Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest śr, 12 czerwca 2024 18:23:07

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 174 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: pn, 20 maja 2024 08:54:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 19:55:19
Posty: 3167
Skąd: Poznań
Poniedziałek. Zaczynam od Insane Urge - Two Tapes LP - hardcore punk jakby wcześni Bad Brains (i wcześni Beastie Boys też) grali w garażu na przedmieściach, a na ścianie zamiast desek na kółkach wisiały deski z kilem. Potem nadrabianie KEXP - 15 koncertów powinno starczyć na dzisiaj, ciekawe czy pojawi się coś za czym warto będzie podążyć jutro. LAIR and Monica Hapsari - indonezyjskie brzmienia etniczne (?) z mocnym pulsem, brzmią w sposób zaskakująco zbliżony do desert bluesa. Długo nic atrakcyjnego i nagle: Drinking Boys and Girls Choir z Korei. Pankroczek bez pretensji ale z przytupem. Pissed Jeans to natomiast poważniejszy pankrok. Jak ktoś w komentarzu napisał: The ultimate band for middle-aged, middle-class, middle-management punks. Czuć pewne powinowactwo z Idles ale bardziej wspólna gleba i kwaśne deszcze niż naśladownictwo. Czyli trzy tropy na 15 odsłuchów. Jutro zacznę śledzić tymczasem TSOL - Change Today - zapisane do nadrobienia, bardzo rasowe brzmienie.

Wtorek. Ponieważ trudno mi znaleźć Lair, odkładam na później i idę Drinking boys... - Marriage License - pankroczek i jakieś falowe. elektroniczne naleciałości. Rzecz bardziej złożona niż występy jakie widziałem/ słyszałem ale mniej przekonywująca, Keep drinking - sam pankroczek, szybko, króko, na jedno kopyto, radosne i wystarcza na mniej niż pół godziny zainteresowania. Wrócę za rok! Teraz Pissed Jeans - Why Love Now, Shallow + Throbbing Organ i najnowsze Half Divorced, starsze Honeys. Jest to zespół z Sub Pop o brzmieniu zawieszonym gdzieś pomiędzy wspominanymi wyżej Idles, nirvanowym Bleach (ale bez jej melodyjności i przebojowości) a patrząc jeszcze bardziej wstecz elementami Dischordu i Black Flag. Odkrycie może nie roku ale jak na kwartalne zestawienie w sam raz na podium. Szorstko, gardłowo, desperacko. Jak zdążyłem podejrzeć ciekawe teledyski. Chętniej zobaczyłbym/ posłuchał na żywo niż zalewał się kolejnymi studyjnymi materiałami. A teraz oddechu potrzebuję i jakiegoś organicznego reggae: Natural Mystic Akustycznie - Full Steam Ahead.

Środa. Natural Mystic Akustycznie ciąg dalszy, tym razem Medycyna Ostateczna.

Czwartek. Kilka odsłuchań Medycyny Ostatecznej i wracam do Pissed Jeans - koncert z jesieni 2023.

_________________
Blaszony
Każde zwierzę koi dotyk.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 26 maja 2024 12:07:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 22 czerwca 2013 12:27:05
Posty: 4480
Skąd: z lasu
SEXBOMBA ,,halo to ja''
RÓŻE EUROPY ,,krew Marylin Monroe''
LECH JANERKA ,,Ur''
FALAREK BAND ,,ST''






_________________
,,Tak dużo, tak mocno
Nie pytaj już
Nie pytaj
Tak dużo, tak mocno ''


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 27 maja 2024 08:41:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 19:55:19
Posty: 3167
Skąd: Poznań
Poniedziałek. Czar Medycyny Ostatecznej działa na mnie nieustannie i nucę, i gwiżdżę, i recytuję. Tymczasem zabieram się za odsłuch Kazika Na Żywo. Na żywo ale w studio na pierwszy ogień. Pamiętam ogień i szał, ciekawe jak wypadnie pierwsze od lat słuchanie. Celina i Spalam się strasznie mi się zestarzały. Artyści i Kalifornia nadal gryzą, Piosenka trepa mielizna kolejna, 100000000 może nie gryzie ale nadal porządnie tarmosi. Raz pierwszy słabiej ale nie słabo. Biały Gibson - strasznie się zestarzał ten żarcik. Nie ma litości, Spalaj się, Tak się robi historię - kły cały czas na wierzchu! Mama prosiła... pointa spalona lata temu ale sam numer nadal co najmniej ok. 300000000 - jednak na nie. Świadomość - wolę wersję solo ale nie narzekam. Odpad atomowy niby żarcik ale kopie. Do tego dwa żartobliwe bonusy z CD całkiem mnie nie kupują i cieszę się, że nie słyszałem ich "w epoce". Ostatecznie płyta się broni mimo zmiany w otoczeniu i odbiorcy. Porozumienie ponad podziałami idzie jak walec bez chwili oddechu. Może Dziewczyny są jakąś zniżką formy ale generalnie materiał równy i aktualny. Teraz Las Maquinas De La Muerte - pierwszy, któego nie słuchałem na bieżąco, nie słyszałem dotychczas w ogóle. Jestem około połowy i mam więcej niż mieszane uczucia wobec tego materiału. Wielość styli - wątków - wtrętów, i wynikająca z nich miałkość i niespójność z jednej strony ale z drugiej W południe nadal świetne. Dosłucham do końca, może coś przeważy. No nie. Wymiękam. Nie do zjedzenia materiał. Bar La Curva/ Plamy na słońcu następne. Ale nie zmęczyłem. Na kontrze podpowiedzi YT: The Co-Operators & Friends - Sounds From The Fridge roots emulowany ;)

_________________
Blaszony
Każde zwierzę koi dotyk.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 27 maja 2024 17:27:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 25456
Ciekawe te Twoje rozkminy nad Kazikiem. Też się zgodzę, że Porozumienie zdecydowanie najlepsze jako cały album, chyba żeby... zastosować brzytwę Ockhama i zakończyć Las Maquinas po Łysym do Moskwy. Wtedy chyba powiedziałbym, że to jest najlepszy materiał, jaki nagrali. Nie wiem, co Cię tam uderzyło miałkością, ale dla mnie wszystko tam jest świetne. Po czym... zaczyna się makabra :x

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 27 maja 2024 18:50:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 22 czerwca 2013 12:27:05
Posty: 4480
Skąd: z lasu

FARBEN LEHRE ,,bez pokory''/,,my maszyny''




_________________
,,Tak dużo, tak mocno
Nie pytaj już
Nie pytaj
Tak dużo, tak mocno ''


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 27 maja 2024 19:50:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 28036
Z Las Maquinas trzeba po prostu spędzić trochę czasu, się zaprzyjaźnić, a nie tak "cześć, cześć, dobra, spadaj". RA RA RA!

_________________
Tygrysie, tygrysie - czemu chodzisz w dresie?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 27 maja 2024 21:09:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 12:49:49
Posty: 24353
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Crazy pisze:
zakończyć Las Maquinas po Łysym do Moskwy
Nie da się ukryć, że po Łysym całość wyraźnie siada, ale jak to tak wyrzucić "Prawdę"?
Na pierwszy ogień wyrzuciłbym te załamujące wygłupy Goesha i od razu jest dużo lepiej.

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 27 maja 2024 22:15:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 28036
Łapy precz od Goehsa i brachola Pelego.

_________________
Tygrysie, tygrysie - czemu chodzisz w dresie?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 28 maja 2024 06:53:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 25456
I od DJ-a Killera!

Przerywniki na Maquinas są bardzo dobre i potrzebne, od Wojciecha po miesięcznik Gang.

A Prawdę można dać na singiel/antologię czy coś tam.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 28 maja 2024 07:06:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 12:49:49
Posty: 24353
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Crazy pisze:
potrzebne
Do czego niby? :D

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 28 maja 2024 08:22:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 19:55:19
Posty: 3167
Skąd: Poznań
Dla mnie te skity są jednym z powodów niechęci do materiału. Po pierwszych dwóch, spójnych płytach dostałem LMDLM stylistycznie rozstrzelone, lirycznie przegadane, naszpikowane żartami rodem z Z.F. Skurcz (który wtedy i osobno budził mój entuzjazm). Wszystko to okazuje się w 2024 roku dla mnie niestrawne.

Wtorek. Emulowany roots wczoraj siadł mi bardzo. Dlatego dzisiaj po Dźwiękach z lodówki nadchodzą Rytmy ze zlewu i inne materiały Brystolczyków (ale nie że z kartonu). A Distant beat- znacznie mniej ciepłego, analogowego, emulującego klasyczne brzmienia, pojawia się elektronika taka z '80 reggae i raggamuffin i jest generalnie wyraźnie biedniej..Vibrations from the Bionic Tabernacle to natomiast łagodne domowe dubiszcza, przepłyające w tle bez sensacji. Beating the Doldrums to ostatni ich materiał na dzisiaj. Miękko, korzennie ale znów bez zachwytu pierwszych dwóch poznanych płyt.

Środa. Bob Marley & The Wailers - The Complete Upsetter Singles 1970-1972 wreszcie zripowałem z CD i mogę słuchać stacjonarnie i mobilnie.

_________________
Blaszony
Każde zwierzę koi dotyk.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 30 maja 2024 14:48:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 25456
Peregrin Took pisze:
Do czego niby?

Cóż, to jak tłumaczenie żartów. Jak komuś przeszkadzają i rozbijają spójność, to przecież nie powiem, że mają się podobać. Tobie mogę powiedzieć, że dla kogoś mogły być denerwujące wstawki pozamuzyczne na The Wall, no i co... można tłumaczyć, że one mają umocowanie w koncepcie, że treściowo wnoszą i w ogóle. Ale jeżeli komuś rozbija spójność muzyczną, że nagle ktoś tam krzyczy "you can't have any pudding" albo jakaś baba pyta "are all these your guitars?", to co mu to da, że to ma mieć sens? Oczywiście skity na Las maquinas nie mają sensu, ale też mieć go nie mają: to jest element tego stylistycznego rozstrzelenia, które przeszkadza zasadzie, a mi właśnie bardzo się podoba. Co miałbym powiedzieć komuś, kto by powiedział, że fajna ta "Wielka improwizacja" DNA, ale po co jakieś nagrania z odpalania petardy? No, są potrzebne, a nawet konieczne!!!

Słuchałem rano:
Tinariwen - Emmaar (na fali pokoncertowej, obok powtórki koncertu Tamikrest z KEXP, o czym pisałem gdzie indziej),
a teraz:
The Cracow Klezmer Band ‎– Sanatorium Under The Sign Of The Hourglass: Bruno Schultz, co jest naprawdę nieprawdopodobną eksplozją wirtuozerii :!:

To pierwsze z płyty, to drugie niestety nie. Jakby ktoś poszukiwał pomysłu na prezent dla mnie, to może mi zacząć kupować jakieś różne rzeczy z dyskografii Zorna, będzie z czego wybierać przez kilkanaście lat ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 30 maja 2024 16:30:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 12:49:49
Posty: 24353
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Crazy pisze:
Oczywiście skity na Las maquinas nie mają sensu
No i najważniejsze, że się zgadzamy. :)

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 30 maja 2024 16:40:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 22 czerwca 2013 12:27:05
Posty: 4480
Skąd: z lasu
BĘDZIE DOBRZE ,,Open your mind''
DE PRESS ,,Europa płonie''
DE PRESS,,'56''
DE PRESS ,,Block to block''
DE PRESS ,,produckt''


_________________
,,Tak dużo, tak mocno
Nie pytaj już
Nie pytaj
Tak dużo, tak mocno ''


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 31 maja 2024 18:50:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 19:55:19
Posty: 3167
Skąd: Poznań
Piątek . W pociagu z Łodzi: Rancid - Honor is all we know i Trouble maker. Post Regiment - Czarzly

Sobota. Mieszanka Mighty Diamonds do poczatku robienia naleśników porannych i Tribute to Rancid.do drugiej ich części.

_________________
Blaszony
Każde zwierzę koi dotyk.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 174 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 17 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group