Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest ndz, 15 grudnia 2019 17:32:49

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
PostWysłany: czw, 10 października 2019 10:05:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 22149
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Ja z niekanonicznych czytałem "Skarb Atanaryka" tylko, ale tę oryginalną wersję, sprzed Samochodzikowych dostosowań (nie wiem zresztą, czy dużo ich było).
Z nieNienackich nie czytałem nic; kiedyś zapytałem luźno Pilipiuka, co ze swoich by mi sam polecił, ale jakoś rozmyła się rozmowa. Pamiętam że wspomniałem, iż ciekawi mnie ta część ze Złotem Wrocławia ukrytym w Karkonoszach, na co pytany odrzekł: Oj nie, ta mi nie wyszła. :lol:

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 10 października 2019 13:03:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 3830
Cytat:
Pan Samochodzik pod maską ma Ferrari 410 Super America, 12 cylindrów o mocy 350 koni, 2 gaźniki. Czy współcześnie to by też robiło wrażenie, bo się nie znam?


Złożone pytanie. Na pewno technologia poszła do przodu na tyle, że jest to jednak muzeum: przy dzisiejszych, naszpikowanych elektroniką, silnikach na pewno jest to trochę muzeum. 350 koni to oczywiście wciąż nie w kij dmuchał, chociaż dzisiaj też te moce w samochodach podobnej klasy, co Ferrari wtedy, są większe. Podsumowując: jeśli przyjemiemy, że Pan Samochodzik wciąż pełniłby dziś swoją funkcję, wciąż używałby tego samego pojazdu, gdyby, jakimś cudem był on w takim stanie technicznym, co w 1966 roku ;) gdyby złoczyńcy mieli nowoczesne furki wysokiej klasy, to jednak nie byłby zupełnie bez szans w pościgach, ale jednak byłoby mu trudniej.

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 10 października 2019 20:16:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 11 lutego 2009 23:19:00
Posty: 1237
Skąd: Warmia/Poznań
dzięki Prazeo!

nieNienackich też nie czytałam. Jak wypożyczałam Winnetou w Bibliotece Raczyńskich (ale w filii, nie w głównej), to mieli tylko 4 tomy Nienackiego i całość nieNienackich, chyba do setnego tomu doszli... :?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 12 października 2019 13:51:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:33:35
Posty: 4664
Skąd: ęsowany
w chwili wolnego czasu odświeżyłem sobie Złotą rękawicę i już mogę dać gwiazdki - aż dwie i pół ;)

Pióro nadal zgrabne, bohaterowie nadal wyraziści, ale intryga trochę zbyt przyczajona, mało młodości, dużo damsko-męskiej przekory, powrót Batury trochę bez wyrazu. Ale nadal moglo być powyżej trzech gwiazdek gdyby nie Nackiego pomysł, żeby dokoptować do fabuły Rogera Moore'a, czy w zasadzie Simona Templara, bo jest to tak karykaturalne, że szkoda gadać. Włos się na czytelniku jeży z powodu tej infantylnej zagrywki, która sprawia, że nie da się tej ksiązki czytać ani dla pierwiastka przygodowego, ani nostalgicznego, ani nawet wąstalgicznego ;)

dzisiaj jeszcze zerknę w "Niewidzialnych", aż się boję co to będzie ;)

_________________
szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie
Psalm 128

https://thesoundrops.bandcamp.com/


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 27 października 2019 18:50:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 14504
Skąd: Poznań
Nienacki i Niziurski, jak Mickiewicz i Słowacki :mrgreen: wielcy rywale (ciekaw jestem czy utrzymywali prywatne relacje?).

O zaletach Niziurskiego będę pisał w odpowiednim wątku, tu spróbuję trochę pochwalić tego drugiego. Ale wiele tego nie będzie.
Właśnie poprzez kontrast z Niziurem, którego styl pisania bardzo tę młodość czy nawet hm... młodzieżowość tak naturalnie wyciągał, to było wiarygodne. A u Nienackiego - jakby się nie starał - to wszystko było dla mnie niewiarygodne, trochę sztuczne, wysilone.
O Winnetou
Gero pisze:
Inna pod następującym względem: nie ma w niej m ł o d o ś c i


Generalnie bardziej czy mniej zaznaczone odczucia miałem przy wszystkich samochodzikowych książkach Nienackiego. U Niziura byłem zasysany przez przygodę bez żadnych przeszkód, tu czasem wyobrażałem sobie Pana Pisarza W Średnim Wieku, któryw kapciach przy kubku kawy stuka w maszynę.
No ale dobrze - przeczytałem większość "Samochodzików", no bo jakiż to był wielki wybór w latach 80-tych... Większości z nich nie pamiętam w ogóle. Jeśli już coś przez mgłę to ogólny zapach PRL, przesączający się pomimo wakacyjnych dekoracji (dyrektor Marczak!).
Wybija się dla mnie z tych wszystkich części "Niesamowity dwór" - jedyna część cyklu do której z przyjemnością wracałem.
Tak jak Gero wspomniał: ciekawie zarysowana jest relacja w trójkącie panna Wierzchoń - Bigos - Samochodzik, w którym zawierane są zmienne sojusze (zawsze miałem pewną słabość do Bigosa, do dziś martwię się jak mu tam idzie pod batem Wierzchoniowej). Ponadto całkiem sprawnym piórem Nienacki zarysowuje porę roku, w której toczy się akcja. Te mgły, gołe drzewa, wiatry, duża część akcji dzieje się w ciemnościach... Do tego porządna intryga + fajne bonusy: valcone, opróżnianie butelki burgunda (urzędnik państwowy i takie rzeczy?), sex appeal panny Marysi.

Pewien głos obronny podniosę w kwestii "Pan Samochodzik i człowiek z UFO". Oczywiście, trochę to jest taka foliowa reklamówka. Chwyty są nieco zbyt oczywiste a jednak cenię tu Nienackiego za próbę wyjścia z bohaterem z dotychczasowych ograniczeń. Efekt jest taki jak gorbaczowowskie radzieckie filmy akcji: nie jest to w stanie udawać zachodniego oryginału, to po co podrupka? Ale pamiętam, że jednak dość wartko mi się to czytało. Jest w tym coś takiego jak muzyczna osiemdziesiona, niby człowiek mówi "nie" a potem nuci sobie "Latawce dmuchawce wiatr" :wink:

Troszkę - ale tylko troszkę - broniłbym jeszcze "Winnetou"... [chwila przerwy]
Wiecie, jednak nie - mamy tę książkę, przekartkowałem, to jest jednak słabe. Dialogi tak sztuczne że zęby bolą.

_________________
Kolejne paczki spowodują podwojenie ilości haczyków


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 30 października 2019 16:11:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 3830
Cytat:
(ciekaw jestem czy utrzymywali prywatne relacje?).


Raczej nie: Niziurski miał wywalone na środowisko pisarskie, siedział w domu z rodziną i pisał książkę za książką, a Nienacki spędzał czas na Mazurach imprezując z przyjaciółmi i podrywając miejscowe licealistki ew. od czasu do czasu np. popierając stan wojenny :twisted:

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group