Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest sob, 22 czerwca 2024 12:26:46

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 25 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: ndz, 12 maja 2024 23:34:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 25474
Dziś napiszę tylko krótko i dobitnie:

po raz pierwszy od wielu lat poczułem znowu, czym jest Niewidzialna armia! Jak ziarna rozrzucone gdzieś na wietrze, które na powrót się zeszły. Mimo paru incydentów i dziwnych akcji z dziwnymi ludźmi, atmosfera pod sceną była rewelacyjna, świetnie uzupełniała się z energią płynącą ze sceny i tak, byliśmy tam prawdziwą niewidzialną armią!

I jeszcze drugie: uważam, że warto było zabulić 125 zł za bilet, żeby po raz pierwszy usłyszeć na żywo Siódmy :D :D :D
Nie pytam, dlaczego te bilety tak wstrząsająco drogie, ale ani trochę nie żałuję.

Pozdro dla wszystkich, których spotkaliśmy: no, dla elsei przede wszystkim, dla panka, Budynia i nemesister, Peta i Sylwii, Paulusa Wolfa, Erkeja, Antonia.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 13 maja 2024 09:01:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 15:46:47
Posty: 21470
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Crazy pisze:
Mimo paru incydentów i dziwnych akcji z dziwnymi ludźmi, atmosfera pod sceną była rewelacyjna


Ejże! Ja bym powiedział, że atmosfera pod sceną była rewelacyjna także DZIĘKI incydentom pod sceną. Jeśli głównym bohaterem koncertu był materiał z lat 80-tych, to i trzoda pod sceną powinna być przynajmniej odrobinę w stylu lat 80-tych. Rekonstrukcja doskonała z dbałością o detale. ;)

Crazy pisze:
Nie pytam, dlaczego te bilety tak wstrząsająco drogie, ale ani trochę nie żałuję.


Ty nie pytasz, ja odpowiedzi nie znam, ale pozwolę sobie posnuć domysły. Po pierwsze warto chyba ustalić czy bilety były "wstrząsająco drogie", tylko "drogie", czy wręcz "w normalnej cenie". Odnosząc tą cenę do biletów na ostatnie koncerty NMA, która faktycznie była niższa, można by było faktycznie stwierdzić, że były "wstrząsająco drogie". Jeśli jednak porównamy je z cenami na koncerty innych polskich wykonawców z podobnym (lub nawet krótszym) stażem i o podobnej pozycji na polskiej scenie, to zrobi się ciekawiej. Bilety na jesienne "pomarańczowe" koncerty Kultu - ok. 135 PLN, bilety na czerwcowe koncerty Molesty - ok. 140 PLN (zresztą już wyprzedane, zostały wyłącznie pakiety vip, z których najtańszy to ok. 160 PLN... + opłata serwisowa). Po drugie warto wziąć pod uwagę, że obecnie bilety na koncerty gwiazd zagranicznych zaczynają się przeważnie od 150 PLN wzwyż (piszę w oparciu o moje rozpoznanie w tej kwestii i w oparciu o ceny które płaciłem za koncerty zachodnich gości w zeszłym i w tym roku). Z tego wynikało by raczej, że (niezależnie jak nas to klepie po kieszenie) to nie bilety na Armię były "wstrząsająco drogie", tylko co najwyżej bilety na NMA były "podejrzanie tanie". I nie, nie chodzi o to, że bronię tej ceny, ani że mnie ona cieszy. Po prostu taniej to już było, a ja chyba zdążyłem do tego przywyknąć. Wypada także dodać, że ostateczna cena biletu zależy nie od zespołu, a od organizatora, a tym było Live Nation, który jest kojarzony jako chyba największych "zdzierca" w branży koncertowej (tak, wiem, że organizatorem trasy NMA, także było LN i jest to tym bardziej niezwykłe/podejrzane :D). Niezależnie jednak od tego jakbyśmy sobie tutaj nie kwękali, to wygląda na to, że mimo wszystko LN nie przestrzelił z ceną. W sobotę Proxima pękała w szwach (przyznam szczerze, że już dawno nie widziałem tylu osób na koncercie Armii), a przecież to nie był jeden, szczególny koncert, na który ściągnęli fani z całej Polski, tylko jeden z wielu koncertów z całej trasy (i z tego co donoszą sprawozdawcy, to sytuacja wszędzie jest podobna). Jak widać publiczność "zagłosowała nogami" i utwierdziła LN w słuszności co do wysokości przyjętej stawki. Możliwe (i mam taką nadzieję), że w ramach tej ceny zespół dostał odpowiednie wynagrodzenie, promocję (co jest bardzo ważne), możliwość grania w miejscach, w których wcześniej miał problem z "przebiciem organizacyjnym", a przede wszystkim wiatr w skrzydła skłaniający go do intensyfikacji aktywności koncertowej (np. na jesieni, przy okazji promocji materiału z nowego albumu), czego im i sobie życzę.

A ujmując rzecz znacznie krócej. Ile te bilety kosztowały, tyle kosztowały, ale nie żałuję żadnej wydanej złotówki.
No! I tyle pisaniny na ten temat z mojej strony. :)

Crazy pisze:
Pozdro dla wszystkich, których spotkaliśmy


Piątula! :)

A co do samego koncertu, to jak odebrałem go chyba mniej "mistycznie", a bardziej "fizycznie", ale coś rzeczywiście jest w tym co napisałeś:
Crazy pisze:
po raz pierwszy od wielu lat poczułem znowu, czym jest Niewidzialna armia! Jak ziarna rozrzucone gdzieś na wietrze, które na powrót się zeszły.


I nie mówię tylko o bywalacach UT. Spotkałem w Proximie tylu znajomych, których nie podejrzewał bym o obecność, że to było naprawdę zadziwiające. Niektórych widywanych często (ale raczej nie spodziewał bym się ich ujrzeć pod sceną, na której grała Armia), a innych widywanych bardzo rzadko, bo już dawno odpuścili sobie chodzenie na jakiekolwiek koncerty (ale na ten jednak przyszli). Ba! Jeden ancymonek przyjechał na tą potańcówkę specjalnie z Londynu. :D

_________________
Sometimes good guys don't wear white


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 13 maja 2024 13:01:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 31 maja 2007 23:28:36
Posty: 1071
Skąd: W-wa
Crazy pisze:
Pozdro dla wszystkich, których spotkaliśmy

Fajnie było Was zobaczyć :D

Koncert świetny - dobrze było tam być - ARMIA zagrała pierwszą płytę w Warszawie :D Będzie co wspominać - muzyczna uczta, chóralne śpiewy, pogo, po którym została mokra plama, świetna atmosfera - tak jak napisał Crazy - Niewidzialna Armia!
Koncert trwał 2 godziny, były potrójne bisy, a ze sceny - cały czas mega pozytywna energia. Nagłośnienie dla mnie bardzo dobre, fajnie było słychać, zespół zgrany :D
Na początku było bardzo gorąco, dopiero po mniej więcej 30 minutach włączyli nawiew, ale jeden facet obok mnie zdążył się osunąć. Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie frekwencja - klub wypełniony, średnia wieku raczej wyższa :wink: , a i tak było dużo chętnych, żeby kręcić młyn, ja raczej bym się nie odważył, zauważyłem, że nawet na On jest tu coraz trudniej oderwać się od ziemi, chociaż Budzy wołał "wyżej, wyżej!" :D
Kolejne spostrzeżenie - po godzinie, może półtorej stania i machania nogą zaczął dokuczać mi kręgosłup :shock:
I jeszcze jedno - widziałem prawdziwego irokeza, no może próbę odtworzenia :wink:

Podsumowując - warto było tam być, oj warto, to koncert, który na długo zostanie w pamięci.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 13 maja 2024 14:28:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 15:46:47
Posty: 21470
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Antonio pisze:
I jeszcze jedno - widziałem prawdziwego irokeza, no może próbę odtworzenia


Ale co w tym szczególnego? Że w ogóle irokeza, czy że na koncercie Armii? :)

BTW: Ja widziałem nawet dwa - całkiem klasyczne i nie wyglądające raczej na próbę rekonstrukcji, tylko noszone na stałe. ;)

_________________
Sometimes good guys don't wear white


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 13 maja 2024 15:24:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 21:04:57
Posty: 14029
Skąd: ze wsi
cieszę się, że było tak jak było i jak powinno być... :) czytając Was słyszę jeszcze raz to, co działo się w Krakowie...
w ogóle przyznam się, że byłem sceptycznie nastwiony do pomysłu grania pierwszej płyty i miałem mega wątpliwości, a na koncert trafiłem w ostatniej chwili i przymuszony nawet... o ja głupi!

a zgadnijcie, który z utworów jest dla elronda ulubionym z jedynki granej na tych koncertach?

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 13 maja 2024 18:59:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 25474
Tak ogólnie, to wydawało mi się, że Nic już nie przeszkodzi... Ale być może co innego na płycie a co innego do grania? Wspaniale wypadły Nigdzie teraz tutaj i W niczyjej sprawie, może któryś z tych?

Nic już nie przeszkodzi przypadła niewdzięczna rola zacierania złego wrażenia po...

Pet pisze:
atmosfera pod sceną była rewelacyjna także DZIĘKI incydentom pod sceną


... w różnych aspektach możesz mieć rację, a nawet sam się do tego przyczyniłeś, kopiąc ludzi buciorami po głowach :P . Ale chyba nie było Cię tam, kiedy ten napruty pojeb zaczął jednego gościa dusić, niemal nie dało się go od tamtego odłączyć, a był tak czymś dogazowany, że kilku chłopa z trudem go kawałek przeprowadziło. To wtedy, co Budzy przerwał i próbował się połapać, co się na dole dzieje. I chyba jakoś wtedy/potem było Nic już nie przeszkodzi. Dopiero Siódmy na dobre rozładował atmosferę 8-)

Siódmy w ogóle rewelacja i miałem pisać, że to najlepszy utwór koncertu. Ale kurde, potem ta Niewidzialna armia i niesamowite poczucie jedności i w ogóle. A potem okazało się, że nie spoczywają na laurach, tylko po pierwszej płycie grają właściwie drugą... (ostatecznie chyba dwóch numerów ledwie zabrakło do całości Legendy!). I jednak bezwzględny best moment koncertu - ech, co za przewidywalność, ale co mogę poradzić, skoro tak to było?! - Opowieść zimowa!

A najczęściej "grany" utwór - Intro 87 :mrgreen: Zabrzmiał aż cztery razy, na początek, na koniec pierwszej płyty, po kolejnej części koncertu (chyba przed pierwszymi jakby bisami, rozpoczętymi Miejscem pod słońcem) i po bisach, po których jednak były i dalsze bisy... Było tego tyle, że się
zgubiłem!

Po koncercie poznańskim
pyrlandczyk pisze:
Po Śnie jeszcze;
-Inaczej niż zwykle
-On jest tu
Te kawałki od 21 do 25 to pierwszy bis, a po wejściu na drugi;
-Kochaj mnie
-Przebłysk
-Legenda
-Aguirre


I jakoś też tak to było. A w Sen nocy letniej wplecione bardzo ładnie Popioły!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 13 maja 2024 19:25:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 21:54:20
Posty: 6850
Super się to czyta - i teź ogląda filmiki, a to wcale nie takie częste, by móc atmosferę poczuć też z nich.
Nie było mnie, nie moja kolej tym razem ;-) - ale cieszę się, że moc i świetlistość z Armii wciąż płynie. :aniolek:

Co do cen biletów - dzięki, Pet, za wpis na ten temat, bo miałam ochotę już wcześniej coś napisać. Tzn. nie raduje mnie wzrost cen, ale zważywszy na to, co działo się z cenami praktycznie wszystkiego w ostatnich latach, to dziwi mnie oczekiwanie, że ceny koncertów mają się nie zmieniać. Pet podał m.in. przykłady gwiazd zagranicznych, a ja uzupełnię o inny przypadek. Na mojej ulicy odbył się niedawno koncert poznańskiego Kwartetu Proforma (raczej niszowego, poezja śpiewana, Pippin będzie wiedział 8-) ) - cena za bilet: 90 zł.

_________________
Kto powołał na dyrektora Trójki człowieka, który nie rozumie pytania 'kto'?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 13 maja 2024 19:28:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 17:38:41
Posty: 10048
Fajnie było usłyszeć nieograne kawałki z pierwszej płyty. I flet!

Stałam jednak z tyłu, gdzie atmosfera była drętwa i nie widziałam, co tam się działo z przodu. Gdyby nie to, że Budzy zaczął uspokajać jakiegoś kolesia ze sceny, to nawet nie wiedziałabym, że coś się działo.

Pietruszka pisze:
a zgadnijcie, który z utworów jest dla elronda ulubionym z jedynki granej na tych koncertach?

Ja bym obstawiała Jeżeli :wink: , ale znając Budzego to on nie zalicza go do Antiarmii.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 13 maja 2024 19:39:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 25474
Nie ma co zaliczać albo nie zaliczać, jego tam nie ma :-)

Rozmowy o cenach mi się nie chce ciągnąć, interesuje mnie w tym tylko to:

Pet pisze:
(i mam taką nadzieję), że w ramach tej ceny zespół dostał odpowiednie wynagrodzenie, promocję (co jest bardzo ważne), możliwość grania w miejscach, w których wcześniej miał problem z "przebiciem organizacyjnym", a przede wszystkim wiatr w skrzydła skłaniający go do intensyfikacji aktywności koncertowej (np. na jesieni, przy okazji promocji materiału z nowego albumu), czego im i sobie życzę.


monika pisze:
Nie było mnie, nie moja kolej tym razem

To mogę Cię w ramach pocieszenia zapewnić, że piotrpanek nie poszedł w tym czasie z kolegami na piwo, ani nie zasypywał gruszek w popiele, ani też nie łapał wróbla na dachu, lecz przez cały koncert dzielnie walczył z przodu, a nawet po wielokroć walczyliśmy razem.
A, i dopraszał się głośno o Horror Budzuli, ale go zignorowali niestety :D

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 13 maja 2024 20:05:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 31 maja 2007 23:28:36
Posty: 1071
Skąd: W-wa
Pet pisze:
Ale co w tym szczególnego? Że w ogóle irokeza, czy że na koncercie Armii?

Jakoś dawno nie widziałem, częściej w latach osiemdziesiątych :wink:

Crazy pisze:
i po bisach, po których jednak były i dalsze bisy... Było tego tyle, że się
zgubiłem!

Ale oprócz tego co zacytowałeś z wpisu pyrlandczyka na ostanim bisie była jeszcze Legenda, dobrze pamiętam?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 13 maja 2024 20:26:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 25474
U pyrlandczyka też była Legenda, tyle że u nas była na samym końcu - bis po bisie. Tak chyba też donosił Old Seniorhand z Torunia.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 13 maja 2024 21:06:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 22 czerwca 2006 09:44:39
Posty: 816
Skąd: Warszawa
Koncert naprawdę wypadł pierwsza klasa ! Dla mnie to była wspaniała podróż sentymentalna i jednocześnie potężny kop dawno zapomnianej energii. Jednak Armia to kapela czadowa - jasne, tyle lat grania, różne koncepcje artystyczne, rożne doświadczenia życiowe, raz bliżej Nieba raz dalej - ale pierwsza i druga płyta to jest to, o czym się myśli słysząc tę nazwę (przynajmniej jak się jest w moim wieku :lol: ).

Budzy w świetnej formie, wkręcony w klimat, chwilami myślałem, że go poniesie i skoczy ze sceny :lol: Muzykanci super :brawa: piękna młócka.
Publika dość leciwa, więc mocno mnie zdziwiło, że komuś się chciało :boks: , ale przyznam się, że ja i mój kolega - weteran dawnych koncertowych czasów - mieliśmy wtedy takie trochę deja vu i popatrzyliśmy wyrozumiale na siebie podzielając odczucia Peta :
Cytat:
Rekonstrukcja doskonała z dbałością o detale. ;)
Tak poważniej to większość ludzi było spoko, czuli klimat, darli mordy, dzieciak z blond irokezem (chyba dziewczyna) wyglądał naprawdę zawodowo. Ja tym razem nie wchodziłem w pogo, ale za to dzielnie odśpiewałem cały materiał i następnego dnia ku uciesze mojej rodzinki mówiłem głosem Janka Himilsbacha :D Podobnie jak Pet spotkałem kilka osób ze starych czasów, z którymi kontakt się urwał, a których ten koncertowy projekt poderwał do życia.

Crazy, elsea, Panek, Erkej :piwo: super było Was zobaczyć, innych forumowiczów nie ogarnąłem :oops:

Dziękuję jeszcze raz za to wydarzenie, to chyba jeden z lepszych koncertów Armii, na których byłem. Jedyny minus: zabrakło Saluto, Jestem drzewo, Na ulice, 3 znaki Dobrze by się komponowały na tej playliście.

_________________
Czekając na noc układam sobie pieśni,
Nie wsłuchuj się za długo, nie wpatruj się za bardzo...


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 13 maja 2024 21:14:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 17:38:41
Posty: 10048
Paulus_Wolf pisze:
Jestem drzewo

Ej, serio nie było? :shock: Głowę bym sobie dała uciąć, że grali...


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 13 maja 2024 21:38:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:36:56
Posty: 7700
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Co do rekonstrukcji, to mnie bliżej do postawy Peta i Paulusa. Czułem, że wpisuję się dokładnie w średnią wieku i tak samo było w młynie. Nie było jak nieraz dawniej zdominowane przez niewyżytych nastolatków/studentów (choć właśnie tu jak zwykle pojawiły się rekonstrukcje irokezów), tylko przez facetów mniej więcej w moim wieku i mniej więcej dwa razy cięższych ode mnie. Jednocześnie wcale nie czułem się w nim bardziej niebezpiecznie niż te dwadzieścia pięć lat temu. Pomijając pojedyncze incydentalne przypadki, byli to faceci w miarę kontrolujący stan upojenia alkoholowego i nie tylko, i świadomi, że w pogo można oberwać niechcący, więc trzeba uważać na siebie i na innych wokoło. Prawie nie było sytuacji znanych mi z dawna, że ktoś się przewraca w środku młyna i wszyscy wokół panicznie starają się go podnieść i wyciągnąć, żeby uniknął stratowania. Rzeczywiście, z tym jednym kolesiem było niezbyt dobrze. Ja nawet dostałem od niego w szczękę, ale już prawie się zagoiło. Przy czym to było typowe dostanie przypadkowe. Większość kolesiów, którzy mogli wzbudzać obawy, bo darli ryja (głównie domagając się Aguirre, którego nie było w podstawowym zestawie, tylko na bisy) i wyglądali na takich, których łatwo sprowokować, tak naprawdę nie było niebezpiecznych dla otoczenia - bo skupionych na sobie, a nie szukaniu zaczepki.

Crazy pisze:
piotrpanek nie poszedł w tym czasie z kolegami na piwo

No tak - wypiłem jedno samotnie przy barze.

_________________
Była tu wczoraj premier Suchocka,
chyba przypadkiem przed wyborami


Ostatnio zmieniony pn, 13 maja 2024 21:40:25 przez panek, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 14 maja 2024 08:03:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 15:46:47
Posty: 21470
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Crazy pisze:
sam się do tego przyczyniłeś, kopiąc ludzi buciorami po głowach


Oj tam, od razu tam "kopiąc"... i od razu tam "buciorami". Lepszym określeniem będzie "zawadzając adidaskami" :wstyd

Crazy pisze:
Ale chyba nie było Cię tam, kiedy ten napruty pojeb zaczął jednego gościa dusić, niemal nie dało się go od tamtego odłączyć, a był tak czymś dogazowany, że kilku chłopa z trudem go kawałek przeprowadziło.


Chyba jednak byłem. I chyba nawet miałem (nie)przyjemność wejść w kontakt bezpośredni z tym kretynem "przesuwając" go na tyły, kiedy zaczął robić podobne podjazdy do jakiejś panny stojącej przy barierkach. Przede wszystkim jednak, chyba nie dość wyraziście przymrużyłem oko pisząc, że obecność tego gamonia pozytywnie ubogaciła koncert. Natomiast już oklep, który chyba zebrał trochę dalej od sceny, gdzie udało się go odesłać spod barierek, był dosyć miłym elementem imprezy. :)

Crazy pisze:
To wtedy, co Budzy przerwał i próbował się połapać, co się na dole dzieje.


To było między utworami, a czujnością rewolucyjną wykazał się Kuba, który skierował uwagę Budzego na problem. No a potem było faktycznie "Nic już nie przeszkodzi" (bardzo w tempo :D). Poprosimy o materiał dowodowy:
phpBB [video]


Antonio pisze:
Jakoś dawno nie widziałem, częściej w latach osiemdziesiątych


Na tym koncercie widziałem dwa, ale na ulicach i na innych imprezach widuję tyle, że już nawet nie zwracam uwagi. W latach 80-tych jeśli już się pojawiały, to była manifestacja, a teraz po prostu element stylu. :)

_________________
Sometimes good guys don't wear white


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 25 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: grawson i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group