzień jeszcze trwa i wszystko można


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 21 sierpnia 2017 13:42:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 14:09:14
Posty: 3858
Cytat:
Na 100% słyszałem to na koncertach w latach 1992-1994 jako coś w rodzaju przerywnika na oddech dla Budzego.


O. Czyli (wiem, że to w sumie wynika z twojej wypowiedzi, ale zawsze wolę dopytać) słyszałeś jak Grymuza to gra? :)

Ech, szkoda, że na forum nie ma w tej chwili nikogo z tamtego składu Armii, bo bardzo mnie ciekawi jak to było z nowościami z "Czasu i Bytu" i tym jak powstały: czy to jakoś przypadkiem, na spontanie wyszło, że zrobili "KFC", "Motorek" i "Aguirre" w wersji 2.0, czy może te pomysły gdzieś dłużej się kisiły i nie wiedzieli co z nimi zrobić, a "Czas i Byt" był dobrym pretekstem, żeby się tym podzielić. A może to takie mrugnięcie okiem do fanów "nie osiedliśmy na laurach, macie tutaj trochę nowości, ale to jeszcze nie jest szczyt naszych możliwości" (nie w tym sensie, że to słabe utwory, ale pół-cover, instrumental, raczej taka działalność poboczna)? ;)

A, i jeszcze jedno. Temat dotyczy całej płyty, ale "Krótka Forma Czadowa" wydaje się idealnym pretekstem, żeby to przypomnieć: "Czas i Byt" jest chyba tą płytą Armii, nad którą Brylu miał największą kontrolę brzmieniową. Całość była nagrywana w Złotej Skale, realizował to osobiście (z Markiem Grzesikiem), miks też robił samemu. I wg. mnie to (i wiem, że nie tylko wg. mnie) to słychać - jest to mocarna porcja czadu, Zelmer chodzi idealnie!

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 21 sierpnia 2017 13:58:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 26351
Prazeodym pisze:
"Aguirre" w wersji 2.0, czy może te pomysły gdzieś dłużej się kisiły i nie wiedzieli co z nimi zrobić, a "Czas i Byt" był dobrym pretekstem, żeby się tym podzielić.


Gdzieś słyszałem, że instrumentalna część Aguirre powstała w czasach powstawanie Legendy. Jakie szczęście, że nie przepadła, tu pasuje doskonale :) .

_________________
I'll tell you this, no eternal reward will forgive us now for christen him Fifonż


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 21 sierpnia 2017 15:01:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 09 kwietnia 2007 00:42:39
Posty: 278
Skąd: Warszawa
Wow, pierwsze oceny robią wrażenie. Ja zdecydowanie zaniżę średnią w takim wypadku - 4/10. Nie jestem fanem brzmień sprzed Ducha.

_________________
www.polake.art.pl
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 21 sierpnia 2017 16:33:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 22 czerwca 2012 18:32:35
Posty: 444
Bardzo dobry, mocny utwór. Zawsze był traktowany przeze mnie jako wypełniacz, dodatek - może przez ten tytuł. Ale po latach wspaniale się broni. 7/10


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 21 sierpnia 2017 21:11:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 21:04:57
Posty: 13690
Skąd: ze wsi
5

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 22 sierpnia 2017 12:00:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 15118
Skąd: Poznań
Prazeodym pisze:
bardzo mnie ciekawi jak to było z nowościami z "Czasu i Bytu" i tym jak powstały: czy to jakoś przypadkiem, na spontanie wyszło, że zrobili "KFC", "Motorek" i "Aguirre" w wersji 2.0, czy może te pomysły gdzieś dłużej się kisiły i nie wiedzieli co z nimi zrobić, a "Czas i Byt" był dobrym pretekstem, żeby się tym podzielić. A może to takie mrugnięcie okiem do fanów


Bardzo interesująca kwestia.
A brzmienie oczywiście specyficzne. Tam gdzie są dwie wersje tych samych utworów wolę jednak (być może po prostu prawem pierwszeństwa odsłuchu) te antiarmiowe. Te z "CziB" są niekiedy dla mnie zbyt żyletowe, szczególnie na przykładzie "Nigdzie, teraz, tutaj" to słyszę.


A co do kejefsi...
Darzę "Formę" sympatią, ale nigdy nie przerodziło się to w coś większego. Jest to dla mnie jednak zawsze coś pomiędzy. Utwór - mimo całej swojej mocy i tempa - ma spory potencjał przebojowy (śmiało wyobrażam go sobie w wersji pop). Jest fajny, ale ma ode mnie nie więcej niż 5,8 pkt. I nie mniej.

_________________
Nadciąga moo-oo-or!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 22 sierpnia 2017 14:36:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 14:09:14
Posty: 3858
Cytat:
Te z "CziB" są niekiedy dla mnie zbyt żyletowe


Rozumiem o co chodzi. Ja lubię "Czas i Byt", jedyne zastrzeżenie jakie mam do tej płyty, nie jakieś wielkie, ale jednak, to to, że mam wrażenie, że zespół wrzucił te utwory na CD w kolejności typu "random" :) Zresztą z doborem piosenek jest moim zdaniem podobnie.

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 23 sierpnia 2017 10:07:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 30 czerwca 2014 21:20:04
Posty: 501
Skąd: Mazowiecki Park Krajobrazowy
Bardzo lubię ten kawałek, płytę Czas i Byt i jej kapitalne brzmienie. szczególnie perkusji, ma jakiś taki fajny pogłos. Kiedyś gdzieś czytałem czy słyszałem, że
Brylu miksował Armię jak zespół reggae i stąd jej takie niesamowte brzmienie, ale nie wiem, czy to prawda, pasuje mi jednak do brzmienia perkusji i basu. A co do nowości na Czas i byt, to
zapomnieliście chyba o Exodus, tu też ma chyba sówj debiut płytowy... a kolejność utworów, mimo, że może sprawiać wrażenie przypadkowej, mi nie przeszkadza, przyzwyczaiłem się i nie
wyobrażam sobie inaczej.

Co do samego utworu, to choć krótki jest treściwy i zapierdziela miło do przodu. Brak wokalu cudownie rekompensuje wspaniała partia waltorni. Genialne przełamanie zwolnieniem (ten werbelek:) i wyciszenie na końcu....
I powrót z hukiem:)

7,5/10


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 23 sierpnia 2017 10:53:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 26351
Krótka Forma Czadowa zawsze mi się podobała, ale długo nie traktowałem jej poważnie. Raczej jako jakąś wprawkę, żarcik, coś lżejszego. Wyróżniała mi się radosnym głównym motywem waltorni, ale też pewną kanciastością rytmiczną. No i jeszcze to dziwaczne zakończenie, że wycisza się wszystko, zostaje baśniowa waltornia z klawiszową aurą, a gdy kończy, to dopiero po chwili przywraca się resztę ścieżek. Może było inaczej, ale podejrzewam, że to właśnie kwestia specyficznego miksu - i chętnie posłuchałbym całości bez tej ingerencji, tak samo jak chciałbym poznać końcówkę I Don't Live Today bez wyciszeń, czy też normalne wersje zmasakrowanych studyjnie i z premedytacją numerów na debiucie Post Regimentu :) .

Ale stało się tak, że przez jakieś ostatnie trzy lata ten główny motyw często łaził mi po głowie. Nuciłem sobie go, a nawet gwizdałem w różnych okolicznościach. Bo piękny. A do tego ta motoryka i pewna poetyczna brutalność gitary. Bębny teraz jawią mi się tam w środku jakimś odrębnym, pokręconym światem równoległym. A jeszcze te śpiewne sprzężenia czy nieustanna zmienność. Gdzieś tam kryje się ten beztroski śmiech, entuzjazm tajemniczy, promienie słońca. A wszystko jednak takie fajnie surowe, że wciąż zgrzyta trochę - można chyba podejrzewać, że numer powstał na gorąco w studio? Czy też nie, jak myślicie? W każdym razie formę ma osobliwą, dość odrębną, i bardzo mi się to podoba.

8


Lubię brzmienie Czasu i bytu! Z tym rozwichrzeniem i etrycznością pomimo hałaśliwości. Czasem tylko brakuje mi w nim jakiejś dobitności, ciężaru mocującego. Może to kwestia aparatury Złotej Skały? Ale nie znam drugiej płyty, która brzmiałaby podobnie!

_________________
I'll tell you this, no eternal reward will forgive us now for christen him Fifonż


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 24 sierpnia 2017 22:15:56 

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 17:38:41
Posty: 8492
Wbrew nazwie sugerującej prosty punkowy łomot, kawałek ten ma w sobie wiele uroku.
Czad porywa, a waltornia niby mu towarzyszy, niby gra typową melodię zagrzewającą do boju, i rozumiem że dla Witka czy innych może być wesoła, a jednak dla mnie jest w niej dla mnie jakiś ogromny smutek, jakiś kontrast w stosunku do gitary i perkusji - coś, co przypomina, że z bojem, nawet tryumfalnym i zwycięskim, powiązane są nierozłącznie ból i śmierć.
Bardzo fajne, choć żeby dać mu więcej, musiałoby się w nim coś więcej dziać. 7/10


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 24 sierpnia 2017 23:12:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 15118
Skąd: Poznań
antiwitek pisze:
Bębny teraz jawią mi się tam w środku jakimś odrębnym, pokręconym światem równoległym.


To prawda. Zapomniałem o nich napisać, ale wydają mi się najmocniejszym elementem całego utworu. Może już nigdy potem nie były aż takie!

_________________
Nadciąga moo-oo-or!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 25 sierpnia 2017 11:19:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 22785
Ciekawe. Mi się akurat te bębny najmniej podobają. Brzmią trochę, jak trzaskanie z bicza. (Oprócz w kodzie, gdzie są super, ale ta koda to taka trochę na przyczepkę, jak by mnie kto pytał.)

A w ogóle to numer świetny oczywiście! Prosto treściwie i do celu.

antiwitek pisze:
można chyba podejrzewać, że numer powstał na gorąco w studio?


Tak brzmi, choć oczywiście, to może być efekt jakichś tam zabiegów - jeżeli tak, to efekt bardzo udany. Numer prosto do starego wątku o utworach-redbullach, rzadko kiedy trafia się tak bezpretensjonalny i skuteczny zastrzyk energii muzycznej. Motyw waltorni niezwykle udany, sygnalista z wież Puribongu, czy jak on się nazywał, osiąga tu to, co jego nazwa niesie najlepszego: stoi na szczycie wieży i roznosi w daleką przestrzeń zawołanie, które zagrzewa do boju, porywa i rozwesela serce! Ale nie gorsza jak nie lepsza jest tu gitara, z jednej strony iście czadowa, ale też jak psychodeliczna i śpiewna (te sprzężenia!).

Jednak jak posłuchałem sobie kasety dalej... jednak ta świetna skądinąd krótkaformaczadowa nie ma startu do krótkiej formy instrumentalnej na końcu Aguirre, a cały numer ustępuje i Aguireremu i Niewidzialnej armii w sposób (dla mnie) wyraźny.

Więc bez większych wahań i dyrdymałów - 7.5, o kroczek powyżej Samotnej godziny i Nocnego lotnika, ale jednak niżej od Groźniaka.
(przy okazji od razu widzę, jak się jednak zapędziłem z tym Urkoloseum, no ale niech bedzie :))

W krainie smoków 6/10
Bóg jest miłością 9/10
Zostaw to 7/10
Sen nocy letniej 8/10
The Other Side 6/10
Buraki kapusta i sól 6/10
Saluto 3.5/ 10
Wyludniacz 9/10
Zła krew 6.5/10
Miejsce pod słońcem 9.5/10
Yyzz 1/10
You Know I Am 5/10
Dla każdej samotnej godziny 7/10
Pałacyk Michla 2/10
Ukryta miłość 5/10
Taniec duchów 5/10
Nocny lotnik 7/10
Hejszarawiara (7)/10
Freak 7.5/10
Oddech 4/10
Jestem drzewo, jestem ptak 4/10
Przed prawem 10/10
Święto jaskółki 7/10
Adwent 9/10
Przemiany 6/10
On jest tu 10/10
Intro 87 3.5/10
W kamień zaklęci 6.5/10
Gdzie ja tam będziesz ty 8/10
Urkoloseum (7)/10
Krótka forma czadowa 7.5/10


ps. linki od Prazeodyma super! wideo z kajakarzami morskimi pasuje jak ulał :D

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 25 sierpnia 2017 16:03:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 30 sierpnia 2010 21:33:11
Posty: 1556
Skąd: Sulejówek
Taki utwór w stylu "cały czas do przodu". :D "Czas i Byt" nie należy do moich ulubionych płyt, ale KFC lubię posłuchać. Fajnie by było usłyszeć na żywo.
8/10


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 25 sierpnia 2017 23:02:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:29:55
Posty: 3951
Skąd: Warszawa
Z dwóch najpopularniejszych tworów o akronimie KFC bez dwóch zdań preferuję Krótką Formę Czadową właśnie. Wpadający w ucho (i raczej trudny do usunięcia) motyw waltorni oczywiście stanowi główny atut, bo riff sam w sobie jest jednak nieco zbyt punkowy, ale z drugiej strony, gdy tej waltorni w pewnym momencie braknie, to reszta skutecznie dźwiga na swoich barkach podtrzymanie utworu. I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że ciąży na tym kawałku wrażenie bycia jakimś przerywnikiem tylko, czy też rozwlekłym zwieńczeniem czegoś większego - silnie kojarzy mi się ze wspomnianą już Niewidzialną Armią. Niemniej, w moim rankingu utworów Armii z Brylewskim, mieści się to w czołówce, choć jeszcze nie wiem, jak szeroko rozumianej.

4/10

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group